Altheia: The Wrath of Aferi – wrażenia z rozgrywki

Demo Altheia: The Wrath of Aferi wzbudziło we mnie bardzo mieszane uczucia. Ciekawe mechanizmy rodem z Tomb Raidera i Legend of Zelda w bardzo budżetowym wydaniu.

Demo Altheia: The Wrath of Aferi wzbudziło we mnie bardzo mieszane uczucia. Już od pierwszych minut widać, że twórcy mieli ambitny plan – stworzyć grę osadzoną w baśniowym, a jednocześnie mrocznym świecie, a rozgrywka była mocno inspirowana klasycznymi Tomb Raiderami oraz serią The Legend of Zelda. Zapowiadało się ciekawie, ale jak na razie zbyt wiele rzeczy tu po prostu nie działa.

Altheia: The Wrath of Aferi - wrażenia z rozgrywki

Zacznijmy jednak od ledwie nakreślonego tła fabularnego. Altheia: The Wrath of Aferi opowiada historię Lili, która próbuje poradzić sobie ze stratą matki, a motyw żałoby oraz narastającej ciemności zwiastuje opowieść zbudowaną wokół tematu duchowej traumy. Demo pokazuje jedynie zalążek fabuły i w obecnej formie pozostaje raczej w fazie szkicu i nie jest w stanie zaangażować. Narracja prowadzona jest bardzo skromnie i podejrzewam, że podobna forma utrzyma się również w przyszłości.

Świat przedstawiony jest pełen kontrastów. Z jednej strony oferuje całkiem ciekawie wykreowaną atmosferę, ale ogólna jakość wizualna jest cholernie nierówna. W wielu miejscach oprawa wygląda surowo i po prostu brzydko. Modele i tekstury są pozbawione detali, co mocno ogranicza estetykę i próbę wykreowania intrygujące atmosfery. Mam nadzieję, że akurat ten aspekt się mocno zmieni, bo niektóre lokacje sprawiają wprost wrażenie totalnie niedokończonych. Problemem jest też brak płynności – to kolejna niespecjalnie ładna gra na Unreal Engine 5, która cierpi na fatalną optymalizację.

Altheia: The Wrath of Aferi - wrażenia z rozgrywki

Zagadki logiczne to najmocniejsza strona wersji demo Altheia: The Wrath of Aferi i mają w sobie pewien potencjał. Czasem rozwiązanie ich bywa oczywiste, ale w niektórych momentach trzeba się chwile zastanowić nad dalszymi krokami. Największe problemy sprawia tu nieprecyzyjne sterowanie, męczące i powolne powroty do poprzednich części lokacji. Dodatkowym utrudnieniem są błędy, które pojawiają się nie tylko w warstwie technicznej, ale i w logice działania niektórych mechanizmów.

Demo zawiera liczne usterki, które potrafiły wymusić restart całej sekwencji lub wczytanie punktu kontrolnego. Problemy z kolizjami, błędami animacji czy opóźnieniem w reakcji postaci są zbyt częste, by można je było zignorować – jeśli nie zostaną znacząco poprawione to gra po prostu przepadnie. Gdy mechaniki działają poprawnie, widać w nich pewien potencjał.

Altheia: The Wrath of Aferi - wrażenia z rozgrywki

Walka łączy standardowe starcia bronią białą uzupełnioną przez łuk – to bardzo proste mechaniki, które zupełnie nie wyróżniają się na tle podobnych produkcji. Potyczki występują tu sporadycznie są typowym dodatkiem do środowiskowych zagadek – brakuje im dynamiki, ciekawych kombinacji ciosów czy po prostu jakiegokolwiek wyzwania.

Data premiery Altheia: The Wrath of Aferi jest jeszcze nieustalona, co daje pewne nadzieje na wprowadzenie licznych poprawek. Podejrzewam, że twórcy trochę za dużo wzięli na swe barki i nie będą w stanie udźwignąć produkcji, która próbuje tak bardzo czerpać z klasycznych przygodowych gier akcji. Same zagadki tu nie wystarczą jeśli wszystkie pozostałe elementy rozgrywki będą na zbliżonym poziomie. Grę można dodać do listy życzeń i śledzić jej rozwój na Steam.

Altheia: The Wrath of Aferi - wrażenia z rozgrywki