Jeszcze do niedawna tryb „Ultra Performance” w DLSS był traktowany jako akt desperacji dla posiadaczy najsłabszych maszyn. Obraz rozmyty jak po posmarowaniu wazeliną był ceną za płynność. Wraz z premierą DLSS 4.5 NVIDIA zmienia zasady gry. Dosłownie.
Gdyby ktoś pokazał Wam zrzuty ekranu z najnowszych gier działających w rozdzielczości rodem z PlayStation 3 (720p) i powiedział, że to natywne 4K, prawdopodobnie byście uwierzyli. Brzmi to jak marketingowa bajka, ale najnowsza aktualizacja technologii NVIDII udowadnia, że niemożliwe stało się możliwe. Sprawdziliśmy, jak w praktyce działa DLSS 4.5 i dlaczego to najważniejsza zmiana w skalowaniu obrazu od dawna.
Jakość obrazu w trybie Ultra Wydajności
Ghost of Tsushima i ARC Riders – koniec z migotaniem
W Ghost of Tsushima szczegóły są kluczowe. Mnóstwo efektów cząsteczkowych, liście na wietrze, dynamiczna walka. W nowej wersji DLSS obraz jest ostry i stabilny. Krawędzie zbroi czy miecza nie migoczą, co było zmorą starszych wersji przy niskich rozdzielczościach wejściowych.

Jeszcze większe wrażenie robi hitowe ARC Riders. Gra z gęstą roślinnością to zazwyczaj „killer” dla upscalingu. Trawa i drobne krzaki przy skalowaniu z 720p zamieniały się w brzydki szum. Tutaj? Świat jest pełny detali, a obraz stabilny jak skała.
Monster Hunter Wilds i Borderlands 4
Spójrzmy na Monster Hunter Wilds – grę, która potrafiła dławić najmocniejsze PC nawet przy spokojnych scenach. Dzięki DLSS 4.5 płynność i klarowność obrazu są wręcz nienaganne, mimo że silnik gry renderuje garstkę pikseli.

Na koniec optymalizacyjny koszmarek, czyli świeży Borderlands 4. Styl cel-shading z czarnymi obrysami jest bezlitosny dla niskich rozdzielczości – każdy „ząbek” na krawędzi widać podwójnie. W nowej wersji DLSS wygląda to jednak świetnie. To, co widzicie na zrzutach, to natywne 720p podniesione do 4K.
Jak to działa? Transformery wchodzą do gry
Czym DLSS 4.5 różni się od poprzedników? Do tej pory technologia opierała się na starszych metodach uczenia maszynowego. Gdy rozdzielczość wejściowa była zbyt niska, algorytm nie miał danych, by odtworzyć ładny obraz – stąd brało się rozmycie i smużenie.
Wersja 4.5 wprowadza drugą generację modelu opartego na transformerach. To ta sama technologia, która napędza najpotężniejsze modele językowe świata, takie jak ChatGPT. NVIDIA zaprzęgła tę architekturę do analizy obrazu w czasie rzeczywistym.

Efekty tej zmiany są dwa:
- Niesamowita stabilność w ruchu. Nowy model „rozumie” scenę znacznie lepiej. Pamięta obiekty z dłuższej historii klatek i potrafi stabilnie utrzymać je w miejscu. Źdźbła trawy w ARC Riders przestały migotać, bo AI nie gubi się już między klatkami.
- Koniec z ghostingiem. Irytujący powidok za poruszającymi się obiektami został zredukowany niemal do zera. Miecz w Ghost of Tsushima podczas cięcia pozostaje ostry.
Game Changer dla starszych kart RTX
Najlepsza wiadomość? Ulepszony Super Resolution oparty na transformerach działa na wszystkich kartach z rodziny RTX.
Nieważne, czy masz w obudowie leciwego RTX 2060, czy potężnego RTX 5090. To właśnie ten nowy model pozwala grać w trybie ultra wydajności i oglądać na ekranie obraz, który wygląda bardziej jak natywne 4K niż to, co oferują obecne konsole. To kompletny game changer dla posiadaczy starszych GPU. Nagle można odpalić najnowsze gry na wysokich ustawieniach, bo karta musi wyrenderować jedynie obraz w rozdzielczości HD.

Co tylko dla serii RTX 5000?
Oczywiście NVIDIA zostawiła coś ekstra dla posiadaczy najnowszego sprzętu. Mowa o Dynamic Multiframe Generation. Do tej pory generowanie klatek było sztywne, teraz działa dynamicznie i w szczytowych momentach potrafi wygenerować nawet sześć sztucznych klatek na jedną prawdziwą. Brzmi kosmicznie (i trochę komicznie), ale ta funkcja zarezerwowana jest wyłącznie dla serii RTX 5000.
Czy 720p w 2026 roku znowu ma sens?
Czy DLSS 4.5 jest idealny? Jeśli zrobicie przybliżenie 400% na statycznym obrazie, znajdziecie drobne artefakty. Ale podczas walki w Monster Hunterze nikt nie analizuje pikseli z lupą.
Dzięki przejściu na modele transformerowe, tryby wydajności przestały być opcją dla zdesperowanych. Nigdy nie myślałem, że to powiem, ale 720p w 2026 roku znowu ma sens. To wielka szansa dla rynku handheldów czy następców Steam Decka, o ile wykorzystają technologię Zielonych. Niestety DLSS na Nintendo Switch 2 nie ma najmniejszego startu do możliwości modelu znanego z PC. NVIDIA właśnie znowu odjechała konkurencji o kilka długości.
Większość gier obsługujących DLSS 2 i nowsze zadziała z nowym modelem – wystarczy oficjalna aplikacja NVIDII lub narzędzia typu DLSS Swapper. Warto sprawdzić to na własne oczy, bo skok jakościowy jest gigantyczny.




