Dying Light: The Beast – nowe spojrzenie na parkour i walkę

Dying Light: The Beast z nowym trailerem. Techland pokazuje realistyczny parkour i brutalną walkę.

Techland stopniowo odkrywa karty związane z Dying Light: The Beast, a najnowszy materiał wideo udowadnia, że studio konsekwentnie rozwija swoją wizję brutalnej, a zarazem niezwykle angażującej rozgrywki. Krótki trailer prezentuje wewnętrzne zmagania Kyle’a Crane’a, zapierające dech w piersiach krajobrazy Castor Woods, a także parkour i dynamiczną walkę, które mają stać się fundamentem tej odsłony serii.

Parkour został opracowany tak, by maksymalnie oddawał swobodę ruchu i naturalność. Skoki są podporządkowane fizyce, pozbawione nienaturalnego unoszenia się w powietrzu, a wspinaczka – choć nie ograniczana paskiem wytrzymałości – wymaga spostrzegawczości i umiejętności dostrzegania alternatywnych dróg. Co więcej, Kyle zyskał ponad sto nowych animacji, w tym kilkanaście przeznaczonych wyłącznie do wspinania się na krawędzie, co wyraźnie podkreśla nacisk na autentyczność poruszania się po świecie.

Nie mniej uwagi poświęcono walce. Każdy cios został przeanalizowany tak, by odczuwalnie różnił się w zależności od broni, a dzięki nowemu silnikowi fizyki i aktywnemu ragdollowi uderzenia nabierają rzeczywistego ciężaru. Przeciwnicy nie są tu bezmyślnymi manekinami – korzystają z osłon, stosują ponad 20 strategii zajmowania pozycji i potrafią zaskoczyć taktyką. System obrażeń pozwala z kolei na niszczenie kilkunastu części ciała, a widoczne rany pojawiają się dwa razy częściej niż w poprzednich częściach.

Techland nie boi się stawiać na wymagającą, a zarazem satysfakcjonującą rozgrywkę. Co z tego wyjdzie? Sprawdzimy już 19 września 2025 na PC oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series.