Expeditions: A MudRunner Game – Recenzja

Expeditions: A MudRunner Game dość mocno podzielił fanów i może pochwalić się wyraźnie mniej pozytywnym odbiorem, niż poprzednia gra studia, Snowrunner. Rozumiem narzekania na uproszczenia i inny kierunek rozgrywki, ale dla mnie pozycja ta okazała się idealnym punktem wejścia do serii i zachętą do bliższego poznania również pozostałych tytułów. Jeśli podobnie jak ja czuliście się przytłoczeni poziomem skomplikowania produkcji od Saber Interactive to i dla Was Expeditions może być bardzo ciekawą propozycją.

Expeditions: A MudRunner Game - Recenzja

Jak wygląda rozgrywka w Expeditions: A MudRunner Game?

Zanim na dobre ugrzęźniemy w błocie to czeka na tu solidny samouczek, który uczy krok po kroku podstaw rozgrywki. W grze tym razem nacisk położono na ogólną eksplorację trudnych terenów, a nie dostarczanie ładunków jak to miało miejsce w Snowrunnerze. Pierwsze godziny rozgrywki są tu raczej spokojne i niemal relaksujące, ale im dalej w las tym bardziej gra daje popalić. Potrafię wyobrazić sobie, że eksperci w tym gatunku będą mieli sporo okazji do kręcenia nosem i mogą poczuć znużenie nieco trywialnymi zadaniami, ale dla początkujących to naprawdę solidny wstęp do zabawy.

Ekspedycje to raz dłuższe, raz krótsze misje z jasno określonymi celami do wykonania. Większość z nich zaczyna się od dotarcia z punktu A do B, następnie wykonania prostej akcji w postaci zeskanowania określonych miejsc za pomocą lornetki lub drona, i zebrania konkretnych znajdziek. Gra dodatkowo bardzo lubi bawić się w ciepło-zimno i często korzysta z tej mechaniki w postaci choćby detektora metali, który wskazuje kierunek do poszukiwanego celu. Expeditions wprowadza też proste mini gry polegające na wciśnięciu przycisku akcji w odpowiednim momencie czy podążaniu kursorem za konkretnym polem – pasują tu jak pięść do nosa, ale nieco urozmaicają zabawę.

Expeditions: A MudRunner Game - Recenzja

Przed każdą misją wybieramy pojazdy, które mają w niej wziąć udział, ich specjalnego wyposażenia, dodatkowego paliwa, części naprawczych, a także specjalistów, którzy dają nam dodatkowe umiejętności. W wielu zadaniach mamy określone minimum wymagań, które musimy spełnić, ale prawie zawsze możemy pozwolić sobie na nieco inwencji. Pieniądze są tu podstawową walutą, którą finansujemy nasze wypady i przynajmniej w pierwszych godzinach warto jednak być skąpym, aby móc pozwolić sobie na błędy i porażki. W trudniejszych zadaniach dodatkowe zaopatrzenie potrafi nas uratować z opresji, więc w takich przypadkach warto już pokombinować.

Choć struktura ekspedycji jest liniowa, tak nic nas nie blokuje przed dodatkową eksploracją, a gra wprost zachęca do wykonywania opcjonalnych misji czy odkrywania licznych sekretów. Wraz z postępami w zabawie otrzymujemy możliwość swobodnego zwiedzania map. W grze występuje również dość rozbudowany motyw rozbudowy bazy o dodatkowe moduły, które są pomocne w dalszej części rozgrywki i pozwalają na szybką wymianę towarów, a także naprawę aut czy uzupełnienie zapasów benzyny.

Expeditions: A MudRunner Game - Recenzja

Ułatwienia rozgrywki

Co sprawiło, że Expeditions: A MudRunner Game uznawane jest za bardziej przystępną grę od poprzednich poza bardziej zamkniętą strukturą misji? Twórcy zaproponowali kilka ułatwień, które mają znaczący wpływ na rozgrywkę. W produkcji pojawiła się możliwość dostosowania ciśnienia w oponach, co pozwala wspinać się na trudniejsze górki kosztem większego zużycia paliwa. W przypadku dachowania możemy wspomóc się specjalnym urządzeniem, które pozwoli przywrócić auto na cztery koła, oczywiście o ile je ze sobą zabierzemy. Dodatkowo mamy choćby dostępną sondę, która zmierzy poziom wody i określi najmniej niebezpieczną przeprawę, dzięki czemu ograniczymy możliwość zatopienia pojazdu. W określonych miejscach możemy też wybudować most lub wziąć ze sobą kotwicę, do której przyczepimy się w momencie, kiedy auto ugrzęźnie i nie ma w pobliżu żadnych drzew.

Wiele ułatwień jest opcjonalnych i wcale nie stwarzają, że gra przechodzi się sama. Kontrola parametrów samochodu jest kluczowa, o wypadek nie trudno, a dostępne wyposażenie nie rozwiązuje wszystkich problemów. Mądre zarządzanie zasobami, wykorzystanie umiejętności specjalistów i ulepszanie pojazdów to podstawa sukcesu.

Expeditions: A MudRunner Game - Recenzja

Nieco uboga zawartość będąca bazą pod DLC

Osobiście największy problem z Expeditions mam ze względu na zawartość. Na start otrzymujemy tylko trzy biomy, z czego jeden jest typowo szkoleniowy. W grze zwiedzimy dosłownie Małe Kolorado, a także świetnie rozbudowane tereny Arizony i Karpat. Różnice między głównymi mapami są ogromne i nie ograniczają się tylko do kwestii estetycznych, a przede wszystkim wymagają innego podejścia do rozgrywki.

Arizona jest mocno piaszczysta, pełna skał, niebezpiecznych wertepów, natomiast w Karpatach największym zagrożeniem będzie dla nas bujna roślinność i wszechobecne bagna i jeziora. Główne lokacje podzielone są na mniejsze regiony, które ponownie mają swoje charakterystyczne cechy, co sprawia, ze 80 dostępnych ekspedycji wykonuje się z zainteresowaniem, ale dla mnie w pewnym momencie wdzierała się tu już pewna monotonia.

Expeditions: A MudRunner Game - Recenzja

Na każdym kroku widać, że gra jest w pewnym sensie bazą pod kolejne sezony dodatków i ogólnie zyskałaby znacząco, gdyby na start zaoferowano po prostu więcej zróżnicowanej treści. Czas rozgrywki jest już teraz gigantyczny, bo nawet zaliczenie samych głównych misji to zabawa na jakieś 50 godzin, jednak w pewnym momencie mocny czułem już przesyt.

Podobnie sprawa ma się jeśli chodzi o pojazdy. W podstawowej wersji znajdziemy ich 16, z czego wiele z nich trzeba najpierw znaleźć na mapie i dostarczyć do bazy, co bywa bardzo przyjemnym wyzwaniem. Nie zmienia to faktu, że chciałoby się ich jednak mieć zdecydowanie więcej, zwłaszcza w tak rozciągniętej produkcji.

Na pewno doczekamy się w grze wielu płatnych i darmowych dodatków. W przyszłości dla wszystkich udostępniony zostanie tryb kooperacji. Potwierdzono też, że posiadacze pierwszego sezonu DLC zmierzą się z trzęsieniami ziemi na dostępnych w grze mapach, co powinno znacząco uatrakcyjnić rozgrywkę.

Szkoda jednak, ze ponownie za dodatkową monetyzacją schowany zostanie ogrom zawartości, a wyraźnie niższa cena Expeditions w porównaniu do dzisiejszych gier nie do końca to usprawiedliwia.

Expeditions: A MudRunner Game - Recenzja

Dobra optymalizacja i poprawiona grafika

Pochwalić muszę za to kwestie techniczne. W produkcji po pierwszej łatce znajdziemy jeszcze kilka błędów, ale ogólnie całość działa bardzo stabilnie i jest nieźle zoptymalizowana. Oprawa graficzna nie wyznacza nowych standardów, jednak jest bardzo estetyczna, pełna detali i ma bardzo przyjemne efekty związane z oświetleniem. W stosunku do Snowrunnera ulepszeniom uległa przede wszystkim odległość rysowania oraz bogactwo roślinności, co znacząco uatrakcyjniło ogólną prezentację terenów gry.

Wydajność również jest bardzo solidna, bo nawet na Steam Decku możemy cieszyć się około 40-50 klatkami na sekundę w natywnej rozdzielczości i Expeditions wygląda przy tym naprawdę nieźle.

Expeditions: A MudRunner Game Recenzja

Posumowując

Najnowsza propozycja od Saber Interactive ma swoje wady i na pewno nie jest dla każdego, ale mi bardzo spodobała się otoczka ekspedycji, świetnie zaprojektowane mapy i jej bardzo relaksujący, ale równocześnie wymagający charakter. Bywa nieco przeciągnięta i brakuje tu trochę zawartości, ale ostatecznie potrafi wciągnąć i sprawia, że chce się jej więcej. Nie wiem jak wy, ale ja po doświadczeniach w Expeditions: A MudRunner Game biorę się ponownie za Snowrunnera.

Plusy

  • Wiele godzin zabawy
  • Stosunkowo niski próg wejścia
  • Solidna oprawa wizualna
  • Ciekawe ekspedycje
  • Relaksuje, ale równie przyjemnie podnosi ciśnienie

Minusy

  • Ze względu na małą zawartość wdziera się monotonia
  • Krok wstecz względem poprzednich gier
  • Początek rozgrywki będzie mozolny dla weteranów serii
  • Baza pod DLC

Expeditions: A MudRunner Game: może rozczarować fanów poprzednich części, ale to bardzo dobra okazja do przyciągnięcia nowych graczy. Ma swoje problemy, ale wciąga i zachęca do dalszej rozgrywki. Paweł Mikulski

7.5
von 10
2024-03-13T19:18:52+0100

Paweł Mikulski

Paweł Mikulski

Zapalony gracz i miłośnik technologii. Lubię grać zarówno na PC, jak i konsolach, ale moje największe odkrycie to Steam Deck.

Artykuły: 308