Finałowe ogłoszenie The Game Awards tradycyjnie niesie ze sobą obietnicę „czegoś dużego”. W tym roku Geoff Keighley dodatkowo podkręcił atmosferę, zapowiadając tajny projekt, który miał wymknąć się wszystkim przeciekom. Jeśli więc liczyliście po cichu na Titanfall 3, to nietrudno zrozumieć, dlaczego po prezentacji Highguard w sieci pojawiło się więcej ironii niż entuzjazmu.
Nowa produkcja studia Wildlight Entertainment, tworzonego przez byłych twórców Apex Legends i Titanfall, to darmowy PvP raid shooter osadzony w świecie hero shooterów. I właśnie tu zaczyna się problem. Dla wielu widzów trailer nie był zapowiedzią „nowego rozdziału”, lecz raczej znajomo wyglądającą mieszanką motywów, które branża eksploatuje od lat.
Concord 2 przed GTA VI
Komentarze pod zwiastunem i w social mediach szybko obrały kierunek, który trudno nazwać łagodnym. Porównania do Concord, gry zapamiętanej bardziej z powodu spektakularnej porażki niż rozgrywki, pojawiały się regularnie. Wiele osób ironizuje, że dostaniemy „Concord 2 przed GTA VI”, a inni otwarcie przyznawali, że spodziewali się zapowiedzi zupełnie innego kalibru.
Garstka opinii ma w sobie jednak pozytywny wydźwięk. Część odbiorców zwracała uwagę, że Highguard może być solidną, choć mało odkrywczą produkcją, a hero shooter jako gatunek od dawna potrzebuje realnego odświeżenia. Jednocześnie pojawiało się poczucie rozczarowania wśród fanów Titanfalla, którzy liczyli na powrót marki (choćby w formie jej „duchowego następcy”, a zamiast tego dostali kolejną produkcję, która prawdopodobnie przepadnie na zatłoczonym rynku sieciowych FPSów zdominowanych przez kilka marek. Delikatnie pisząc, entuzjazm jest znikomy w porównaniu do choćby hitowego ARC Raiders.

Premiera już za chwilę
Highguard zadebiutuje 26 stycznia 2026 roku na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S w modelu free to play, oferując crossplay i międzyplatformową progresję. To niewiele czasu, by udowodnić, że nie jest kolejnym hero shooterem, o którym za chwile każdy zapomni, a projektem faktycznie zdolnym zainteresować większe grono graczy.
Na ten moment jedno jest pewne. Zamiast ekscytacji, finał The Game Awards przyniósł głównie memy, porównania i sporo sceptycyzmu. Czy Highguard zdoła odwrócić narrację po premierze, czy na długo przyklei się do niego łatka „Concord 2”, okaże się już bardzo szybko.




