Driftowanie przy „Running in The 90’s” w końcu na konsoli Sony. Mamy datę premiery JDM na PS5!

JDM: Japanese Drift Master wjeżdża na PS5! Znamy datę premiery i cenę. W pakiecie Honda NSX, muzyka z Initial D i dodatek Made in USA. Sprawdź szczegóły!

Posiadacze PlayStation 5 musieli uzbroić się w cierpliwość, ale ich czas właśnie nadszedł. Polski hit, który podbił serca fanów wirtualnego driftu na PC, wjeżdża na najnowszą konsolę Sony. I to w wersji „na wypasie” – z legendarnymi wozami, eurobeatem i dodatkiem dla fanów amerykańskiej motoryzacji.

Jeśli wychowaliście się na anime Initial D lub po prostu kochacie japońską kulturę motoryzacyjną, JDM: Japanese Drift Master to pozycja obowiązkowa. Twórcy ogłosili właśnie, że gra zadebiutuje na PlayStation 5 już 6 lutego 2026 roku.

Cena została ustalona na 34,99 USD (w przeliczeniu ok. 140 zł), co jak na dzisiejsze standardy jest bardzo uczciwą ofertą, zwłaszcza biorąc pod uwagę zawartość.

Kompletna edycja na start

Wersja na PS5 nie będzie „ubogim krewnym” edycji pecetowej. Konsolowcy od razu otrzymają grę ze wszystkimi aktualizacjami, które pojawiły się od majowej premiery na Steam.

Co znajdzie się w pakiecie?

  • Nowe legendy JDM: Do garażu wjadą m.in. Honda NSX NA1, Subaru Impreza GV STI oraz Nissan GTR R35 EBA.
  • Tryb Foto i Aktywności: Będziecie mogli uwieczniać swoje slajdy w trybie fotograficznym i zaliczać wyzwania „Landmarks”.
  • Soundtrack: To najważniejszy punkt dla fanów klimatu. Radio w grze zostało zasilone klasykami Eurobeatu, w tym absolutnym hitem – Running In The 90’s (Max Coveri) oraz The Top (Ken Blast).

Niespodzianka: Muscle Cary i „Rodzina z Akina”

W dniu premiery (6 lutego) do sprzedaży trafi też tanie DLCJDM: Made in USA. Za 5,99 USD (ok. 25 zł) otrzymacie dostęp do 6 nielicencjonowanych pojazdów, będących hołdem dla amerykańskich muscle carów. To ciekawa odskocznia od japońskich krętych dróg.

Warto też wspomnieć o ukłonie w stronę fanów mangi i anime. Ostatnie aktualizacje (dostępne będą też na PS5) wprowadziły tzw. „samochody z rodziny Akina”. Choć nielicencjonowane, każdy fan od razu rozpozna, czym jeździł Takumi i jego rywale.

Gra otrzymała też szereg poprawek w modelu jazdy oraz optymalizacji, więc na PS5 powinniśmy cieszyć się płynnym driftem bez spadków klatek.