Leslie Benzies, współtwórca potęgi serii Grand Theft Auto, zalicza bolesne lądowanie. Jego studio Build A Rocket Boy, po fatalnej premierze MindsEye w czerwcu 2025 roku, zwolniło ponad 250 osób i mierzy się z pozwami zbiorowymi. Mimo że platforma Everywhere notuje obecnie jednocyfrowe liczby graczy na Steam, firma wciąż przepala budżet na sponsoring topowych streamerów.
Projekt, który miał być rewolucją w branży, stał się podręcznikowym przykładem przeinwestowania i braku wizji. MindsEye zadebiutowało z ogromnymi problemami technicznymi i niespójnym modelem rozgrywki. Zamiast budować bazę użytkowników, studio skupiło się na agresywnym marketingu u influencerów (m.in. u Lirika), co pół roku po premierze przy pustych serwerach wygląda na desperacką próbę ratowania wizerunku przed inwestorami.
Kryzys przywództwa: „Sabotażyści” i „bilety Lesliego”
Wewnętrzne raporty i otwarte listy pracowników malują obraz toksycznego zarządzania. Leslie Benzies, zamiast uderzyć się w pierś po klapie finansowej, miał oskarżyć o porażkę „wewnętrznych i zewnętrznych sabotażystów”. Byli deweloperzy wskazują na paraliżujący proces decyzyjny i tzw. „Leslie tickets” – priorytetowe poprawki oparte na chwilowych zachciankach szefa, które niszczyły harmonogram prac i doprowadziły do wypalenia zespołu.
Chaos pogłębiły zwolnienia obejmujące blisko 300 osób, przeprowadzone w atmosferze oskarżeń o błędy proceduralne i brak transparentności. Obecnie studio funkcjonuje w trybie „skeleton crew”, próbując łatać projekt, w który niemal nikt nie gra.

IO Interactive odcina się od toksycznego projektu
Wydawca gry, IO Interactive (twórcy Hitmana), podjął decyzję o dystansowaniu się od Build A Rocket Boy. Po rozczarowujących wynikach sprzedaży i fatalnym odbiorze krytycznym, CEO IOI, Hakan Abrak, zapowiedział powrót do samodzielnego wydawania tytułów. Partnerstwo z Benziesem, które miało być nowym otwarciem dla „IOI Partners”, okazało się wizerunkowym i finansowym balastem.
Bez wsparcia silnego wydawcy i z reputacją zrujnowaną przez konflikty z pracownikami, przyszłość MindsEye oraz całego ekosystemu Everywhere stoi pod znakiem zapytania. Gra, zamiast być „pogromcą GTA”, stała się symbolem upadku autorytetu jednego z najważniejszych twórców w historii branży.
Warto dodać
Jako redakcja GamingMode.pl dołączyliśmy do programu partnerskiego Minds Eye, co wiązało się z wymogiem publikacji filmów na naszych kanałach YouTube oraz TikTok. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie konkretny scenariusz materiałów i zakazy m.in. polegające na braku możliwości porównania tytuły do GTA, Mafii czy Cyberpunka.
Nie wyraziliśmy na to zgodny i zupełnie odpuściliśmy temat, wracając do Minds Eye jedynie przy kolejnych kontrowersjach. Ostatecznie na przełomie stycznia i grudnia wleciał do nas kod od wydawcy już bez specjalnych wymagań, co zaawocowało krótkim materiałem o jednej z najgorszych gier 2025 roku. Na więcej naprawdę szkoda czasu.




