Fani uniwersum Dying Light tego lata zdecydowanie nie mogą narzekać na brak wydarzeń. Techland ogłosił dziś cały pakiet nowości – od darmowego weekendu z pierwszą częścią serii, przez istotne zmiany w mechanice ruchu w Dying Light 2: Stay Human, aż po świeże szczegóły techniczne i pokaz nowego zwiastuna Dying Light: The Beast. To moment, w którym zarówno ci, którzy dopiero rozważają przygodę z marką, jak i wierni odbiorcy, mają powód, by znów spojrzeć w stronę Harran, Villedor i nowej krainy Castor Woods.

Darmowy weekend z pierwszym Dying Light
Jeśli planowaliście wrócić do korzeni serii, macie na to świetną okazję. Od 21 do 25 sierpnia pierwsza część Dying Light będzie dostępna za darmo na Steamie. To moment, by ponownie poczuć atmosferę Harran i poznać losy Kyle’a Crane’a – tym razem w ulepszonej wersji, dzięki czerwcowej aktualizacji Retouched Update.

Zmiany w systemie wytrzymałości w Dying Light 2
Techland zapowiedział też długo oczekiwaną modyfikację systemu staminy w Dying Light 2: Stay Human. Od teraz podstawowe ruchy parkourowe nie będą zużywały wytrzymałości – rozwiązanie, które zbliża grę do tempa i płynności znanej z oryginału. To odpowiedź na głosy społeczności i krok ku jeszcze swobodniejszej eksploracji Villedor. Wszystkie szczegóły znajdziecie w patchu 1.24 na platformie Azyl Pielgrzymów.
Dying Light: The Beast coraz bliżej premiery
Największe emocje budzi oczywiście Dying Light: The Beast, które zadebiutuje 19 września 2025 roku. Techland i Nvidia potwierdzili, że tytuł będzie wspierał DLSS 4 oraz ray tracing, a od dnia premiery trafi także do GeForce Now. Nowy zwiastun „RTX On” pozwala już teraz zobaczyć, jak oprawa graficzna wpływa na klimat Castor Woods. Jeśli wybieracie się na gamescom 2025 w Kolonii, możecie osobiście przetestować fragment gry w hali numer 6 – a przy okazji wpaść na darmowego burgera od bobra Bobera.

Nowy pakiet „Maskotka GRE” w sequelu
Dodatkowym akcentem letnich atrakcji jest premiera pakietu kosmetycznego „Maskotka GRE”. Zawiera on m.in. strój słonika Globusia, pluszową – i wybuchową – zabawkę Mały Globuś oraz efektowną paralotnię zabawy. To przykład, jak twórcy potrafią połączyć groteskowy humor z atmosferą świata pełnego niebezpieczeństw.




