Pierwsze wrażenia z gry 13Z: The Zodiac Trials

13Z to dynamiczna gra akcji z elementami roguelike, inspirowana chińskim Zodiakiem. Każda próba to nowy układ poziomów, nowe decyzje i inna konfiguracja przeciwników.

13Z to dynamiczna gra akcji z elementami roguelike, inspirowana chińskim Zodiakiem. Każda próba to nowy układ poziomów, nowe decyzje i inna konfiguracja przeciwników. Fabuła opowiada o rytuale wyłaniania trzynastego znaku Zodiaku, co jest całkiem ciekawym motywem.

Dotychczasowe dwanaście znaków zaczyna tracić moc, więc decydują się przywrócić dawne próby, by odnaleźć nowego obrońcę równowagi. My, jako gracz, zostajemy wystawieni na próbę, przechodząc przez kolejne etapy – walki, spotkania z innymi postaciami, a także interakcje z obecnymi strażnikami Zodiaku. Szybkie przerywniki i drobne dialogi budują atmosferę i nadają sens kolejnym próbom, ale sama narracja schodzi jednak na dalszy plan wobec nacisku na rozgrywkę.

13Z: The Zodiac Trials czerpie inspiracje z kilku znanych tytułów. System rozwoju przypomina Hadesa, gdzie śmierć oznacza restart, ale z każdą próbą zdobywamy nie tylko doświadczenie w walce, ale i permanentne ulepszenia.

Najmocniejszą stroną gry pozostaje walka. To szybki, oparty na refleksie system, który wymaga ciągłego ruchu. Przeciwnicy są zróżnicowani, a każda arena zmusza do adaptacji. Nie ma miejsca na dłuższe przestoje – po każdej fali, kolejna lokacja pojawia się pod nogami, więc przejścia są płynne i niemal natychmiastowe, co dodatkowo podkręca tempo.

Każda śmierć oznacza tu restart próby, ale zdobyte umiejętności i ulepszenia pozostają z nami. szybkie przerywniki i drobne dialogi budują atmosferę i nadają sens kolejnym próbom. Sama narracja schodzi jednak na dalszy plan wobec nacisku na rozgrywkę. Możemy poprawiać podstawowe statystki, a także nowe techniki, które mogą być używane w trakcie kolejnych podejść. Do tego dochodzą żywioły – ogień, lód, błyskawice – które modyfikują ataki, dodając efekty obszarowe, obrażenia od statusów i inne właściwości.

Unikalne umiejętności każdej postaci również wpływają na styl walki. Lyra, zwinna lisica, specjalizuje się w szybkich atakach wręcz. Jej styl opiera się na agresji i mobilności. Z kolei Sylith, inspirowany krukiem, preferuje walkę z dystansu i używa zdolności powietrznych. Może atakować przeciwników z powietrza i rozstawiać serie ostrzy, co czyni go bardziej technicznym.

Niektóre przedmioty wpływają na dalszy rozwój, pozwalając odblokować dodatkowe ciosy specjalne. Te ruchy w dużej mierze determinują skuteczność w dalszych etapach. Przykładowo, jeden z nich umożliwia wyprowadzenie ataku obszarowego przy lądowaniu po skoku, co okazało się kluczowe w starciach z większymi grupami przeciwników.

Kolejne etapy są losowo generowane i nie chodzi tu tylko o układ pomieszczeń. Dodatkowo każda lokacja zawiera inne typy przeciwników, którzy różnią się stylem walki, odpornościami i zachowaniem. Niektórzy z nich są szybcy, inne opancerzeni lub walczą na dystans. Dzięki temu przewidzieć przebieg kolejnego starcia, ale też zmusza nas to do nieustannego testowania nowych strategii.

13Z oferuje tryb kooperacyjny dla maksymalnie czterech osób, ale miałem możliwość rozegrania jedynie kilku prób w trybie solo. Jak dotąd widzę tu naprawdę solidne podstawy pod rozbudowaną grę akcji z roguelike’owym szlifem. Walka jest intensywna, postacie różnorodne, a świat spójny stylistycznie. Czekam na kolejne testy i oczywiście na premierę pełnej wersji.