Recenzja Chains of Freedom

Chains of Freedom to taktyczna gra turowa osadzona w ponurym świecie po uderzeniu asteroidy, która rozbiła się nad Europą Wschodnią. Katastrofa wprowadziła do atmosfery obce kryształy, zmieniające ludzi w agresywne mutanty. W tych warunkach władzę przejął totalitarny reżim, który wykorzystał chaos do wzmocnienia swojej kontroli.

Chains of Freedom to taktyczna gra turowa osadzona w ponurym świecie po uderzeniu asteroidy, która rozbiła się nad Europą Wschodnią. Katastrofa wprowadziła do atmosfery obce kryształy, zmieniające ludzi w agresywne mutanty. W tych warunkach władzę przejął totalitarny reżim, który wykorzystał chaos do wzmocnienia swojej kontroli.

Tło fabularne jest mocno dystopijne i korzysta z popularnych motywów końca świata, przypominając miks XCOM i Wasteland. Jednak mimo mrocznej atmosfery, opowiadana historia nie oferuje zbyt wielu niespodzianek. Fabuła śledzi losy elitarnej jednostki wojskowej, która po katastrofie śmigłowca zostaje uwięziona w strefie skażonej. Z czasem odkrywa szerszy spisek, który dotyczy zarówno polityki, jak i technologii. Widać, że podjęto tu jakieś próby, które miały na celu wciągnąć nas w ten świat, ale cała historia oraz występujące tu postacie są totalnie pozbawione charakteru. Fabuła to nadal tylko pretekst do prowadzenia kolejnych starć.

Recenzja Chains of Freedom

Rozgrywka w Chains of Freedom opiera się na trzech filarach: taktycznych starciach turowych, eksploracji i skradaniu się. W trybie eksploracyjnym kieruje się oddziałem w czasie rzeczywistym, przeszukując zniszczone miasta, laboratoria i leśne kompleksy. Walka odbywa się w systemie turowym, z klasyczną siatką ruchu i punktami akcji. W zależności od wybranego poziomu trudności, starcia potrafią być bardzo proste lub niesprawiedliwie trudne. Na niższych poziomach łatwo przechodzi się przez kolejne misje, ale trzeci poziom ujawnia problemy z balansem, przez co niektóre walki sprawiają wrażenie wymuszonych lub źle zaprojektowanych – zwłaszcza, kiedy ograniczani jesteśmy określoną liczną tur.

Lokacje są niestety zbyt powtarzalne, z ograniczoną liczbą osłon i schematycznym układem terenu. Projekt poziomów zdecydowanie nie sprzyja taktycznej głębi i brakuje tu elementów zaskoczenia, które zmuszałyby do zmiany strategii. Choć przeciwnicy potrafią zadziwić liczebnością, nie różnią się przesadnie pod względem zachowań. Starcia stają się przez to dość monotonne. Do tego dochodzi mała różnorodność w typach misji — większość polega na przemieszczeniu się z punktu A do B, eliminując wrogów po drodze. Nie ma tu porządnie zrealizowanego skradania i większych niespodzianek, a pierwsze etapy nie różnią się zbytnio od tego, co czeka nas na końcu rozgrywki.

Recenzja Chains of Freedom

Projekt poziomów zawodzi — zbyt często trafia się na niemal identyczne układy pomieszczeń. Interakcje z otoczeniem są ograniczone, co redukuje potencjalną różnorodność taktyk. Również sposób przedstawienia trudności wypada nierówno — zamiast stawiać wyzwania, gra rzuca kolejne fale wrogów lub zmusza do podejmowania ryzykownych decyzji bez odpowiednich narzędzi.

System rozwoju postaci oparty jest na sprzęcie i mutagennych kryształach. Każdy członek drużyny może nosić różne bronie — od toporów po miotacze ognia — oraz modyfikować swoje statystyki za pomocą bio-kryształów. Te oferują różne bonusy, np. do zdrowia, celności czy punktów akcji, ale mogą też nakładać negatywne efekty, co daje to pewne pole do eksperymentowania. Modyfikowanie postaci jest istotne, ponieważ bez odpowiednich ulepszeń przetrwanie w późniejszych etapach staje się znacznie trudniejsze. Mimo wszystko system w Chains of Freedom nie jest zbyt głęboki i łatwo można odkryć najbardziej opłacalne kombinacje.

Recenzja Chains of Freedom

Pod względem stylistycznym gra robi niezwykle mizerne wrażenie. Oprawie po prostu brakuje detali, a otoczenie to głównie ruiny, bazy militarne, podziemne laboratoria — wszystko utrzymane w mocno zgaszonej kolorystyce. Oświetlenie wypada zaskakująco słabo i bardziej przypomina tytuły z początków PlayStation 4, co ma spory wpływ na całą nijaką atmosferę. Udźwiękowienie wypada solidnie – odgłosy mutantów, ambientowe brzmienia i muzyka w trakcie walk budują napięcie, choć same motywy nie zapadają na długo w pamięć.

Nie spotkałem tu większych błędów technicznych, choć AI bywa przewidywalne. Przeciwnicy rzadko stosują złożone manewry. Zdarza się, że stają na otwartej przestrzeni lub powtarzają te same schematy. Interfejs jest czytelny, ale miejscami mało intuicyjny – szczególnie zarządzanie przedmiotami mogłoby być lepiej rozwiązane. Na plus można zaliczyć opcję wyboru poziomu trudności i obecność samouczka w pierwszych misjach, choć ten nie wyjaśnia wszystkich mechanik.

Tytuł korzysta też z systemu autosave, co w grze taktycznej jest bardzo pomocne. entowe brzmienia i muzyka w trakcie walk budują napięcie, choć same motywy muzyczne nie zapadają na długo w pamięć. Optymalizacja na PC jest całkiem przyzwoita i Chains of Freedom działa przyzwoicie choćby na Steam Decku, gdzie na średnich ustawieniach można osiągnąć stabilne 40 FPS.

Recenzja Chains of Freedom

Podsumowując

Chains of Freedom nie wnosi nic nowego do gatunku i brakuje mu głębi taktycznej, większej swobody i bardziej elastycznego systemu reakcji na sytuacje bojowe. Fabuła, mimo dobrego klimatu, nie angażuje na dłużej. Postacie są płaskie, a dialogi sztampowe i nie czuć emocjonalnego ciężaru decyzji.

Mimo to Chains of Freedom nie jest grą złą. To poprawna produkcja taktyczna, która sprawdzi się jako tytuł na kilka wieczorów. Jednak trudno w niej znaleźć coś, co przyciągałoby na dłużej. Nie wyróżnia się ani historią, ani systemami. Ma solidny klimat, dobrze dobrane udźwiękowienie i niezłe tempo rozgrywki, ale brak jej ambicji. Wygląda jak projekt, który miał pomysł na świat, ale nie rozwinął go w żadnym kierunku. Ostatecznie zostaje uczucie niedosytu — jakby gra zatrzymała się w połowie drogi do czegoś lepszego.

Chains of Freedom: to solidna gra taktyczna – rozgrywka bywa satysfakcjonująca, ale brakuje jej większej głębi i innowacji, przez co dość szybko staje się montonna. Gaming Mode

6
von 10
2025-05-05T20:19:18+0200