Recenzja gry Achilles: Legends Untold – Grecja, którą warto zobaczyć

Achilles: Legends Untold to debiutancki gra polskiego studia Dark Point Games, w którym wcielamy się w tytułowego greckiego herosa, aby zawalczyć o przyszłość, której nigdy nie było dane nam poznać. Tytuł jest hybrydą izometrycznego RPG akcji z walką w stylu soulslike. Czy to połączenie się udało? Dowiecie się w poniższej recenzji.

[steam item = 1314000]

Recenzja gry Achilles: Legends Untold

Porównując zarys epopei Homera, a Troje Wolfganga Petersena można rzec, że zdecydowanie więcej osób orientuje się w ekranizacji filmowej. Dlatego wstęp do gry mocno nawiązuje do filmu, ale z własnymi rozwiązaniami i skupia się od razu na najlepszych momentach.

Do Achilles: Legends Untold zostajemy wprowadzeni krótką opowiastką o aktualnych wydarzeniach, a następnie lądujemy na plaży, gdzie to Myrmidonowie wraz z naszym bohaterem rozpoczynają atak na Troję. Zostajemy tutaj zapoznani ze sterowaniem i walką oraz naszym wstępnym celem, czyli odnalezieniem Heleny. Po krótkim wprowadzeniu trafiamy na Hektora, którego bez wyboru eliminujemy, a następnie na Parysa bardzo starającego się nas zabić łukiem. Nie wiem, czy za pokonanie go coś jest, ale wydaje się to niemożliwe. To ten potężny przeciwnik rodem z gier From Software, który w trakcie wprowadzenia musi nas pozbawić życia. Tutaj dzieje się tak samo, Parys używa potężnego strzału w piętę, a następnie…

… Achlilesie, padłeś? Powstań. Witamy w Greckich soulsach

Przeżyliśmy. Pojawiamy się w Świątyni, a tajemniczy głos oferuje nam nowy początek. Nie chcąc tutaj za bardzo spoilerować, powiem, że całość dzieje się 10 lat po wydarzeniach z Troi. Po krótkim wstępie odnajdujemy pierwszą kapliczkę, która to przypomina soulsowe ogniska. Zginiesz to tutaj pojawisz się przy niej ponownie. Służą one dodatkowo jako środek szybkiego transportu, co jest bardzo przydatne już od początku przygody. Zabici przeciwnicy oferują nam swój los, abyśmy mogli zrobić z niego większy pożytek niż oni. Waluta działa jak dusze w Dark Souls, które i tutaj pozwalają rozwijać nasze umiejętności. Samo drzewko jest ogromną konstelacją, na którą narzucone zostały różne bestie mające sugerować nam ścieżki rozwoju. Pomysł ten wyszedł twórcom naprawdę świetnie i takie możliwości ulepszenia postaci są jedną z największych zalet Achilles: Legends Untold.

Chcesz być zwinny jak wąż, idź tutaj. 
Może dane będzie zostać ci potężnym królem zwierząt, zapraszamy.

System walki zasługuje na kilka ciepłych słów. Mamy tu dostępne różne oręża: takie jak siekiery, miecze czy włócznie, a dodatkowo posiadamy tarczę. Każda z broni ma szybki i wolny atak oraz swój system combo. Można uderzać jednym atakiem kilkukrotnie, jak i mieszać je razem. Przy tym wszystkim trzeba pamiętać, że styl walki jest wzorowany jest na dziełach From Software, więc za szybkie klikanie w przyciski po chwili kończy się niemożliwością uniku i kultowym napisem.

Kolejnym z plusów jest RPGowy element wzmocnień. Posiadamy przedmioty użytkowe takie jak mikstury, ale posiadamy też olejki… znaczy się potężne smary. Dodatkowo mamy możliwość wzmacniania oręża u kowala z wykorzystaniem surowców zebranych w trakcie naszej krwawej podróży. Całość ekwipunku kojarzy mi się świetnie z Wiedźminem, dlatego bardzo lubię takie rozwiązania.

Posmaruj swoją broń potężna mocną czeluści, a twoi przeciwnicy zostaną rozgromieni jak kajzerki o poranku.

Potężny heros i jego problematyczna pięta

Achilles: Legends Untold posiada dwie różne opcje trudności: Wojownik i Heros. W trudniejszym wariancie moi przeciwnicy byli jak potężne czołgi, a w wariancie normalnym, lekkie wozy bojowe. Po kilku godzinach zmieniłem zdanie w tej kwestii. Walka to typowy soulslike na zasadzie lekkich i mocnych ataków. Dodatkowo w kwestii obrony możemy robić uniki, blokować albo parować. Przeciwników jest kilka typów.  To jest super, ale problem leży w ich ilości i tym jak została skonstruowana mapa. 

Żołnierze z różnymi kombinacjami broni, potężne kamienne kolosy albo też giga-pająki. Każdy ma swój zestaw umiejętności i to jest świetne. Problem robi się wtedy, gdy dwóch albo trzech różnych przeciwników jest razem. W takich chwilach odniosłem wrażenie, jakby zostali połączeni tylko dlatego, aby zepsuć nam dany wieczór. Ich ataki potrafią wchodzić w łączone serie w taki sposób, że nasze uniki wyglądają jak taniec. 

Mapa jest półotwartym światem. Mamy różne możliwości, gdzie możemy iść, ale właściwa droga wydaje się tylko jedna. Chociaż dla pewnych osób może to być to zaletą, dla mnie było to sztuczne ożywienie świata.

Grecja, którą chcielibyśmy zobaczyć

Achilles: Legends Untold wygląda świetnie w każdym wariancie, który miałem okazję ogrywać. Steam Deck na domyślnych ustawieniach oferował solidne 40 FPS, które bez problemu utrzymywał. Redukcja wszystkich ustawień do minimum pozwala cieszyć się dość stabilnymi 60 klatkami na sekundę, jednak bardzo cierpi na tym jakość oprawy wizualnej. Produkcja oczywiście posiada wsparcie dla kontrolera, czytelne napisy oraz możliwość zapisu postępów w chmurze, więc sprawia wrażenie stworzonej idealnie pod handheldy.

Na laptopie utrzymywałem zazwyczaj stałe 120 FPS-ów na wysokich w 1920×1080 (Ryzen 5 4600H, 16GB ram i RTX 2060). Parę razy miałem przycinki i spadki do 10 FPS-ów przez kilka sekund – co ciekawe, nie spotkałem tego nigdy na Steam Decku

Gra posiada polską lokalizację kinową. Menu oraz wszystkie inne napisy są przetłumaczone, jednak twórcy nie zdecydowali się na ojczysty dubbing. Gra wychodzi spod rąk polskiego firmy, dlatego może trochę dziwić ten zabieg. Z drugiej strony, soulslike nie są aż tak popularne w naszym kraju.

Ścieżka dźwiękowa jest bardzo dobrze wykreowana. Pierwsza styczność w menu, bardzo szybko skojarzyła mi się z Wojną Krwi: Wiedźmińskie Opowieści, co dla mnie było bardzo dużym plusem. Przerywniki fabularne z opowiadaniami w tle oraz komiksowym stylem podobnym do wyżej już wspomnianej gry to kolejna ogromna zaleta. 

Jeżeli podziemia z Hadesa od Supergiant Games przypadły ci do gustu, tak Grecja wykreowana przez Dark Point Games też powinna ci przypasować. Graficznie to całkowicie inny świat, ale szczegóły zostały świetnie dopracowane.

Werdykt wprost z Olimpu

W Achilles: Legends Untold grało mi się dobrze i z przyjemnością mogę polecić tę produkcję. Bywały momenty, w których zaczynałem bardzo się frustrować, ale system walki i rozwoju postaci, styl graficzny i wygląd Grecji były na tyle dobre, że szybko pozwalały mi zapomnieć o momentach złości. Spędziłem w tym tytule kilkanaście naprawdę dobrych godzin, a to wcale nie oznacza końca zabawy. Achilles: Legends Untold posiada dwa zakończenia i został dodatkowo wzbogacony o tryb New Game +, więc osoby lubiące gry maksować i zdobywać wszystkie osiągnięcia spędzą tu nawet 40-50 godzin.

Achilles: Legends Untold: To produkcja uchwyciła w bardzo ciekawy sposób klimat starożytnej Grecji. Gra zapewnia kilkanaście godzin przyjemnej rozgrywki w stylu soulslike i choć czasami potrafi nieco frustrować, tak wynagradza to systemem walki i możliwościami rozwoju postaci. Recenzja gościnna

8
von 10
2023-11-02T14:00:00+0100

Recenzja gry Achilles: Legends Untold – sprawdź inne ciekawe tytuły.


Recenzja gościnna
Recenzja gościnna
Artykuły: 5