Recenzja gry NINJA GAIDEN 2 Black

NINJA GAIDEN 2 Black to bardzo dobre odświeżenie kultowego klasyka. Twórcy postawili na rozgrywkę bliźniaczą do oryginału z 2008, co też ma pewne wady i niekoniecznie ma szansę trafić w gusta dzisiejszych graczy.

I takie niespodzianki to ja lubię! Podczas ostatniej konferencji Xbox Developer Direct nie dość, że zapowiedziano Ninja Gaiden 4 to przy okazji wydano solidnie odświeżoną wersję kultowego Ninja Gaiden 2 w wersji BLACK. Wiem, że najbardziej ortodoksyjni fani oryginału nie są w pełni usatysfakcjonowani, bo nie powróciły wszystkie elementy znane z edycji wydanej na Xboxa 360, ale dla mnie tytuł okazał się niezwykle przyjemnym (i trudnym!) powrotem do przeszłości. Bardzo brakowało mi tak krwawej i piekielnie satysfakcjonującej rozgrywki.

Recenzja gry NINJA GAIDEN 2 Black

Efektowna i trudna rozwałka w starym stylu

Ninja Gaiden 2 opowiada historię Ryu Hayabusa, elitarnej „maszyny” do zabijania, która nie traci czasu na rozważania moralne. Naszym celem jest powstrzymanie klanu Czarnego Pająka oraz demonicznych sił przed wprowadzeniem chaosu na świecie. Jest to bezpośrednia kontynuacja, w której dochodzi do eskalacji konfliktu. Fabuła rozpoczyna się od ataku klanu Czarnego Pająka na Tokio.

Ryu zostaje wezwany przez CIA i dowiaduje się, że demony mają zamiar uwolnić Wielkiego Czarnego Smoka. W tle przewija się Elizébet, królowa demonów, która z niejasnych powodów upatrzyła sobie w nas głównego przeciwnika. Tak, sama fabuła przepełniona kliszami i poza świetnymi scenkami przerywnikowymi nie wnosi wiele do zabawy. Nie znajdziemy tu długich rozmów, dylematów moralnych i większej głębi, a twórcy stawiają na efektowność, co wychodzi im to całkiem nieźle.

Recenzja gry NINJA GAIDEN 2 Black

Podobnie jak w oryginale, tak i w NINJA GAIDEN 2 Black najważniejsze są starcia z przeciwnikami, które ciągle dają mnóstwo satysfakcji. System walki jest jej największą zaletą tej produkcji – jest precyzyjny, szybki i satysfakcjonujący. Poza pracą kamery, która potrafi doprowadzić do szału i okazała się dla mnie być większym przeciwnikiem niż sami bossowie – ogromne, groteskowe istoty, które wielokrotnie sprawdzały moją cierpliwość i umiejętności.

Ryu Hayabusa potrafi atakować błyskawicznie, skutecznie unikać ciosów i przechodzić od jednego przeciwnika do drugiego bez chwili przerwy. System opiera się na kilku kluczowych elementach. Możemy wykonywać tu szybkie i mocne ataki, które łączą się w efektowne kombinacje, a kluczowe i niezwykle satysfakcjonujące jest obcinanie kończyn. Przeciwnicy po utracie rąk lub nóg stają się bardziej agresywni i wydają się być gotowi na wszystko przed wyzionięciem ducha. Powrót gore to strzał w dziesiątkę!

Recenzja gry NINJA GAIDEN 2 Black

Ryu może także używać mistycznych technik zwanych Ninpo, które pozwalają np. wywołać ognisty wir lub uderzenie piorunem. Zaklęcia są limitowane, więc trzeba używać ich z głową. Dodatkowo mamy łuk, który świetnie sprawdza się w walce na dystans i często pozwala zniszczyć słabszego wroga zanim ten nawet do nas dobiegnie.

Co by nie mówić, obrona ma równie ogromne znaczenie. Tu starcia z przeciwnikami to prawdziwy taniec, gdzie musimy w odpowiednim momencie blokować ciosy, jak i robić uniki. Nie ma tu staminy, więc ograniczeni jesteśmy jedynie swoim refleksem, a każdego wroga trzeba wyczuć, bo niektóre ataki przykładowo przełamują naszą gardę i bez odpowiedniego odskoku możemy oberwać mocną kombinacją.

W grze dostępnych jest wiele broni, z których każda oferuje inny styl walki. Dragon Sword wydawał mi się się najbardziej zbalansowany, ale lubiłem też Falcon’s Talons (przypominające ostrza Wolverina) za jego błyskawiczne ataki, a Eclipse Scythe (wolna, ale potężna kosa) za moc uderzenia. Każda broń daje inne możliwości i zmusza do dostosowania stylu rozgrywki do nowych sytuacji i konkretnych przeciwników. Dodatkowo można je ulepszać, co dodatkowo motywuje do zabawy.

Recenzja gry NINJA GAIDEN 2 Black

Eksploracja w NINJA GAIDEN 2 Black pełni drugorzędną rolę, ale pozwala na odnajdywanie sekretów i chwilowy odpoczynek od starć. Warto jednak zaglądać w każdy kąt, bo sporo tu kluczowych znajdziek – oprócz mikstur leczniczych trafimy choćby na przedmioty zwiększające nasze zdrowie, a nawet pozwalające na jeszcze jedną szansę po śmierci. Nie ma ich tu dużo, więc rozsądek przy ich wykorzystaniu jest wskazany. Zwłaszcza, że punkty kontrolne czasem są od siebie mocno oddalone, a i nie wszystkie pozwalają odzyskać nam punkty witalności, a czasem jedynie zapisać stan rozgrywki.

To wszystko jednak było dostępne w oryginale, ale co nowego wprowadza NINJA GAIDEN 2 Black?

Przede wszystkim gra została całkowicie przeprojektowana pod względem wizualnym. Całość przeniesiono na silnik Unreal Engine 5, co też pozwoliło na stworzenie nieporównywalnie ładniejszego oświetlenia i zdecydowanie lepszych efektów specjalnych. Zmieniono dosłownie każdy element oprawy graficznej i wszystkie te poprawki widoczne są na pierwszy rzut oka. Mamy tu nowoczesne techniki wygładzania krawędzi, wsparcie dla technik takich jak DLSS 3 i AMD FSR 3, ładniejsze tekstury czy większy zasięg rysowania.

Recenzja gry NINJA GAIDEN 2 Black

Grając w NINJA GAIDEN 2 Black pomyślałem sobie, że tak właśnie mogłaby wyglądać odświeżona trylogia GTA i osobiście chętnie wróciłbym do innych klasyków odnowionych na podobnym poziomie. Wymagania sprzętowe są dość wysokie, ale na odpowiednim sprzęcie gra działa i wygląda naprawdę dobrze. Osobiście nie miałem większych problemów poza sporadycznymi i zupełnie nieprzeszkadzającymi w rozgrywce przycinkami. Sprawdziłem grę również na Steam Decku, ale niestety ewidentnie brakuje mu mocy – po ustawieniu wszystkiego na minimum nadal zdarzały się spadki poniżej 30 klatek na sekundę, co w takiej produkcji ma ogromne znaczenie.

Wspomiałem już wcześniej o powrocie gore, ale to nie wszystkie nowości. BLACK umożliwia dodatkowo choćby możliwość wcielenia się w trzy dodatkowe postacie: Momiji, Ayane oraz Rachel, z których każda oferuje unikalny styl walki i umiejętności. Jeśli ktoś poczuje się przytłoczony poziomem trudności to może tu skorzystać z trybu HERO PLAY STYLE, który zapewnia automatyczne wsparcie w trudnych sytuacjach, co znacząco ułatwia rozgrywkę.

Recenzja gry NINJA GAIDEN 2 Black

Podsumowując

Dla mnie NINJA GAIDEN 2 Black to bardzo dobre odświeżenie kultowego klasyka. Twórcy postawili na rozgrywkę bliźniaczą do oryginału z 2008, co też ma pewne wady i niekoniecznie ma szansę trafić w gusta dzisiejszych graczy. Ja jestem fanem produkcji z tamtego okresu, ale mimo to dziwaczna praca kamery bywała dla mnie nieco zbyt często frustrująca i nie raz okazywała się najtrudniejszym przeciwnikiem. Do tego dochodzą nieprecyzyjne elementy platformowe, których również tu nie brakuje – wspinaczka poprzez odbijanie się od ścian, bieg po nich czy też nawet zwykłe przeskakiwanie między kolejnymi przeszkodami jest tu przesadnie wyśrubowane i nie sprawia większej przyjemności. Na szczęście to co najważniejsze, czyli sama walka, działa nadal znakomicie.

Szkoda, że twórcy nie postawili na pełne przywrócenie balansu rozgrywki z edycji dostępnej na Xboxie 360, ale biorąc pod uwagę całe wykonanie edycji BLACK jestem bardziej niż zadowolony z finalnego efektu. Miłośnikom slasherów polecam sprawdzić grę na własnej skórze, a jeśli posiadacie abonament Xbox Game Pass na konsoli lub PC to tym bardziej warto dać się porwać w wir krwawej siekaniny.

NINJA GAIDEN 2 Black: to szalenie efektowny slasher, który cechuje się niespotykaną precyzją i bardzo wysokim domyślnym poziomem trudności. Jest to przy okazji bardzo godne odświeżenie klasyki z całym bagażem jej zalet i wad – tym razem ubrane w zupełnie nowe szaty graficzne. Gaming Mode

8
von 10
2025-02-04T21:34:36+0100