Recenzja gry Planet Crafter

The Planet Crafter to gra o przetrwaniu i terraformacji, która przenosi graczy na odległą, nieprzyjazną planetę z zadaniem przekształcenia jej w gościnny świat zdolny do podtrzymania życia. Tytuł ten, opracowany przez Miju Games, zyskał sobie status gry indie z “przeważająco pozytywnymi” recenzjami na platformie Steam i jest grywalny również na urządzeniu Steam Deck, co czyni go atrakcyjnym wyborem zarówno dla fanów survivalu, jak i kreatywnego budowania.

Recenzja gry Planet Crafter

Jak podporządkować sobie planetę?

“The Planet Crafter” inicjuje przygodę od lądowania na surowej, pustynnej planecie, gdzie gracz początkowo skupia się na podstawowym zbieraniu aby tylko przetrwać kolejne cykle dnia i nocy. Zasoby są rozsiane na powierzchni planety i mogą być zbierane za pomocą specjalnie zaprojektowanego urządzenia, który wygląda po prostu jak pistolet do ekstrakcji surowców. Zgromadzone materiały przekształcane są w struktury takie jak schronienia czy stacje craftingowe, które stopniowo przekształcają planetę.

Podstawą terraformacji są wiertła, moduły tlenowe i ogrzewacze, które zasilane energią słoneczną i ciekawie wyglądającymi elektrowniami wiatrowymi stopniowo zmieniają niegościnny klimat. Progres w grze monitorowany jest przez różne ekrany (które oczywiście trzeba zbudować), a zapasy tlenu, wody czy pożywienia trzeba sobie wytworzyć lub znaleźć. Wraz z budową nowych struktur z podstawowych surowców odblokowujemy nowe moduły i technologię ułatwiające całą terraformację, która jest żmudna, powtarzalna i w pierwszych etapach gry – po prostu nudna.

Recenzja gry Planet Crafter

Terraformacja i ekosystem

Z biegiem czasu, postępy w terraformacji stają się widoczne – niebo błękitnieje, pojawiają się chmury, a na ziemi zaczynają kiełkować rośliny. The Planet Crafter oferuje unikalną satysfakcję z obserwacji, jak martwa planeta powoli zamienia się w bujny świat. Nie zmienia to jednak faktu, że aby zaobserwować pierwsze efekty naszej pracy – musimy wykonać dziesiątki manewrów – po surowce i z powrotem do schronu (lub budując kolejne pomieszczenia co kilkaset metrów w celu sensownego eksplorowania krajobrazu). Ruda jest rozsiana w miarę równolegle lecz pewnych złóż potrzebujemy o wiele więcej niż innych co wymaga od nas zostawiania połaci zbędnych kryształów wokół placu budowy.

Recenzja gry Planet Crafter

Tryby gry i poziom trudności w The Planet Crafter

Gra umożliwia rozgrywkę solo lub kooperacyjną przez sieć na 1-10 graczy, co sprawia, że jest doskonałym wyborem zarówno dla samotnych odkrywców, jak i grup przyjaciół. The Planet Crafter oferuje również kilka poziomów trudności, od łatwych do ekstremalnie trudnych, pozwalając graczom na dostosowanie doświadczenia do własnych preferencji przetrwania. Jest oczywiście tryb piaskownicy dla swobodnego ogrywania planety ale już pierwszy tryb “normalny” może dać w kość przez występujące trzęsienia ziemi czy nieubłaganą fizykę (czyli pilnowanie zasobów energetycznych naszej bazy).

Recenzja gry Planet Crafter

Wygląd i optymalizacja na Steam Decku

Na urządzeniu Steam Deck gra działa płynnie, z opcjami graficznymi dobrze przystosowanymi do mniejszego ekranu i przenośnej natury urządzenia. Kontrolery są intuicyjne, a panele i możliwości craftingu nie powodują problemu przy sterowaniu joystickami. Sama gra jest odrobinę odschoolowa i grafika nie powala. Wygląd kryształów/surowców to w większości kostki/bloki zanurzone w teksturze podłoża. Dużo przedmiotów to proste konstrukcje z cylindrów i sześcianów, a drobnica w postaci nasion czy chipów to proste grafiki 2D. 

Grywalność za to jest bardzo dobra. Każdy element jest w miarę intuicyjny, od plecaka po craftowanie, choć dla graczy, którzy nie mieli wcześniej kontaktu z grami survivalowymi – można byłoby dać nieco bardziej wyszukaną instrukcję jak wykonać elementy zadań wyświetlanych w lewym-górnym rogu ekranu.

Recenzja gry Planet Crafter

The Planet Crafter – czy warto zagrać?

Gier o terraformacji już trochę było, czy to strategii czy faktycznie survivalu, natomiast The Planet Crafter jest ambitną grą, która przyciąga graczy nie tyle unikalną koncepcją i realizacją terraformacji co lekkim podejściem do tychże założeń. Nic nas tu nie zjada, jak zabraknie tlenu to pojawiamy się ponownie w bazie, a jak za mało surowców to możemy zawsze uruchomić grę w trybie kreatywnym. Planeta rozwija się wraz z każdą godziną spędzoną na grze, oferując ciągłe odkrycia i satysfakcję z obserwacji przemian ekosystemu. 

Tytuł po kilku godzinach niestety staje się nieco nużący i brak odpowiedzi samej gry na nasze poczynania (w postaci zagrożeń czy większej ilości losowych przeszkód) poza rzadszymi złożami surowców i okazjonalnym “trzęsieniem ekranu” powoduje, że gra po kilku – kilkunastu godzinach nie ma nic więcej do zaoferowania. Gdyby jeszcze grafika była mniej “umowna”, a obiekty bardziej zróżnicowane to ocena byłaby o wiele wyższa, a tak mamy mniej infantylną wersję Astroneer stojącą w rozkroku między Memories of Mars (bez broni) i Surviving Mars w wersji mikrozarządzania własną przestrzenią.

Plusy

  • Głęboka i satysfakcjonująca terraformacja: Obserwacja zmian w ekosystemie jest wciągająca i motywująca
  • Intuicyjne mechanizmy przetrwania i crafting: Systemy te są dobrze zaprojektowane
  • Dostosowywanie poziomów trudności: Możliwość personalizacji ustawień trudności pozwala na komfortową rozgrywkę

Minusy

  • Powtarzalność zadań: Czasami gra może wydawać się monotonna z powtarzalnymi cyklami zbierania i budowania
  • Brak personalizacji postaci w trybie wieloosobowym
  • Ograniczona interakcja z otoczeniem: Środowisko, choć piękne, często czuje się statyczne i nieinteraktywne

The Planet Crafter: to gra, która z pewnością zadowoli fanów gier o przetrwaniu i terraformacji, oferując satysfakcję z budowania nowego świata Maciej Wojtoń

6.5
von 10
2024-04-19T12:45:04+0200
Maciej Wojtoń
Maciej Wojtoń
Artykuły: 46