Recenzja gry SpellRogue – Slay the Spire z kośćmi i żywiołami (wczesny dostęp)

SpellRogue to nowa gra w stylu deckbuildera z roguelite’owym twistem, która przyciąga uwagę swoim unikalnym podejściem do rozgrywki, łącząc klasyczne elementy budowania talii z mechaniką rzucania kośćmi. Gra, będąca debiutanckim projektem studia Guidelight, wyróżnia się na tle innych tytułów tego gatunku, oferując graczom nowe sposoby na interakcję z elementami rozgrywki.

Rozgrywka i mechanika

Unikalna mechanika gry w SpellRogue stawia przed graczami wyzwania, które możemy pokonać dzięki odpowiednim dobieraniu kości do zaklęć, które stają się centralnym elementem naszej strategii. W przeciwieństwie do Slay the Spire, gdzie ciągle dobierasz karty do ręki, które decydują o twoich działaniach podczas tury, Spellrogue pozwala zbudować zestaw zaklęć, które zawsze będziesz miał dostępne. Zamiast zasilania ich za pomocą jakiegoś systemu energii, rzuca się kilka kości każdej tury, które następnie można użyć do „opłacenia” twoich umiejętności. Ta nietypowa mechanika wprowadza element losowości, który gracz musi umiejętnie kontrolować, by odnieść sukces. Dzięki możliwości przerzucania, duplikowania, dzielenia, obracania oraz zaklinania kości, gracze otrzymują szerokie spektrum możliwości adaptacji swoich taktyk. To eksperymentalne podejście do dostępnych kart zaklęć wymusza unikatowe podejście do każdej rozgrywki, co sprawia, że każda partia w SpellRogue jest pełna niespodzianek.

Recenzja gry SpellRogue

Postacie i zaklęcia – jak się gra w SpellRogue

Rozpoczynam z jedną postacią kontrolującą żywioł wody aby zaledwie z kilkoma kartami (ataku i obrony) pokonać przeciwników na kilkuetapowej ścieżce w danej lokacji. Wybrana postać (achetyp czarodzieja) w każdej potyczce rzuca kośćmi, które warunkują wykorzystanie karty w danej turze. Ilość kości, możliwość zastosowania danej karty czy opcja przerzucenia są modyfikowane w czasie gry podczas której zbieramy artefakty, monety, zaklęcia i różnej maści bonusy wpływające na całą rozgrywkę. W grze jest 200 unikatowych zaklęć z dwoma możliwościami ulepszenia oferuje głębokie możliwości personalizacji i eksperymentowania z różnymi kombinacjami, co zapewnia wysoki poziom regrywalności, podczas kilkunastu rozgrywek, praktycznie za każdym razem trafiałem na nowe zaklęcia i karty.

Recenzja gry SpellRogue

Wrogowie i wyzwania

Walka z różnorodnymi przeciwnikami wymaga od graczy strategicznego myślenia i planowania. Każdy typ wroga posiada unikalne zdolności, które mogą wpływać na zaklęcia i nasze kości, co dodaje kolejną warstwę taktycznego planowania. Od toksycznych grzybopodobnych kreatur po nieumarłych i ogniste żywiołaki – każde starcie jest testem umiejętności adaptacji i użycia dostępnych zasobów. Na początku mnogość efektów jakie możemy nałożyć na przeciwnika i potwory rzucają na nas może przytłaczać ale na szczęście dostępne są jednozdaniowe opisy, które choć trochę rozjaśniają zawiłości rozgrywki.

Recenzja gry SpellRogue

Rozwój, menu i aspekty wizualne

Aktywny rozwój gry jest ważnym aspektem dla społeczności SpellRogue. Dzięki dostępowi do serwera Discord, gracze mogą bezpośrednio wpływać na kształtowanie się gry, uczestnicząc w otwartej becie i dzieląc się swoimi uwagami. Obecnie gra jest dostępna w Early Access na Steam, oferując trzy akty do przejścia i plany na dalsze rozszerzanie zawartości. Mimo wczesnego dostępu samo menu gry jest bardzo dobrze rozbudowane, a przy tym bardzo czytelne. Gra po uruchomieniu od razu wrzuca nas w wir rozgrywki aby po śmierci pozwolić nam poznać wszelkie opcje, dostosowania i opisy (co nie jest złe, gdyż praktycznie poznajemy mechanikę gry w pierwszych 15 minutach metodą prób i błędów). Styl graficzny jest o wiele ciekawszy od nieco przerysowanych i bardzo komiksowych postaci w Slay the Spire. Mamy tutaj więcej detali i przyjemne ruchy (szczególnie rzucanie kośćmi, które rzucane są jakby na pierwszym planie zamiast integrować je z postacią w grze), które dobrze komponują się z otoczeniem Może wyglądać podobnie do The Last Flame, Northwind czy Malice & Greed . SpellRogue ma też trochę wspólnego z Roguebook lub Banners of Ruin choć kości sprawiają, że rozgrywka przypomina partię fizycznej planszówki niż klasycznego roguelike’a czy nawet cyfrowej karcianki.

Recenzja gry SpellRogue

SpellRogue na Steam Decku

Kompatybilność ze Steam Deckiem jest istotna dla graczy preferujących przenośne urządzenia. SpellRogue uruchomiłem na samym początku na tym handheldzie i byłem pozytywnie zaskoczony. Bez zmieniania ustawień czy dostosowywania opcji w menu wszystko działa nie tyle płynnie co lepiej niż na komputerze. Automatyczne przypisanie klawiszy pod daną komendę pozwala na błyskawiczne rozgrywanie partii, a klawisze są intuicyjne również za sprawą rozmieszczenia zaklęć/kart i wszelkich sugestii jaką funkcję możemy aktywować danym klawiszem. Rozgrywka na PC to w głównej mierze przeklikiwanie wszystkiego myszką co w moim przypadku rozciągało grę nawet dwukrotnie.

Podsumowując

SpellRogue to obiecująca dla fanów gier typu roguelite/deckbuilder, wprowadzająca świeże pomysły do dobrze znanego formatu. Unikalna mechanika kości, bogactwo strategii i różnorodność potworów/czarów może być ciekawym zajęciem na wiele godzin. W miarę rozwoju i dodawania nowych treści, SpellRogue ma potencjał stać się jeszcze bardziej wciągającym i nagradzającym doświadczeniem. Jedyne co może stanowić wyzwanie to specyficzny styl graficzny i duża konkurencja podobnych gier w równie przystępnej cenie. 

Maciej Wojtoń
Maciej Wojtoń
Artykuły: 27