Recenzja gry The Cub

W świecie gier pełnym zaawansowanych technologicznie tytułów, gdzie grafika często przewyższa fabułę, The Cub przypomina, dlaczego klasyki nigdy nie wychodzą z mody. Ten tytuł to nie tylko hołd dla platformówek z lat 90’, ale również świeże spojrzenie na gatunek, które łączy nostalgiczne elementy z nowoczesnymi udogodnieniami, a przy tym zachowuje “odpowiedni” poziom trudności. Poniżej jak The Cub radzi sobie na tle współczesnych produkcji i czy zasługuje na miano platformówkowej perełki AD2024.

Recenzja gry The Cub


The Cub przenosi nas na postapokaliptyczną Ziemię, gdzie młody chłopiec/mutant, porzucony przez ludzkość uciekającą na Marsa, stara się przetrwać w świecie pełnym zagrożeń. Gra roztacza przed nami opowieść o przetrwaniu, adaptacji i poszukiwaniu miejsca w świecie, który już dawno zapomniał o miłosierdziu. Narracja jest prowadzona z wielką dbałością o detale, a historia chłopca, choć prosta, trafia w serca graczy, oferując im emocjonalną podróż przez zrujnowane miasta i dziką przyrodę.

Recenzja gry The Cub

Wizualnie The Cub zachwyca swoją estetyką. Gra korzysta z szerokiej gamy barw i ciekawej palety kolorów, by ożywić swoje lokacje. Ruiny cywilizacji i bujna, nieokiełznana przyroda tworzą kontrast, który nie tylko cieszy oko, ale również podkreśla melancholię opuszczonego świata. Gra ma ten sam styl co wydana kilka lat wcześniej “Golf Club Nostalgia”, dodając jedynie trochę więcej kolorów i dynamiki tła. Dodatkowo muzyka i audycje z “Radia Nostalgii z Marsa” podobnie jak we wcześniejszej produkcji dodają głębi doświadczeniu, umiejętnie łącząc retrofuturystyczne dźwięki z historiami mieszkańców Marsa, co sprawia, że świat gry staje się jeszcze bardziej realny. Myślę, że muzyka gra tutaj główne skrzypce i jestem skłonny pokusić się o tezę, że cała audycja jest tutaj najważniejsza. O wiele lepsze utwory, intrygujące historie (i nawet polski akcent) i budowanie świata dźwiękami. Losy bohatera(/ów) splatają się i uzupełniają z “Golf Club Nostalgia”, a ogrywanie tych dwóch tytułów jeden po drugim to niebywałe przeżycie.

Recenzja gry The Cub

The Cub to platformówka, która stawia na prostotę i płynność ruchu. Podczas gdy bohater nie posiada szerokiego arsenału ataków (praktycznie żadnego, a 3 przyciski to po prostu konkretne akcje: użycie, wślizg i biegnięcie), jego zdolności parkouru i unikania przeszkód są kluczowe do przetrwania. Rozgrywka wymaga precyzji i czasami może być frustrująca z powodu bardzo różnie rozlokowanych punktów kontrolnych, nie ma tutaj “pojedynków” ani szalenie trudnych sekwencji chociaż są może z 3 momenty gdzie trzeba się naprawdę postarać. Gra czerpie inspiracje z klasyków, takich jak “Aladyn” czy “Król Lew”, ale wprowadza nowoczesne udogodnienia, takie jak responsywne sterowanie i dużo checkpointów (choć ich rozlokowanie nie jest bardzo komfortowe), co czyni ją dostępną dla współczesnych graczy. Niestety nie mamy tutaj wyboru ‘poziomu trudności” i tak gra może zająć niecałe 2 godziny ale i przedłużyć się do prawie 4. Znalazłem 90-95% znajdziek (zostały mi po jednej z każdej kategorii) i mam ograne ponad 3h.

Recenzja gry The Cub

Jednym z największych atutów The Cub jest świat gry, który jest pełen detali i tajemnic do odkrycia. Każda lokacja, od zrujnowanych miast po dzikie dżungle, jest starannie zaprojektowana, a znajdźki i sekrety zachęcają do eksploracji. Gra skutecznie buduje swoją narrację nie tylko przez główną fabułę, ale również przez drobne elementy świata, takie jak opuszczone zabawki czy graffiti, które opowiadają historie ludzi, którzy niegdyś zamieszkiwali te tereny. Mamy dużo nawiązać do popkultury czy mass mediów, a niektóre sekwencje w tym postapokaliptycznym świecie są po prostu piękne.

Recenzja gry The Cub

The Cub to gra, która z pewnością zasługuje na uwagę miłośników platformówek, ale i osób, które chcą “pochillować” przy dobrej muzyce i poznać kolejną (wzruszającą) historię przyszłości. Jej prosta, ale emocjonalna fabuła, piękna grafika i muzyka oraz płynna rozgrywka sprawiają, że jest to tytuł, który oferuje coś więcej niż tylko wyzwania zręcznościowe. To przede wszystkim podróż przez piękny, choć smutny świat, który pozostaje w pamięci długo po zakończeniu gry. Gra pokazuje, że nawet w ruinach można znaleźć piękno i nadzieję, czyniąc z niej niezapomniane doświadczenie.

The Cub: to hołd dla klasycznych platformówek z lat 90', który jednocześnie wprowadza nowoczesne elementy, tworząc unikalne i emocjonalne doświadczenie. Piękna grafika, płynna rozgrywka i głęboka narracja sprawiają, że gra jest nie tylko wyzwaniem zręcznościowym, ale również zapadającą w pamięć podróżą przez postapokaliptyczny świat pełen notalgii. Maciej Wojtoń

8
von 10
2024-03-19T15:18:46+0100
Maciej Wojtoń
Maciej Wojtoń
Artykuły: 27