Recenzja inZOI (wczesny dostęp)

InZOI to odważna i niezwykle ambitna próba stworzenia realistycznego symulatora życia nowej generacji. Inspiracje kultową serią The Sims są niezaprzeczalne, ale twórcy nie idą na łatwiznę i starają się jak mogą, aby zaoferować nam bardzo świeże doświadczenie.

inZOI to odważna i niezwykle ambitna próba stworzenia realistycznego symulatora życia nowej generacji. Inspiracje kultową serią The Sims są niezaprzeczalne, ale twórcy nie idą na łatwiznę i starają się jak mogą, aby zaoferować nam bardzo świeże doświadczenie. Potencjał w grze jest wprost ogromny, a wykorzystanie nowoczesnych technologii już teraz zapewnia zdecydowanie bardziej zaawansowaną rozgrywkę niż konkurencyjne tytuły w tym gatunku. Realistyczny kreator postaci, wpływ otoczenia na życie mieszkańców oraz możliwość tworzenia własnych animacji to tylko część dostępnych funkcji.

Recenzja inZOI (wczesny dostęp)

inZOI wyląduje we wczesnym dostępie Steam już 28 marca 2025, a pełna premiera planowana jest również dla konsol PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S. Poniżej podzielę się moimi wrażeniami po 14 godzinach rozgrywki.

Spektakularny kreator postaci

Proces tworzenia własnej postaci to jeden z najbardziej dopracowanych elementów inZOI. Kreator oferuje niezwykle rozbudowane możliwości, które wydają się niemal nieosiągalne dla większości innych tytułów, a przy tym są w pełni intuicyjne. Bez żadnych problemów wyregulujemy tu najmniejsze detale po kliknięciu w wybrany element element twarzy, a ilość opcji do wyboru jest niemal przytłaczająca. Z pomocą kilku kliknięć myszy stworzymy tu bohatera, który może wyglądać jak z pierwszej okładki gazet, totalną maszkarę lub po prostu zwykłego, szarego osobnika.

Recenzja inZOI (wczesny dostęp)

Osoby lubujące się w odzwierciedlaniu wirtualnych awatarów będą tu miały absolutne pole do popisu. Na start dostępnych jest sześć grup wiekowych, a także opcje dotyczące płci i preferencji romantycznych.

W tym momencie można przyczepić się tylko do nieco ograniczonej ilości fryzur oraz zarostu, a także nieco ograniczonych opcji dotyczących sylwetki. Co ciekawe, twórcy wprowadzili tu możliwość skorzystania z aplikacji Live Link Face, pozwalającej na przenoszenie ekspresji twarzy do gry, ale jej obsługa ogranicza się do urządzeń Apple i aktualnie nie działa jeszcze idealnie.

Dodatkowo bardzo ważną rolę odgrywa tu system cech osobowości, który wpływa na zachowanie postaci, co można dostrzec już na wczesnym etapie rozgrywki. Wybór odpowiednich cech definiuje sposób naszych interakcji z innymi bohaterami, niektóre zachowania oraz w pewnym sensie podejście do życia w świecie inZOI.

Recenzja inZOI (wczesny dostęp)

Dalej jest równie ciekawie

Wraz z premierą we wczesnym dostępie gra zaoferuje dwa otwarte miasta inspirowane Seulem i Miami. Każda lokacja jest w pełni modyfikowalna – można zmieniać pogodę, reklamy na billboardach, a nawet tempo starzenia się postaci. Do tego dochodzi system „Karma Report”, który śledzi stan społeczności i informuje o ewentualnych problemach.

Miasta i zachowania NPCów możemy w bardzo dużym stopniu modyfikować. Zarządzanie obejmuje zarówno planowanie codziennych aktywności, jak i radzenie sobie z nieprzewidzianymi zdarzeniami, takimi jak choroby czy pożary. Efekty, nie tylko wizualne, widoczne są na pierwszy rzut oka i potrafią w znaczącym stopniu wpłynąć na wirtualny świat.

Sama rozgrywka jest bardzo immersyjna i naturalna – postacie to nie są zwykłe makiety, które losowo pojawiają się na mapie, a wirtualne osóbki z charakterami i szczególnymi cechami. Dodatkowo podczas zabawy istnieje możliwość swobodnego sterowania własnym bohaterem za pomocą klawiatury, co mocno odróżnia inZOI od innych gier tego typu.

Recenzja inZOI (wczesny dostęp)

Interakcje między mieszkańcami bywają nieprzewidywalne – potrafią zachowywać się irracjonalnie, wdawać się w kłótnie czy podejmować dziwaczne decyzje. System sztucznej inteligencji odpowiadający za ich zachowanie jest imponujący, ale w tym momencie nieco chaotyczny. W życiu bywa podobnie, więc czy to na pewno wada?

Budowanie daje w inZOI mnóstwo możliwości. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wprowadzić się do w pełni umeblowanego domu marzeń, jednak dla większości osób dużo atrakcyjniejsze będzie stworzenie go po swojemu. Co ciekawe, nie ma potrzeby, aby robić to zupełnie od podstaw, bo możemy od razu skorzystać z gotowych „klocków” i połączyć je zgodnie z własnym projektem, co oszczędza czas i nadal pozwala na sporą kreatywność,

Dostępność gotowego umeblowania robi niezłe wrażenie, ale przynajmniej na tym etapie dostępne elementy cechuje przede wszystkim nowoczesna estetyka. Dzięki temu pomieszczenia prezentują się niczym z katalogów sklepów meblowych, ale brakuje tu nuty szaleństwa i nieco większej indywidualności.

Recenzja inZOI (wczesny dostęp)

Tu wychodzi nam na przeciw kolejny innowacyjny element gry – wykorzystanie sztucznej inteligencji. Dzięki niej można tworzyć własne obiekty i animacje za pomocą wbudowanego edytora oraz drukarki 3D. Efekty bywają jeszcze różne, ale ponownie potencjał takich rozwiązań wydaje się niemal nieograniczony. Spory udział w kreacji świata ma też tzw. produkt placement – w świecie inZOI można kupić telewizory LG, sprzęty Samsunga czy przejechać się Hyundaia’em.

Osobiście nie mogłem przekonać się do niestandardowego rozmieszczenia różnych zakładek, przez co budowanie było dla mnie nieco męczące i mało intuicyjne. Nie jestem fanem Simsów, ale kwestie budowania były dla mnie zawsze najciekawszym elementem tej serii, a tu raczej starałem się go unikać. Pobawiłem się kilkoma opcjami, stworzyłem prosty dom i nie bardzo miałem potrzebę wchodzić w ten temat bardziej. Spróbowałem również rozgrywki na gotowej budowli, która prezentowała się wizualnie zdecydowanie ciekawiej niż moje dzieło, co potwierdza, że w odpowiednich rękach nadal można zdziałać tu wiele. Jeśli gracze wyraźnie zaznaczą swoje uwagi to jestem pewny, że wraz z kolejnymi łatkami twórcy pochylą się nad tematem i wprowadzą konkretne zmiany.

Recenzja inZOI (wczesny dostęp)

W porównaniu do The Sims, inZOI charakteryzuje się wyraźnie wolniejszym tempem. Zwykłe czynności wymagają tu więcej czasu pomimo oczywistej obecności opcji przyspieszenia rozgrywki. Pozwala to podziwiać bardzo dopracowane, liczne i efektowne animacje, ale z czasem może nieco nużyć. Dbanie o potrzeby bohaterów odgrywa ważną rolę i warto pilnować podstawowe parametry jeśli chcemy wykorzystać w pełni nasze możliwości, ale Zoie pozostawione same sobie są w stanie w dużym stopniu o siebie zadbać.

Rozmowy w grze oferują sporo możliwości, w tym dziwaczne opcje dialogowe, które dodają grze humoru. Można prowadzić realistyczne konwersacje, ale również zachować się jak niemały świr. Wybrane opcje mają swoje konsekwencje w budowanych relacjach, co dodaje im naturalności.

Najmocniejszą stroną inZoi wydaje się być spora otwartość i interaktywność widoczna na każdym polu. Otwarte, w pełni dostępne do eksploracji środowisko daje mnóstwo możliwości i zachęca do eksperymentowania.

Recenzja inZOI (wczesny dostęp)

Kwestie techniczne

Gra na tym etapie jest całkiem dobrze zoptymalizowana o ile spełniamy wymagania sprzętowe. Podczas rozgrywki zdarzają się niewielkie spadki klatek i czasem widać pewne przycinki, ale biorąc pod uwagę niespotykaną w podobnych tytułach jakość oprawy graficznej to jestem pozytywnie zaskoczony jak płynnie InZOI działa. Dodatkowo twórcy przygotowali nowoczesne technologie umożliwiające skalowanie rozdzielczości, takie jak DLSS i FSR 3, dzięki czemu możemy zwiększyć wydajność bez dużych start w ostrości obrazu. Na RTX 4080, AMD 7800X3D i 32GB Ram osiągałem bezproblemowe 60 FPS w 4k z DLSS zbalansowanym na maksymalnych ustawieniach graficznych i z funkcjami raytracingu. Jest to całkiem przyzwoity wynik, zwłaszcza jak na silnik Unreal Engine 5.

Recenzja inZOI (wczesny dostęp)

Podsumowując

To już niemal pewne, że inZOI nadwyręży mocno serwery Steam. Wczesny dostęp nie jest doskonały i trzeba mieć tego świadomość, ale to bez dwóch zdań ambitna próba stworzenia realistycznej symulacji życia, która pod wieloma względami wyprzedza konkurencję. Rozbudowane możliwości zarządzania miastem i mieszkańcami, nietypowe interakcje oraz technologia AI czynią tę grę wyjątkowym doświadczeniem. Dodatkowo twórcy zapowiedzieli, że do premiery wszystkie dodatki będą dołączone do inZOI bez dodatkowych opłat. Żyjemy w tak absurdalnych czasach, że nie jest to takie oczywiste i warto o fakcie wspomnieć. Cena również ma być atrakcyjna i zdecydowanie bliższa dużym dodatkom do The Sims, niż dzisiejszym grom AAA. Jestem ciekawy w jakiem kierunku pójdzie rozwój inZoi, bo już na tym etapie oferuje wiele dobrej zabawy.