Nihon Falcom od lat dostarcza przyjemne, dość rozbudowane i nieprzesadnie ambitne narracyjnie gry z gatunku JRPG. Seria The Legend of Heroes oferuje ciekawe podejście, które w odróżnieniu od takich tytułów jak Final Fantasy, Dragon Quest czy Tales of, skupia się na wielowątkowej, spójnej historii rozciągniętej się na wiele odsłon.
Trails Through Daybreak 2 jest bezpośrednią kontynuacją pierwszej części i zaczyna się zaledwie trzy miesiące po jej wydarzeniach. Van Arkride, główny bohater pełniący rolę spriggana – prywatnego detektywa i „rozwiązywacza problemów” – wraz ze swoją asystentką Agnès wraca do codziennych spraw w Arkride Solutions. Spokój nie trwa jednak długo, gdyż seria brutalnych morderstw rzuca na niego cień podejrzeń. Śledztwo prowadzi go do tajemniczego „Dziedzictwa Almata”, a w poszukiwaniach pomagają zarówno starzy znajomi, jak i nowi sojusznicy.

Pod względem narracyjnym Trails Through Daybreak 2 znajduje się w dość specyficznej pozycji. Jako druga część sagi Calvard nie dokonuje wielkich fabularnych przetasowań i zamiast tego skupia się na rozwijaniu postaci oraz budowaniu relacji między nimi. To podejście może mieć zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników, bo z jednej strony pozwala na głębsze zrozumienie bohaterów, ale nietrudno oprzeć się wrażeniu pewnej fabularnej stagnacji. W porównaniu do innych „środkowych” odsłon serii The Legend of Heroes (jak Trails in the Sky SC czy Trails of Cold Steel II), Daybreak 2 mniej skupia się na globalnych intrygach, a bardziej na emocjonalnych wątkach i osobistych historiach bohaterów, co wychodzi mu całkiem nieźle.
Pod względem gameplayu Trails Through Daybreak 2 to dopracowana wersja swojego poprzednika. System walki, który już wcześniej łączył dynamiczne Field Battles z bardziej strategicznymi Command Battles został ulepszony o nowe mechaniki, jak Cross Charge, pozwalający na szybkie ogłuszenie przeciwnika po uniknięciu ciosu. Dzięki temu potyczki są jeszcze bardziej płynne i satysfakcjonujące.

Jak zawsze w serii Trails, tak i tu kluczową rolę odgrywają Orbmenty, czyli systemy umożliwiające modyfikację zdolności postaci poprzez instalowanie Quartzów. Nowością jest większa rola Holo-core, które pełnią funkcję głównego kwarcu i determinują podstawowy zestaw zdolności danej postaci. Gra niestety niezbyt dokładnie tłumaczy nowe mechaniki i łatwo się w nich pogubić, ale po zapoznaniu się z nowymi możliwościami otrzymujemy jeszcze większe możliwości taktyczne. Dla osób lubiących eksplorację i rozwój postaci pojawił się nowy loch – Märchen Garten, który można odwiedzać wielokrotnie, by zdobywać dodatkowe nagrody i szybko podnosić poziomy postaci.
Pierwsza część Trails Through Daybreak mocno ograniczyła obecność mini-gier, co było odebrane jako rozczarowanie wśród fanów. Na szczęście kontynuacja przywraca je w wielkim stylu. W grze znajdziemy zarówno minigry powiązane z fabułą, jak np. hackowanie zamków czy sekwencje skradankowe, jak i bardziej relaksujące aktywności. Największą atrakcją jest powrót łowienia ryb, które nie tylko dostarcza rozrywki, ale również pozwala zdobywać wspomnaine wcześniej Quartze, które odgrywają dużą rolę w walce i są ciężko dostępne.w

Pod względem audiowizualnym gra kontynuuje kierunek zapoczątkowany przez pierwsze Trails Through Daybreak, wykorzystując autorski silnik Nihon Falcom, który najlepsze lata ma raczej za sobą. Gra wygląda trochę lepiej lepiej, a lokacje inspirowane zarówno zachodnią, jak i wschodnią architekturą sprawiają, że świat Calvardu wydaje się nieco bardziej przekonujący. Niestety sama ilość detali, zasięg rysowania czy efekty świetlne pamiętają czasy wczesnego PlayStation 3. Na szczęście wydajność jest tu znakomita, a komputerowy port pozwala na wybór wielu detali, przez co świetną płynność osiągniemy nawet na słabszych urządzeniach. Daybreak II działa bezproblemowo również na Steam Decku.
Ścieżka dźwiękowa ponownie stoi na wysokim poziomie i dostarcza bardzo klimatyczne utwory, które idealnie dopasowują się do akcji na ekranie. Zarówno japońska, jak i angielska ścieżka dialogowa są świetnie zrealizowane, co bardzo dobrze wpływa na odbiór historii – mam nadzieję, że coraz mniej tytułów będzie stawiać na nieme rozmowy.

Trails Through Daybreak 2 to tytuł, który okazał się dla mnie przyzwoitą kontynuacją całkiem udanej gry. Z jednej strony oferuje jedną z najlepszych mechanik walki w gatunku, przyjemną, choć nieco przestarzałą prezentację audiowizualną i świetnie napisane postacie. Z drugiej – nie posuwa fabuły całej serii znacząco naprzód, a jej złożoność może odstraszyć nowych graczy. Jednak dla tych, którzy kochają JRPG-i i nie boją się głębokiej, dobrze napisanej narracji, Trails Through Daybreak 2 to niemal obowiązkowy tytuł.




