Slay the Spire 2 trafiło właśnie do Early Access na PC (Steam). Kontynuacja jednego z najważniejszych deckbuilderów ostatnich lat zaczęła z przytupem — gra osiągnęła już peak 405 399 graczy jednocześnie, a liczba ta wciąż rośnie.
Slay the Spire 2 startuje w Early Access
Studio Mega Crit po pięciu latach prac udostępniło długo oczekiwaną kontynuację swojego roguelike deckbuildera. Produkcja rozwija pomysł znany z pierwszej części: budujemy talię kart podczas wspinaczki po tytułowej wieży, walczymy z kolejnymi przeciwnikami i podejmujemy decyzje, które wpływają na przebieg całej wyprawy.

Akcja ponownie prowadzi na szczyt Spire, która po tysiącu lat znów się przebudziła i przyciąga kolejnych śmiałków. Pojawiają się nowe lokacje, przeciwnicy oraz wydarzenia fabularne. Wracają także niektóre postacie, choć towarzyszy im zupełnie nowy zestaw bohaterów z własnymi kartami i stylami gry.
Co by nie mówić, twórcy doskonale wiedzą, czego chcą gracze i świetnie się w tym odnajdują.
Kooperacja to największa nowość
Najważniejszą zmianą jest tryb współpracy dla maksymalnie czterech osób. Podczas wspinaczki można łączyć talie, tworzyć synergie między kartami i wspólnie walczyć z przeciwnikami. Na materiale widać też specjalne karty zaprojektowane wyłącznie pod rozgrywkę multiplayer. Pojawiają się kombinacje, które w pojedynkę po prostu nie miałyby sensu.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by przechodzić kolejne piętra solo — dokładnie tak jak w pierwszej części.
Już teraz gra oferuje więcej zawartości niż pierwsza część, choć to dopiero początek Early Access. W kolejnych miesiącach możemy liczyć na kolejne karty, wydarzenia, przeciwników i lokacje, a balans będzie regularnie poprawiany. Twórcy zapowiadają też aktualizacje oparte na opiniach społeczności.
Steam oszalał na punkcie gry
Premiera okazała się ogromnym sukcesem. Slay the Spire 2 osiągnęło już 405 399 graczy jednocześnie na Steam, a wynik nadal rośnie. Odbiór jest równie mocny i gra może się pochwalić przytłaczająco pozytywnymi opiniami.


Gra kosztuje 74,99 zł i oferuje polskie napisy. W czasach, gdy premiery AAA potrafią kosztować cztery razy więcej, brzmi to wręcz prowokacyjnie.
I trudno nie zauważyć jednego. Zainteresowanie grą ośmieszyło trochę start Marathon, strzelanki od Bungie wydanej przez Sony, czyli absolutnych gigantów.
W ostatnich latach co jakiś czas pojawia się produkcja indie, która przyciąga uwagę całej branży. Slay the Spire 2 wygląda na kolejny taki przypadek — podobnie jak Hollow Knight: Silksong jest to tytuł, który może przyprawić dużych wydawców AAA o niemały ból głowy.




