Michał Nowakowski, współprezes CD Projektu, ujawnił oficjalne wyniki sprzedaży pierwszych dwóch części przygód Geralta: Wiedźmin 2: Zabójcy Królów rozszedł się w 15 mln egzemplarzy, natomiast pierwowzór z 2007 roku osiągnął wynik 10 mln sprzedanych sztuk. To przełomowa informacja, ponieważ studio przez lata unikało podawania precyzyjnych danych dla swoich starszych tytułów, skupiając się głównie na sukcesach „Trójki”.

Klasyki, które nie chcą przestać się sprzedawać
Choć od premiery pierwszej części minęło 18 lat, a od debiutu „Zabójców Królów” niemal 15, oba tytuły wciąż generują zyski. Sumaryczny wynik 25 milionów sprzedanych kopii dla dwóch pierwszych odsłon pokazuje, jak potężny fundament zbudował CD Projekt przed premierą globalnego hitu, jakim stał się Wiedźmin 3: Dziki Gon (obecnie ponad 60 mln sprzedanych sztuk).
Warto uczciwie zaznaczyć, że o ile Wiedźmin 2 wciąż wygląda i brzmi bardzo solidnie, o tyle pierwsza część z 2007 roku to dziś propozycja głównie dla osób potrafiących wybaczyć toporne mechaniki walki w zamian za gęsty, słowiański klimat. Wyniki te potwierdzają jednak, że nowe osoby wchodzące w świat uniwersum (często za sprawą serialu czy promocji) regularnie wracają do korzeni serii.
Techniczna ciekawostka: Aurora Engine i Steam Deck
Mało kto pamięta, że pierwszy Wiedźmin powstał na mocno zmodyfikowanym silniku Aurora Engine od BioWare (tym samym, który napędzał Neverwinter Nights). To technologiczny zabytek, który sprawia, że gra na nowoczesnych systemach bywa kapryśna.
Z kolei Wiedźmin 2 jest ciekawym przypadkiem w kontekście Steam Decka. Mimo braku oficjalnej weryfikacji „Verified”, gra działa na handheldzie Valve zaskakująco dobrze na ustawieniach średnio-wysokich. Pierwszy Wiedźmin również jest grywalny, jednak system sterowania nie jest przystosowany do gamepada, co dość mocno utrudnia rozgrywkę.
Co to oznacza dla przyszłości?
Ujawnienie tych danych nie jest przypadkowe. Pokazuje inwestorom i społeczności, że marka Wiedźmin ma ogromny „long-tail”, czyli zdolność do generowania sprzedaży długo po premierze. To dobra wróżba przed nadchodzącym Remakiem pierwszej części, który powstaje na silniku Unreal Engine 5 – studio doskonale wie, że baza odbiorców chętnych na powrót do Wyzimy jest liczona w milionach.
Jeśli jeszcze nie macie tych klasyków w swojej bibliotece, warto monitorować GOG.com lub Steam – obie gry regularnie lądują na wyprzedażach w cenach nieprzekraczających kilkunastu złotych.




