Wrażenia z wczesnego dostępu Hotel Galactic

Hotel Galactic to urocza gra inspirowana stylem Ghibli, w której zarządzamy hotelem na latającej wyspie. Wygląda ślicznie, ale zdecydowanie nie wszystko tu działa.

Hotel Galactic to najnowsza propozycja polskiego studia Ancient Forge (znanego m.in. z The Tenants), która ostatnio zadebiutowała we wczesnym dostępie na Steamie. Gra przenosi nas na podniebną wyspę dryfującą po galaktyce, gdzie jako duch opiekuńczy zostajemy nowym zarządcą mocno zapomnianego hotelu. I choć na pierwszy rzut oka to produkcja, która czaruje ręcznie rysowaną grafiką, uroczym klimatem i ghibliowską duszą –tak szybko okazuje się, że pod swoją fasadą kryje sporo niedociągnięć.

Na początek to, co Hotel Galactic robi najlepiej, czyli styl i oprawa wizualna. Ręcznie malowana grafika przywodzi na myśl ilustracje z książek dla dzieci – pastelowe kolory, miękkie kontury i kreatywne projekty postaci budują bajkowy świat, który trudno pomylić z czymkolwiek innym. Inspiracje Ghibli (szczególnie „Ruchomym Zamkiem Hauru”) są tu oczywiste, ale nie przesadnie nachalne. Całość uzupełnia nastrojowa ścieżka dźwiękowa Zofii Dormaradzkiej oraz pełne ciepła, choć miejscami (prawdopodobnie celowo) absurdalne, udźwiękowienie postaci.

Jeśli planowaliście w najbliższym czasie zanurzyć się w spokojnej, wizualnie hipnotyzującej grze o budowaniu – Hotel Galactic zdecydowanie spełnia te oczekiwania. Tylko że… to dopiero początek opowieści.

W świecie gry spotkamy liczne rasy i osobowości: urocze Pingtony, zadziornych Derretów, czteronożnych kucharzy Maklovian – każdy z własnym stylem i głosem. Dialogi są w pełni udźwiękowione, z dynamicznymi efektami tekstowymi (np. tęczowa czcionka). Interakcje z NPC-ami są nieustannie urocze i miejscami zabawne, ale niestety nie tworzą głębszej, porywającej historii. Główna oś fabularna – odzyskanie świetności hotelu pod okiem ducha Gustava – jest tylko tłem dla codziennego zarządzania.

Wiele produkcji (zwłaszcza filmowych i animowanych) skierowanych na opowiadanie lekkiej i przyjemniej historii potrafi zgrabnie wprowadzić do historii nieco głębi czy morału, a przede wszystkim zbudować pewną więź między postaciami. Tu nieco tego zabrakło.

Rozgrywka – przyjemna, ale wymagająca przesadnego mikrozarządzania

Hotel Galactic to symulator zarządzania hotelem, ale z nietypową perspektywą – wcielamy się w unoszącego się nad wszystkim ducha, który wydaje polecenia swoim pracownikom. Zaczynamy od totalnej ruiny ze zniszczonymi meblami i pajęczynami niemal w każdym zakamarku. Nasze pierwsze cele to uprzątnięcie i odremontowanie kilku pomieszczeń, aby przyjąć pierwszych gości. Krok po kroku rozbudowujemy nasz biznes, budując kolejne pokoje, kuchnie, recepcje, a nawet całe skrzydła hotelu.

Brzmi prosto i relaksująco, ale w praktyce gra wymaga ogromnej ilości mikrozarządzania. Pracownicy rzadko kiedy działają automatycznie – większość zadań trzeba zlecać ręcznie, a system priorytetów i logika przypisywania zleceń pozostawiają wiele do życzenia. Pierwsze chwile są tu bardzo przyjemne, ale wraz ze wzrostem ilości pokoi zarządzanie personelem szybko zamienia się trudny do opanowania chaos. Zmiany na tym polu są konieczne i wszystko wskazuje, że studio Ancient Forge ma tego pełną świadomość. To wczesny dostęp, a nie pełna premiera, więc mam nadzieję, że wyciągną odpowiednie wnioski na podstawie opinii graczy.

Na plus należy zaliczyć rozbudowany system budowy i dekoracji. Możemy niemal dowolnie kształtować układ hotelu, dodawać meble, ozdoby, zmieniać kolorystykę – a nawet komponować własne melodie do odtwarzania w lobby. Można odnieść wrażenie, że sama kreatywność jest tu premiowana i doceniana.

Ciekawym elementem są też systemy gotowania i rzemiosła – składniki przeciągamy ręcznie na stacje robocze, a przygotowanie posiłków przypomina mini-grę. Niestety, także i tutaj pojawiają się błędy – system potrafi nie zarejestrować wykonania zadania, maszyny się zawieszają, a interfejs często nie podaje wystarczających informacji.

Na moment pisania moich wrażeń Hotel Galactic znajduje się we wczesnym dostępie i oferuje pierwszy rozdział historii. Planowane są łącznie trzy akty fabularne, 12 ras, system ekspedycji, zwierzęta hodowlane i rozbudowana mapa badań. Brzmi imponująco, ale obecna wersja – mimo czterech aktualizacji naprawczych – wciąż zmaga się z poważnymi problemami, które potrafią przyblokować rozgrywkę. Na szczęście twórcy są aktywni, publikują aktualizacje i pozostają w kontakcie ze społecznością.

Czy warto już teraz odwiedzić ten hotel?

Jeśli szukacie spokojnej gry nastawionej na nieco powolne i jednocześnie chaotyczne budowania świata – Hotel Galactic może być wart sprawdzenia już teraz, ale cena 119,99zł wydaje się dość mocno przesadzona i może (choć w to wątpię) jeszcze do premiery wzrosnąć. Zdecydowanie lepiej wrzucić sobie tytuł na listę życzeń i obserwować jego rozwój – są spore szanse, że w przyszłości wyjdzie z tego dużo bardziej dopracowana i lepiej zbalansowana produkcja.

Hotel Galactic to tytuł z ogromnym potencjałem, wizją i sercem. Ale na razie przypomina hotel w remoncie – piękny na zewnątrz, ale z niedziałającą windą i cieknącym sufitem. Oby do premiery pełnej wersji wszystko było na błysk.