Nightmare Frontier to nowa turowa gra strategiczna autorstwa studia Ice Code Games. Twórcy znani z Hard West 2 oraz Rogue Waters opublikowali właśnie we wczesnym dostępie projekt łączący taktyczne starcia z elementami roguelite oraz mechaniką typową dla tytułów extraction looter. Dla zainteresowanych dostępne jest nadal demo.
Akcja Nightmare Frontier rozgrywa się w alternatywnej wersji XIX-wiecznej Ameryki. Świat uległ przemianie wskutek niewyjaśnionego zjawiska, które doprowadziło do przenikania się rzeczywistości z nadnaturalnym wymiarem. Miasto ogarnęła siła określana mianem Koszmaru, a ulice wypełniły się potworami zwanymi Dreadweaverami. To istoty, które odzwierciedlają najgłębiej skrywane lęki ocalałych.

Wcielimy się tu w przywódcę grupy, który przemierza zniszczone dzielnice w poszukiwaniu zasobów. W tym świecie zagrożenie stale rośnie, a każda kolejna wyprawa wiąże się z coraz większym ryzykiem – im większe podejmiemy, tym na większy zysk możemy liczyć. Kluczowe będzie również podejmowanie decyzji, które mogą przesądzić o dalszym losie zespołu.
Walka w Nightmare Frontier opiera się na systemie turowym. Starcia mają być całkiem szybkie i zgrabnie połączą strzelaniny z walką wręcz, korzystając z mechanik znanych z wcześniejszych projektów studia. Podczas potyczek można wykorzystywać elementy otoczenia, łączyć zdolności członków drużyny i tworzyć sekwencje ataków, co powinno bardzo przyzwoicie urozmaicić rozgrywkę.
Element losowości oraz ryzyka odgrywa tu ważną rolę. Podejmowanie decyzji o kontynuowaniu wyprawy może przynieść rzadkie przedmioty i ulepszenia, ale także doprowadzić do całkowitej porażki. Każdy krok w głąb miasta zwiększa obecność Koszmaru, który wpływa na strukturę otoczenia oraz zachowania przeciwników i sojuszników.

Z czasem metafizyczna siła rozprzestrzenia się, wprowadzając coraz większy chaos. Anomalie mogą być niebezpieczne, ale dają też dostęp do potężnych zdolności i unikalnego ekwipunku. Każda postać w drużynie zmaga się z własnymi słabościami, co wpływa na przebieg wydarzeń i relacje wewnątrz zespołu.
Bardzo duży nacisk położono na różnorodność zarówno terenów, umiejętności, jak i dostępnego wyposażenia, a każda wyprawa ma być albo bardzo wynagradzająca, albo okaże się dosłowną porażką. Liczę, że nie będziemy mieli tu do czynienia z kolejną produkcją, która pod gatunkiem roguelite próbuje schować bardzo małą ilość zawartości – z tego co widziałem, twórcy wiedzą co robią.

Jeśli spodobał się Wam Hard West 2 lub Rogue Waters to Nightmare Frontier zdecydowanie warto dać jej szansę. Gra na razie dostępna jest tylko we wczesnym dostępie na Steam, ale po premierze prawdopodobnie wyląduje również na konsolach. Poniżej znajdziecie roadmapę z planem aktualizacji produkcji:





