Recenzja Code Vein 2 – ambitny soulslike z problemami
Gdybym miał opisać Code Vein 2 jednym słowem, byłoby to: „nierówność”. To gra-paradoks. Z jednej strony mamy tu produkcję, która próbuje zachęcić nas logiem Unreal Engine 5, otwartym światem i ceną potrafiącą zmrozić krew w żyłach skuteczniej niż jakikolwiek boss w grze. Z drugiej – czuć tu ducha niskobudżetowej „japońszczyzny”, tytułu robionego w garażu przez pasjonatów, którzy mieli wielkie ambicje, ale księgowy dał im pieniądze tylko na połowę assetów.