Recenzja gry StarRupture. Budowanie, walka i eksploracja w świetnej cenie
Kiedy pierwszy raz usłyszałem o nowym projekcie twórców Green Hell, miałem pewne obawy. Czy studio znane z dłubania w błocie i wyciągania pijawek spod skóry poradzi sobie z futurystyczną technologią i automatyzacją? Po kilkunastu godzinach spędzonych na obcej planecie mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć: moje obawy były bezpodstawne. StarRupture wchodzi na rynek wczesnego dostępu z drzwiami i futryną, oferując doświadczenie świeże, dynamiczne i – co w dzisiejszych czasach rzadkie – wycenione niezwykle uczciwie w stosunku do oferowanej zawartości. Warto na wstępie zaznaczyć, że to nie jest kolejna gra o patrzeniu na tabelki w Excelu, a produkcja skupiona na eksploracji, stosunkowo prostej automatyzacji i elementami przetrwania.