Laptop do grania w 1440p? Z kartą NVIDIA GeForce RTX to czysta przyjemność

Przetestowaliśmy architekturę NVIDIA Blackwell na laptopie w rozdzielczości 1440p. Przekonaj się, jak DLSS 4.5 i Dynamic Multi Frame Generation zmieniają mobilny gaming.

Laptop, Path Tracing i NVIDIA RTX z serii 50 w rozdzielczości QHLaptop, Path Tracing i NVIDIA RTX z serii 50 w rozdzielczości QHD
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Gaming Mode

Jeszcze do niedawna powszechne było stwierdzenie, że laptopy niespecjalnie nadają się do grania w najbardziej wymagające tytuły. Nic bardziej mylnego - dziś nic nie stoi na przeszkodzie, aby cieszyć się z fantastycznej oprawy wizualnej i bardzo dobrej wydajności nawet z pełnym Ray Tracingiem

Technologia mobilna wykonała w ostatnich latach gigantyczny skok, a premiera ostatnich układów NVIDIA GeForce RTX serii 50 opartych na architekturze Blackwell ostatecznie wyraża to, czym jest współczesny gaming przenośny. 

Sprawdźmy, jak nowoczesny hardware i potęga sztucznej inteligencji radzą sobie z najbardziej wymagającymi produkcjami na rynku w rozdzielczości QHD.

Testy przeprowadziłem na laptopie Razer Blade 16 QHD+, który został wyposażony w kartę graficzną NVIDIA GeForce RTX 5090 z pełnym wsparciem dla technikii DLSS 4.5, procesor AMD Ryzen AI 9 HX 370 oraz 32GB pamięci RAM.

PRAGMATA: Path Tracing na mobilnym RTX z serii 50 jest na wyciąg
PRAGMATA: Path Tracing na mobilnym RTX z serii 50 jest na wyciągnięcie ręki © Licencjodawca

Dlaczego warto wybrać QHD w nowym laptopie?

Przez lata obserwowaliśmy powolną przesiadkę między esportową popularnością formatu Full HD (1080p), a marketingową pogonią za matrycami, których rozdzielczość sięgała nawet dziś absurdalnego 8K.

Rozdzielczość QHD (2560x1440) i coraz bardziej popularny wariant o proporcjach 16:10 (czyli WQXGA - 2560x1600), stanowi idealnie wyważony poziom jakości obrazu w stosunku do wymaganej mocy sprzętu, co jest niezwykle ważne w mobilnych komputerach.

007 First Light - nawet sceny w deszczu nie generują tu wizualny
007 First Light - nawet sceny w deszczu nie generują tu wizualnych artefaktów po włączeniu techniki DLSS © Licencjodawca

Na panelach o przekątnej 16 czy 17 cali, zagęszczenie pikseli przy rozdzielczości QHD wynosi około 140–180 ppi, co jest wartością całkowicie wystarczającą, aby wyeliminować poszarpane krawędzie i zapewnić idealną ostrość czcionek oraz detali w grach. 

Przeskok na 4K w tak małym formacie przynosi marginalną różnicę wizualną, drastycznie zwiększając narzut na pamięć VRAM i układ graficzny. Z kolei Full HD w 2026 roku słusznie ląduje już tylko w biurowych sprzętach oraz monitorach nastawionych na e-sportową zabawę.

Granie w QHD jednak nadal stawia przed sprzętem konkretne wyzwania. Silniki graficzne nowej generacji, operujące na zaawansowanych systemach geometrii i dynamicznego oświetlenia, wymagają od mobilnych procesorów GPU potężnej przepustowości oraz wyspecjalizowanych jednostek obliczeniowych odpowiedzialnych za sztuczną inteligencję. Właśnie tu błyszczy najnowsza architektura NVIDIA Blackwell, która nawet w laptopach wyciągnie z gier dużo więcej niż dzisiejsze konsole.

PRAGMATA: 1440p, maksymalne detale z Path Tracingiem, DLSS w try
PRAGMATA: 1440p, maksymalne detale z Path Tracingiem, DLSS w trybie wydajności © Licencjodawca
1440p, maksymalne detale z Path Tracingiem, DLSS w trybie wydajn
PRAGMATA: 1440p, maksymalne detale z Path Tracingiem, DLSS w trybie wydajności i Frame Generation x3 © Licencjodawca

To nie tylko doskonałe skalowanie rozdzielczości DLSS, ale też znaczące zmiany w generowaniu dodatkowych klatek

Umówmy się - surowa moc obliczeniowa to dzisiaj zaledwie połowa sukcesu. To właśnie technologie oparte na AI sprawiają dziś, że granie w QHD z wysokimi ustawieniami ma na laptopach realny sens. 

W 2026 roku kluczowym argumentem przemawiającym za architekturą Blackwell jest ekosystem DLSS 4.5, na czele z techniką Multi Frame Generation (MFG) oraz jej rozwinięciem w postaci Dynamic Multi Frame Generation.

Nowsze modele DLSS w większości przypadków gwarantują lepszą jak
Nowsze modele DLSS w większości przypadków gwarantują lepszą jakość obrazu, a można włączyć je jednym kliknięciem © Licencjodawca

Wykorzystując dedykowane rdzenie Tensor 5. generacji, algorytmy analizują wektory ruchu, przepływ optyczny oraz dane historyczne wyświetlanych scen z precyzją, o jakiej starsze karty mogły tylko pomarzyć. AI nie skupia się już na bezmyślnym dorzucaniu pojedynczych "pustych" klatek. Zamiast tego potrafi w inteligentny, dynamiczny sposób wygenerować i wprowadzić w ruch całe sekwencje obrazu.

Efekt? Różnica w płynności potrafi być naprawdę duża. Tytuł, który w natywnej rozdzielczości 1440p z bezlitosnym Path Tracingiem potrafiłby zmęczyć sprzęt i działać w okolicach 20–30 FPS, po aktywacji DLSS 4.5 w trybie Wydajności oraz generatora klatek bez problemu przebija barierę 120, a nawet 145 klatek na sekundę.

NVIDIA App rozbudowuje możliwości ustawienia preferencji dotyczą
NVIDIA App rozbudowuje możliwości ustawienia preferencji dotyczących DLSS w obsługiwanych tytułach © Licencjodawca

Co więcej, posiadając szybsze monitory możemy zwiększyć płynność nawet 3 czy 6 krotnie w zależności od tytułu, co działa bardzo dobrze, o ile bazowa wydajność sięga okolic 50-60 FPS.

Po przesiadce z RTX 4080 dla mnie największym game changerem okazał się Dynamic Multi Frame Generation, który potrafi tak zarządzać klatkami, by dopasować je do prędkości odświeżania panelu, dzięki czemu niezauważalnie poprawia stabilność całej rozgrywki i tzw. frametime.

Sceptycy technik generowania klatek natychmiast wyciągną jednak swój ulubiony argument: input lag. Rzeczywiście, sztuczne mnożenie płynności w przeszłości potrafiło negatywnie wpłynąć na czas reakcji gry, ale karty GeForce znacząco ograniczają ten problem dzięki wykorzystaniu techniki NVIDIA Reflex. 

  • 007 First Light bez Frame Generation
  • 007 First Light z Dynamic Multi Frame Generation
[1/2] 007 First Light bez Frame Generation Źródło zdjęć: Licencjodawca |
Porównanie wydajności po włączeniu DLSS Dynamic Multi Frame Generation w 007 First Light

Pozwala on drastycznie skrócić czas, jaki upływa od kliknięcia myszką do reakcji na ekranie czy też ruch wykonywany z pomocą gamepada. W praktyce różnica względem natywnej płynności jest dziś dużo mniej odczuwalna niż przy innych podobnych rozwiązaniach. Rozgrywka pozostaje bardzo responsywna i nie ma tu uczucia "pływania" kursora czy celownika.

Będąc zupełnie szczerym - w absolutnej większości gier wybieram "boostowane" 120+FPS zamiast natywnych 60. Tak też przeszedłem Resident Evil Requiem czy Pragmatę z włączonym Path Tracingiem na desktopie. Jestem pod ogromnym wrażeniem, że równie dobre doświadczenie można mieć i na laptopie.

Gry, które naprawdę potrafią zmęczyć GPU

Poniżej znajdziecie testy najcięższych tytułów, które idealnie pokazują, gdzie nowa architektura potrafi zabłysnąć, a gdzie DLSS 4.5 dosłownie ratuje grywalność

DOOM: The Dark Ages

DOOM: The Dark Ages to bez wątpienia jedna z najlepiej zoptymalizowanych produkcji ostatnich lat. Gra już na klasycznych ustawieniach prezentuje się znakomicie, ale dopiero po włączeniu Path Tracingu pokazuje pełnię możliwości silnika id Tech. Oświetlenie, odbicia i ilość detali potrafią zrobić ogromne wrażenie, choć okupione jest to naprawdę wysokimi wymaganiami sprzętowymi.

DOOM The Dark Ages na najwyższych ustawieniach z samym DLSS
DOOM The Dark Ages na najwyższych ustawieniach po włączeniu FG
DOOM: The Dark Ages jest w pełni grywalny na maksymalnych ustawieniach z Path Tracingiem po włączeniu DLSS i Multi Frame Generation

To właśnie tutaj świetnie widać potencjał DLSS Multi Frame Generation. Połączenie DLSS 4.5 z generowaniem klatek pozwala odzyskać sporą część wydajności utraconej przez Path Tracing, dzięki czemu mobilny GeForce RTX 5090 bez problemu radzi sobie z rozgrywką w 1440p przy płynności sięgającej nawet 200 FPS.

PRAGMATA

Najnowsza produkcja Capcomu zachwyciła nas nie tylko relacją między uroczą Dianą i opiekuńczym Hugh, ale również fenomenalnie zaprojektowanymi lokacjami. Futurystyczne wnętrza już bez dodatkowych efektów wyglądają bardzo dobrze, jednak dopiero po aktywacji pełnego Path Tracingu nabierają odpowiedniej głębi i realizmu.

To również jeden z najlepszych przykładów działania DLSS Ray Reconstruction. Technika skutecznie zastępuje klasyczne odszumianie promieni, poprawiając jakość odbić, cieni i globalnego oświetlenia. Obraz jest bardziej stabilny, a charakterystyczne szumy widoczne w ciemniejszych scenach praktycznie znikają.

Pragmata bez Frame Generation
Pragmata z Frame Generation X4
PRAGMATA: Porównanie wydajności po włączeniu Multi Frame Generation x4

Naturalnie taka jakość ma swoją cenę. Maksymalne ustawienia wraz z Path Tracingiem potrafią obniżyć wydajność nawet o połowę. W praktyce dopiero połączenie DLSS z Multi Frame Generation pozwala cieszyć się maksymalnymi detalami bez rezygnowania z wysokiej płynności. Generator klatek x3 bez większego problemu utrzymuje ponad 150 FPS nawet w najbardziej wymagających fragmentach gry.

Resident Evil Requiem

Resident Evil Requiem to kolejny tytuł oparty na RE Engine, który bardzo mocno wykorzystuje możliwości śledzenia promieni. Klimatyczne wnętrza, realistyczne odbicia i subtelna praca światła sprawiają, że horror Capcomu zyskuje jeszcze bardziej filmowy charakter.

Resident Evil Requiem bez FG
Resident Evil Requiem z FG x4
Jedna z najpiękniejszych i najbardziej wymagających scen dostępnych w grach. Po włączeniu DLSS Multi Frame Generation x4 mobilny RTX 5090 wyciąga w niej prawie 200 FPS przy bardzo niskich opóźnieniach.

Pod względem wymagań sprzętowych gra przypomina PRAGMATĘ i potrafi wykorzystać praktycznie wszystkie dostępne zasoby GPU. Tutaj ponownie ogromną rolę odgrywa DLSS Ray Reconstruction, który poprawia jakość Path Tracingu, a Multi Frame Generation pozwala utrzymać bardzo wysoką płynność bez konieczności rezygnowania z maksymalnych ustawień graficznych. Nawet podczas najbardziej wymagających scen (jak początek rozgrywki na skąpanym w deszczu mieście) wydajność jest bardzo zadowalająca.

Alan Wake 2

Mimo że Alan Wake 2 ma już kilka lat, nadal pozostaje jednym z najlepszych benchmarków nowoczesnych technik graficznych. To właśnie ta gra pokazała całej branży, jak ogromny wpływ na atmosferę mogą mieć realistyczne odbicia, globalne oświetlenie i Path Tracing.

Alan Wake 2 nadal daje popalić kartom graficznym po włączeniu Pa
Alan Wake 2 nadal daje popalić kartom graficznym po włączeniu Path Tracingu © Licencjodawca

Do dziś jest to jeden z najbardziej wymagających tytułów na rynku, jednak współczesne rozwiązania NVIDIA pozwalają cieszyć się bardzo wysokimi detalami również na laptopach. W rozdzielczości QHD, z DLSS ustawionym na tryb wydajności oraz aktywnym Frame Generation x2, nawet najbardziej wymagające leśne lokacje działają z płynnością przekraczającą 60 FPS po wybraniu średnich opcji Path Tracingu. 

007 First Light

IO Interactive przygotowało nie tylko bardzo efektowną grę akcji, ale również pierwszą produkcję oferującą natywne wsparcie dla Dynamic Multi Frame Generation. To rozwinięcie klasycznego generatora klatek, które automatycznie dobiera mnożnik do aktualnego obciążenia GPU.

Bardzo bogate opcje w 007: First Light
Bardzo bogate opcje w 007: First Light © Licencjodawca

W praktyce oznacza to, że gra sama decyduje, kiedy wykorzystać dodatkowe generowane klatki, utrzymując możliwie najwyższą płynność bez konieczności ręcznego przełączania ustawień. Efekt końcowy robi bardzo dobre wrażenie, a osiągnięcie nawet 240 FPS przy wykorzystaniu DLAA przestaje być jedynie technologiczną ciekawostką. Już teraz 007 First Light wygląda znakomicie, a po premierze aktualizacji dodającej Path Tracing ma szansę stać się jednym z najbardziej efektownych pokazów możliwości architektury Blackwell.

007: First Light z DLAA i Dynamic Multi Frame Generation
007: First Light z DLAA

Forza Horizon 6

Forza Horizon 6 jest świetnym przykładem gry, która została zoptymalizowana wzorowo, ale mimo tego potrafi bardzo dobrze wykorzystać możliwości nowoczesnych kart GeForce RTX. Ogromna mapa Japonii zachwyca bogatą architekturą, zmiennymi porami roku oraz dynamiczną pogodą, a ray tracing odpowiada za bardziej realistyczne odbicia i globalne oświetlenie.

Forza Horizon 6 na maksymalnych detalach z Ray Tracingiem, DLSS
Forza Horizon 6 na maksymalnych detalach z Ray Tracingiem, DLSS w trybie wydajności i Frame Generation © Licencjodawca

Ponieważ bazowa wydajność stoi na bardzo wysokim poziomie, DLSS Frame Generation pozwala bez większego wysiłku przekroczyć granicę 120 FPS przy wysokich ustawieniach. Po włączeniu Ray Tracingu bardzo pomocne jest wykorzystanie wyższych mnożników lub wymuszenie w aplikacji Nvidia dynamicznego ustawienia płynności.

Borderlands 4

Borderlands 4 zaliczyło trudny start. Tuż po premierze gra była szeroko krytykowana za nierówną optymalizację i bardzo wysokie wymagania sprzętowe, które dawały się we znaki nawet właścicielom najmocniejszych kart graficznych. Kolejne aktualizacje wyraźnie poprawiły sytuację, ale nadal jest to tytuł, który potrafi wykorzystać pełnię możliwości współczesnych GPU.

Borderlands 4 z DLSS w trybie wydajności
Borderlands 4 - Dynamic Multi Frame Generation
Borderlands 4 osiąga świetne wyniki FPS po włączeniu DLSS Dynamic Multi Frame Generation

To jednocześnie świetny przykład praktycznych korzyści płynących z Dynamic Multi Frame Generation, które nie jest obsługiwane z poziomu gry. Wystarczy włączyć technikę w NVIDIA App i system automatycznie dopasuje liczbę generowanych klatek do aktualnego obciążenia układu graficznego, dzięki czemu nie trzeba się zastanawiać, który mnożnik będzie optymalny w danej scenie. W połączeniu z DLSS pozwala to utrzymać bardzo wysoką płynność nawet podczas najbardziej intensywnych walk, a mobilny GeForce RTX 5090 bez większego problemu i tu przekracza granicę 200 FPS.

Monster Hunter Wilds

Capcom nie zawsze trafia z optymalizacją swoich gier i Monster Hunter Wilds jest tego dobrym przykładem. Podobnie jak wcześniej Dragon's Dogma 2, produkcja potrafi bardzo mocno obciążyć procesor i kartę graficzną, mimo że sama oprawa wizualna nie uzasadnia tak wysokich wymagań.

Monster Hunter Wilds z NVIDIA DLSS i Frame Generation
Monster Hunter Wilds może nadal nie wygląda pięknie, ale chociaż działa bardzo płynnie. 240FPS z Ray Tracingiem? To nie problem! © Licencjodawca

To właśnie w takich tytułach najlepiej widać możliwości DLSS Multi Frame Generation. Już samo DLSS w trybie Wydajność wyraźnie zwiększa liczbę klatek, jednak dopiero aktywacja generatora klatek całkowicie zmienia komfort rozgrywki. Płynność przekraczająca 200 FPS staje się realnym scenariuszem nawet podczas najbardziej wymagających polowań, bez konieczności rezygnowania z wysokich ustawień graficznych.

Jaki laptop do grania w QHD wybrać?

Wybór odpowiedniego laptopa do grania w 1440p zależy dziś nie tylko od samej wydajności GPU, ale też od oczekiwań względem Ray Tracingu, Path Tracingu czy częstotliwości odświeżania ekranu. Poniższy podział dobrze pokazuje, czego można realnie spodziewać się po poszczególnych kartach GeForce RTX serii 50 w nowych grach AAA.

GeForce RTX z serii 50
GeForce RTX z serii 50 © Licencjodawca

Bez kompromisów

Laptopy wyposażone w mobilne układy NVIDIA GeForce RTX 5090 to sprzęt projektowany z myślą o najbardziej wymagających scenariuszach. Pełny Path Tracing, maksymalne ustawienia graficzne czy granie w bardzo wysokim odświeżaniu stają się po prostu normalnym sposobem korzystania ze sprzętu.

Dużą rolę odgrywa również DLSS 4.5 oraz Multi/Dynamic Frame Generation, dzięki którym nawet najbardziej wymagające gry potrafią utrzymywać trzycyfrową ilość klatek bez agresywnego obniżania jakości obrazu.

Istotne znaczenie ma też duży zapas pamięci VRAM i wysoka wydajność samego układu, które powinny pozwolić na komfortowe granie również w kolejnych latach i następnych generacjach bardziej wymagających produkcji.

Popularne modele:

Wysoka wydajność do QHD i Ray Tracingu

Modele oparte na NVIDIA GeForce RTX 5080 pozostają bardzo mocnym wyborem dla osób, które chcą komfortowo grać w QHD przy wysokich lub maksymalnych ustawieniach graficznych, również z aktywnym Ray Tracingiem.

W rozdzielczości 1440p bez większego problemu można liczyć tutaj na stabilne 60 FPS w nowych grach AAA, a po uruchomieniu DLSS 4.5 i techniki generowania klatek płynność potrafi wzrosnąć znacznie bardziej. Różnicę szczególnie dobrze widać na laptopach wyposażonych w szybkie wyświetlacze o odświeżaniu 120 Hz lub wyższym.

Popularne modele:

Punkt wejścia do rozdzielczości QHD

Laptopy z mobilnym NVIDIA GeForce RTX 5070 Ti to obecnie jeden z najbardziej opłacalnych punktów wejścia do grania w 1440p. Mimo niższego segmentu wydajności karta nadal oferuje pełne wsparcie dla DLSS 4.5, Multi/Dynamic Frame Generation i pozostałych technik dostępnych w droższych modelach.

Już tutaj widać, jak duże znaczenie zaczynają mieć rozwiązania oparte na AI. Dzięki DLSS i generowaniu klatek nawet bardziej wymagające gry potrafią działać bardzo płynnie bez konieczności schodzenia do rozdzielczości 1080p czy mocnego ograniczania ustawień graficznych.

To segment dla osób, które chcą komfortowo korzystać z nowoczesnych technik NVIDIA, ale jednocześnie nie potrzebują absolutnie najwyższej wydajności dostępnej na rynku.

Popularne modele:

Podsumowanie: Laptopy do grania w 1440p wchodzą na zupełnie inny poziom

Największą zmianą najnowszych generacji kart graficznych nie jest wyłącznie wzrost surowej wydajności. Znacznie ważniejsze okazuje się to, jak bardzo rozwinęły się techniki wspierające płynność i jakość obrazu. Jeszcze niedawno pełny Ray Tracing czy Path Tracing na laptopach były raczej ciekawostką technologiczną niż ustawieniami, z których faktycznie chciało się korzystać na co dzień. DLSS 4.5, Multi Frame Generation oraz NVIDIA Reflex sprawiają, że nawet bardzo wymagające gry potrafią działać z płynnością, która jeszcze kilka lat temu wydawała się poza zasięgiem mobilnego sprzętu.

Resident Evil Requiem - Path Tracing i prawie 250 FPS? Mówisz i
Resident Evil Requiem - Path Tracing i prawie 250 FPS? Mówisz i © Licencjodawca

Co istotne, różnice między poszczególnymi segmentami nie sprowadzają się już wyłącznie do pytania "czy gra się uruchomi". Nawet niższe modele kart GeForce RTX z serii 50 oferują dostęp do tych samych technik AI co flagowe konstrukcje, dzięki czemu granie w QHD przestaje być domeną wyłącznie najdroższych laptopów.

I właśnie dlatego rozdzielczość 1440p wydaje się dziś najbardziej naturalnym wyborem dla nowoczesnego laptopa gamingowego – zarówno pod względem jakości obrazu, jak i realnego komfortu podczas zabawy. Najlepsze jest to, że przynajmniej do czasu premiery kolejnej generacji konsol kupiony dziś sprzęt powinien być w pełni wystarczający do komfortowej rozgrywki w bardzo atrakcyjnej oprawie graficznej.

Wybrane dla Ciebie