18 lat historii i nagły koniec. Kultowe studio zamknięte
Dramatyczny upadek twórców GreedFall stał się faktem. Seria porażek Naconu i ignorowanie fanów doprowadziły do likwidacji studia Spiders.
Fatalna passa Nacon trwa w najlepsze, a tym razem skutki są znacznie poważniejsze niż tylko kolejna słaba premiera, ponieważ francuski wydawca oficjalnie potwierdził zamknięcie studia Spiders. To dramatyczny koniec osiemnastoletniej historii zespołu, który przez lata zajmował unikalną niszę producenta solidnych, choć wyraźnie budżetowych gier fabularnych dla fanów gatunku.
Nacon na skraju przepaści
Sytuacja finansowa wydawcy od miesięcy przypominała kontrolowany pożar, nad którym ostatecznie nikt nie zdołał zapanować. Po serii dotkliwych porażek rynkowych takich tytułów jak Cthulhu: The Cosmic Abyss, Gear.Club Unlimited 3 oraz Styx: Blades of Greed firma znalazła się w krytycznym położeniu, co poskutkowało nawet złożeniem wniosku o niewypłacalność. Twórcy serii GreedFall stali się jedną z głównych ofiar tego kryzysu, trafiając do planu restrukturyzacji wraz z innymi wewnętrznymi zespołami korporacji. Choć pierwotne zamierzenia zakładały sprzedaż studia zewnętrznemu inwestorowi, brak chętnych na przejęcie borykającego się z problemami dewelopera doprowadził do jedynego możliwego scenariusza, czyli całkowitej likwidacji.
Prequel którego nikt nie chciał
Ostatnią szansą na ratunek dla paryskiego zespołu miała być gra GreedFall 2: The Dying World, czyli prequel do ich najlepiej przyjętej produkcji. Zamiast spodziewanego odbicia od dna, gracze i inwestorzy doczekali się jednak spektakularnej porażki, która przypieczętowała los firmy. Tytuł ten miesiącami znajdował się w fazie wczesnego dostępu na platformie PC, gdzie zbierał głównie chłodne recenzje i nie generował wyników pozwalających na utrzymanie struktur deweloperskich. Studio przez cały okres produkcji zdawało się konsekwentnie ignorować uwagi społeczności, tworząc produkt, który nie trafił w gusta ani wiernych fanów pierwowzoru, ani nowych odbiorców.
Osiemnaście lat historii trafia do kosza
Decyzja o rozwiązaniu zespołu nie była nagłym impulsem, lecz wynikiem powolnego dogorywania, które trwało przez ostatnie kwartały. Narastające napięcia wewnątrz studia oraz brak wsparcia finansowego ze strony tonącego wydawcy sprawiły, że pracownicy ostatecznie stracili zatrudnienie, a branża straciła jednego z najbardziej charakterystycznych przedstawicieli segmentu gier typu AA. Choć deweloperzy nigdy nie aspirowali do miana twórców z pierwszej ligi światowej, ich zniknięcie oznacza znaczące uszczuplenie rynku o pozycje z ambicją wyraźnie wykraczającą poza dostępny budżet. Wszystko wskazuje na to, że proces likwidacji zostanie domknięty w najbliższych tygodniach, kończąc pewną epokę we francuskim przemyśle gier wideo.