Recenzja Beneath – Lovecraft pod wodą, ale technicznie na dnie
Na Beneath czekałem z autentyczną ciekawością. Małe studio, dwóch braci, horror w klimacie Lovecrafta, opuszczona baza na dnie oceanu, inspiracje F. E. A. R., Resident Evil, The Thing i SOMA – to brzmi jak przepis na idealny, kameralny koszmar. Taki, w którym atmosfera robi więcej niż hektolitry krwi, a cisza jest głośniejsza niż potwory. Chciałem, naprawdę chciałem, żeby ta gra mnie kupiła. Niestety, zamiast napięcia i niepokoju dostałem coś znacznie mniej przyjemnego: frustrację, zmęczenie i fizyczny dyskomfort.