Wielki test Nvidia GeForce Now na Steam Decku wraz z poradnikiem instalacji

Dzięki uprzejmości Nvidii otrzymałem możliwość przetestowania najbardziej zaawansowanej technologii do grania w chmurze, czyli GeForce Now. Oczywiście pierwsza rzecz, którą sprawdziłem to jej działanie na Steam Decku.

Niestety nie ma jeszcze oficjalnej aplikacji, którą można pobrać z poziomu sklepu Steam lub Discover, a nieoficjalne wersje nie są niestety zbyt dobre – mają problemy ze skalowaniem obrazu oraz nie wspierają sprzętowej akceleracji wideo, dzięki czemu oferują słabą wydajność. Na szczęście w bardzo łatwy sposób możemy skorzystać z grania w chmurze z poziomu przeglądarki internetowej. Choć nie mamy tak wielu opcji konfiguracji jak w przypadku natywnej aplikacji dostępnej na Windowsa, tak sama obsługa oraz jakość rozgrywki pozostaje ciągle na niespotykanie wysokim poziomie. 

W tym materiale będę korzystał z Google Chrome – jeśli sprawdzaliście Xbox Game Pass Cloud to proces instalacji jest całkowicie analogiczny. W dalszej części filmu pokażę jak to wszystko skonfigurować.


Jednak zanim przejdę dalej to pozwolę sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego warto wypróbować GeForce Now

Przede wszystkim jest to najbardziej zaawansowana i zoptymalizowana opcja grania w chmurze, która pozwala na komfortową rozgrywkę nawet w bardzo dynamicznych produkcjach przy najwyższych ustawieniach graficznych z Ray Tracingiem.

Jakość obrazu jest fantastyczna, a opóźnienia nie odbiegają znacząco od natywnej rozgrywki. Co więcej, po dłuższych testach uważam, że gra w 60 FPS na GeForce Now jest wyraźnie przyjemniejsze i bardziej responsywna niż przy 30/40 klatkach na Steam Decku. Kolejną zaletą propozycji od Nvidii jest możliwość ogrania wielu tytułów zupełnie nie dostępnych na SteamOS, między innymi takich jak Fortnite, Lost Ark czy The Crew 2.

Gry uruchamiają się bardzo szybko, nie zajmują miejsca na dysku, nie trzeba czekać na aktualizacje. Tak naprawdę jedyne wymagania to stabilny i odpowiednio szybki dostęp do Internetu – w przypadku Steam Decka i rozdzielczości 1280×800 minimalna prędkość to 15Mbps, ale z moich doświadczeń 25-30 gwarantuje najlepszą jakość rozgrywki.

GeForce Now ma kilka planów subskrypcji i jeśli nie jesteście przekonani czy taka rozgrywka wam się spodoba lub czy wasze łącze internetowe będzie w stanie zagwarantować odpowiednią płynność to polecam sprawdzić wersję darmową. Ma ona liczne ograniczenia, z czego najbardziej uciążliwe są bardzo długie kolejki do gry.

W tym planie dodatkowo występuje godzinny limit sesji, nie mamy również dostępu do serwera z najwydajniejszymi podzespołami ze wsparciem RayTracingu. Darmowy plan to świetna opcja do sprawdzenia usługi, jednak ograniczenia są męczące i nie wyobrażam sobie poważnego grania w taki sposób.

Następny próg to Priority. W tym przypadku kolejki występują niezwykle rzadko, a czas oczekiwania zazwyczaj nie przekracza kilku minut. Serwer jest zdecydowanie wydajniejszy i posiada na pokładzie układ z RTX zapewniając rozgrywkę w rozdzielczości 1080p w 60 klatkach na sekundę. Ograniczenie sesji to aż 6 godzin ciągiem, więc nie powinno stanowić najmniejszych problemów. Plan wydaje się idealny do Steam Decka, bo w tym momencie nie ma możliwości, aby osiągnąć stabilne połączenie przy wyższych rozdzielczościach ze względu na ograniczenia urządzenia.

Idealne karty pamięci dla Steam Decka

Próbowałem pograć na zewnętrznym ekranie w 120Hz, jednak o ile Steam Deck wykrywał odświeżanie prawidłowo, tak wersja przeglądarkowa GeForce Now była ograniczona do 60 klatek na sekundę. Członkostwo Priority kosztuje miesięcznie 49 zł, a jeśli zdecydujemy się na półroczną subskrypcję to opłata wyniesie 249 zł.

Najwyższy próg to subskrypcji to Ultimate, który posiada na pokładzie RTX 4080. Sprawdza się rewelacyjnie jeśli chcielibyście pograć również na PC lub laptopie w najwyższych ustawieniach graficznych w rozdzielczości 4K przy 120 klatkach. W tym planie jeszcze nie spotkałem się z kolejkami, a długość sesji to aż 8 godzin. Członkostwo Ultimate kosztuje miesięcznie 99 zł, a jeśli zdecydujemy się na półroczną subskrypcję to opłata wyniesie 490 zł.

Po wielu godzinach grania z GeForce Now na Steam Decku opowiem wam o największych zaletach oraz wadach usługi

Najważniejszą informacją jest to, że gramy tutaj w gry, które kupiliśmy na wybranych platformach. Możesz korzystać z praktycznie całej biblioteki Ubisoftu, wielu gier ze Steam, Epic Games Store czy też pojedynczych tytułów z GoGa. Oprócz tego mamy dostęp do wielu tytułów free to play, między innymi takich jak League of Legends, Guild Wars 2 czy Albion Online.

W tym momencie dostępnych jest ponad 1500 tytułów i lista ta cały czas rośnie. Niestety wielu wydawców nie jest chętnych na współpracę z Nvidią i nie znajdziemy tutaj tytułów choćby tytułów Microsoftu, Sony czy Rockstar Games. Często gry dodawane są z wielomiesięcznym opóźnieniem lub nie są udostępnione wcale. Posłużę się przykładem EA Games, bo jest tutaj Need for Speed Heat, Battlefield 2042 czy Apex Legends, a zabrakło Fify, nowego Dead Space i NFS Unbound. Szkoda.

Listę dostępnych produkcji można na bieżąco sprawdzać na stronie Nvidii lub kilkając w poniższy link:

https://www.nvidia.com/en-us/geforce-now/games/

Znalazłem jeden niechlubny wyjątek w postaci Geshin Impact – pozycja występuje w usłudze, jednak została wykluczona z przeglądarek na Linuxie. Wypróbowałem kilka sposobów na uruchomienie tej produkcji, między innymi próba oszukania przeglądarki, że pracuje w środowisku Windows – niestety bez żadnych sukcesów. Geshin został zablokowany przez wydawcę i w tym momencie nie można raczej nic z tym zrobić.


Opowiem teraz o tym jak tutaj wygląda zapisywanie postępu w grach

Oczywiście jeśli dany tytuł posiada zapis w chmurze to jest on w pełni kompatybilny z GeForce Now – przed rozpoczęciem rozgrywki jest automatycznie synchronizowany, a po zakończeniu wysyłany na serwer. Można więc bez żadnych problemów korzystać naprzemiennie z urządzeń lokalnych i chmury.

Nieco inaczej sprawa ma się w przypadku gier, które wsparcia dla chmury nie posiadają. Niestety nie ma możliwości manipulowania takimi zapisami. Nvidia zapewnia, że dla darmowego planu pliki przechowywane są przez 6 miesięcy, a planach płatnych bezterminowo. Słyszałem o incydentalnych przypadkach, że zapisy rozgrywki potrafią czasem zniknąć i nasz postęp przepada, jednak nie udało mi się odwzorować takiej sytuacji.

Kolejny problem jaki napotkałem podczas korzystania z GeForce Now na Steam Decku to gry, które nie posiadają wsparcia dla gamepada. Nie da się dodać pojedynczych tytułów do biblioteki jako gry spoza Steam, więc korzystamy z jednego profilu sterowania, który oczywiście możemy w dowolnym momencie zmieniać. Znalazłem nieco wygodniejsze rozwiązanie – przeglądarkę internetową możemy dodać do Steam Decka wielokrotnie. Zmieniamy jej nazwę na interesującą nas grę, a następnie tworzymy do niej layout. 

Jak wspomniałem na początku materiału, w moim przypadku granie z GeForce Now to prawdziwa przyjemność. Nie ma tutaj artefaktów graficznych znanych z Xbox Game Pass Cloud, sterowanie jest nieporównywalnie bardziej responsywne, a oprawa wizualna to najlepsza liga.

W przypadku wielu tytułów możemy poprawić jakość wyświetlanego obrazu poprzez ustawienie wyższej rozdzielczości niż natywna. Dzięki temu zabiegowi wykorzystamy technologię super samplingu, która znacząco zwiększa ostrość oprawy graficznej nawet na małym ekranie Steam Decka. Nie znalazłem tytułu, który nie działałby płynnie przy maksymalnych detalach i skalowaniu do Full HD, a w produkcjach które to umożliwiają możemy jeszcze bardziej zaszaleć dodatkowo zwiększając renderowanie z poziomu opcji graficznych. Co ważne, nie wpływa to zupełnie na obciążenie łącza.

Jakość naszych ustawień nie ma też żadnego wpływu na czas pracy baterii, który oscyluje w okolicach 3 godzin.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby podłączyć Steam Decka do telewizora i grać na dużym ekranie z padem lub klawiaturą i myszką. W tym momencie maksymalna rozdzielczość z jaką urządzenie sobie radzi to 1080p w 60Hz – mam nadzieję, że doczekamy się oficjalnej aplikacji i będziemy w stanie wykorzystać w pełni potencjał chmury Nvidii.

Materiał video o Nvidia GeForce Now wraz z prezentacją usługi na Steam Decku oraz przedstawionym procesem instalacji


Jak więc przygotować Steam Decka do obsługi GeForce Now?

Przechodzimy do trybu Desktop. W Discover wyszukujemy i instalujemy Google Chrome. W aplikacji Steam klikamy na Dodaj grę spoza Steam i szukamy na liście pobranej wcześniej przeglądarki. Dodajemy ją i następnie zmieniamy nazwę na GeForce Now.

Teraz wystarczy podmienić opcje uruchamiania:

run –branch=stable –arch=x86_64 –command=/app/bin/chrome –file-forwarding com.google.Chrome @@u @@ –window-size=1024,640 –force-device-scale-factor=1.25 –device-scale-factor=1.25 –kiosk “https://play.geforcenow.com”

a następnie wkleić do Konsoli komendę, dzięki której kontroler będzie prawidłowo rozpoznawany w grach:

flatpak –user override –filesystem=/run/udev:ro com.google.Chrome

Z listy gier Steam uruchamiamy GeForce Now. Przeglądarka powinna odpalić się w pełnym ekranie. Dla wygody zalecam przygotowanie sobie wcześniej synchronizacji bibliotek Launcherów na PC, aby na Decku tylko się zalogować.

Jeśli macie dobry router i solidne połączenie internetowe to polecam zwiększenie bitrate’u do 25-30Mbitów – dzięki temu uzyskacie jeszcze lepszą jakość obrazu niż na domyślnych ustawieniach.

Została mi jeszcze jedna kwestia do przedstawienia, a dokładniej dodawanie pojedynczych gier do biblioteki Steam. Dzięki temu można skorzystać z indywidualnych profili sterowania, a sam proces uruchamiania wybranej przez nas produkcji będzie szybszy.

Ponownie dodajemy Google Chrome jako grę spoza Steam i zmieniamy nazwę na wybraną przez nas grę. Ważne, aby się nie pomylić, bo ułatwi nam to później pobranie okładek czy skorzystanie z layoutu sterowania stworzonego przez społeczność.

Solidna stacja dokująca dla Steam Decka od firmy JSAUX

Teraz nieco mozolna część – bezpośrednio z poziomu pulpitu uruchamiamy przeglądarkę. Przechodzimy na stronę play.geforcenow.com i wyszukujemy interesującą nas grę.

Kopiujemy link jaki wygenerował się na pasku przeglądarki i wklejamy go do nowej karty – powinien automatycznie ulec skróceniu. Skrócony link trzeba szybko skopiować, bo po chwili wraca do pierwotnej formy.

W tym momencie musimy zedytować parametr uruchamiania gry podobnie jak w przypadku GeForce Now, ale tym razem zmieniamy końcówkę z „play.geforcenow.com” na skopiowany przed chwilą skrócony link. Niestety nie znalazłem wygodniejszego sposobu na dodawanie gier, ale cieszę się, że jest to w ogóle możliwe.

run --branch=stable --arch=x86_64 --command=/app/bin/chrome --file-forwarding com.google.Chrome @@u @@ --window-size=1024,640 --force-device-scale-factor=1.25 --device-scale-factor=1.25 --kiosk "skrócony link"

Przechodzimy do Gaming Mode.

W bibliotece w kategorii Gry z poza Steam powinny pojawić się dwie nowe aplikacje. Polecam ustawić im okładki z pomocą pluginu SteamGrid, dzięki czemu będą ładniej prezentować się na liście gier.

Dajcie znać jakie są wasze wrażenia i opinie na temat grania w chmurze. Moje do tej pory były raczej negatywne, jednak GeForce Now bardzo mnie zaskoczył. Nie wyobrażałem sobie, że technologia poszła tak do przodu i przesyłany w chmurze materiał działa niemal jak natywna wersja.

Paweł Mikulski
Paweł Mikulski

Zapalony gracz i miłośnik technologii. Lubię grać zarówno na PC, jak i konsolach, ale moje największe odkrycie to Steam Deck.

Artykuły: 270