Recenzja Truckful - symulator kuriera, który dowozi i nie dowozi jednocześnie
Recenzja Truckful - symulator kuriera, który dowozi i nie dowozi jednocześnie
Truckful łączy dostarczanie ładunków, rozwój pickupa i eksplorację odizolowanego miasteczka z historią uzupełnioną o dozę nadnaturalnych zjawisk. Gra potrafi zaciekawić pomysłowymi mechanikami transportu, ale wykłada się na podstawach.
Truckful łączy nadnaturalny thriller z elementami infantylnego humoru
Truckful to nietypowa mieszanka symulatora kurierskiego i .... lekkiego thrillera przepełnionego sucharami rodem od pijanego wujka na weselu. Wcielamy się w bezimiennego kierowcę pickupa, który trafia do odizolowanego, zalesionego miasteczka. Bohater nie może opuścić kabiny z powodu zepsutych drzwi, więc samochód staje się jego jedynym środkiem transportu i schronieniem.
Mieszkańcy zlecają kolejne dostawy, a podczas przemierzania okolicy odkrywamy historię dawnego wypadku, tajemniczych działań rządu i wydarzeń, które na zawsze zmieniły życie lokalnej społeczności.
WIDEO
Truckful - Launch Trailer - Pocketpair Publishing
Za dnia można odnieść wrażenie, że trafiliśmy do spokojnej osady pełnej przesadnie ekscentrycznych postaci. Wystarczy jednak wjechać głębiej w las, by natknąć się na gigantyczne widmowe ciężarówki i cmentarzysko pociągów. Takie spotkania nadają zwykłym kursom delikatnie niepokojący charakter, a tajemnica miasteczka z czasem nawet zaczyna zachęcać do poznawania kolejnych fragmentów świata. Truckful ma interesujący punkt wyjścia i potrafi zbudować atmosferę, która wyróżnia go na tle typowych symulatorów jazdy, o ile zaciśniemy zęby i przetrwamy koszmarne dialogi.
Dostawy, fizyka i rozwój pickupa
Podstawą rozgrywki jest przewożenie towarów. Na pace lądują paczki, materiały budowlane, owce, a nawet ludzie. Ładunek trzeba odpowiednio rozmieścić, ponieważ jego położenie wpływa na stabilność pojazdu. Liczy się tu bowiem również zachowanie poszczególnych elementów podczas jazdy, a przed wyruszeniem w trasę można uruchomić symulację, która pomaga ocenić rozkład masy i ryzyko utraty stabilności.
Nierówne drogi wymagają ostrożnego operowania gazem i hamulcem. Zbyt agresywne pokonywanie wybojów może doprowadzić do rozsypania ładunku, a wtedy trzeba zatrzymać samochód i ręcznie zebrać zgubione przedmioty. Z czasem odblokowujemy większe warianty paki (co nie zawsze jest dobrą opcją, o czym sam szybko się przekonałem), w tym zabudowane konstrukcje z klatkami i dachem, które skuteczniej zabezpieczają przewożony towar. Rozbudowa pojazdu obejmuje również silnik, zawieszenie i opony.
W garażu czekają także specjalistyczne gadżety. Wyciągarka pomaga wydostać się z głębokiego błota, snorkel umożliwia pokonywanie zalanych odcinków, a wzmocniony zderzak pozwala taranować niektóre blokady. Dopalacz przydaje się podczas skoków z ramp, natomiast specjalna umiejętność tymczasowo przykleja ładunek do podłoża. Ten ostatni moduł bywa szczególnie użyteczny podczas gwałtownych manewrów i wspomnianych wcześniej nadnaturalnych sytuacji, gdy bardzo łatwo zgubić zawartość paki.
Sam pomysł na transport towarów jest jednym z najmocniejszych elementów Truckful. Obserwowanie zachowania ładunku i dopasowywanie samochodu do kolejnych zadań daje pewną satysfakcję, a kolejne ulepszenia wyraźnie wpływają na sposób i wygodę jazdy. Niestety, system fizyczny nie zawsze działa przewidywalnie. Przedmioty potrafią wypadać z paki przy stosunkowo niewielkich nierównościach, a ich podnoszenie bywa nieintuicyjne - naprawdę czasem ciężko trafić w odpowiedni punkt, który umożliwi podniesienie zguby. Niejasne zasady wykrywania kolizji irytują tym bardziej, że wiele zadań ograniczonych jest czasem, konkretną długością przejazdu czy wymaga utrzymania idealnego stanu przesyłki. Często są to opcjonalne wymogi, ale osobiście wolałem powtórzyć fragment niż ich nie zaliczyć.
Poważniejszym problemem pozostaje kamera. Zastosowana perspektywa boczna przypomina ruchomą dioramę i prezentuje się naprawdę uroczo, lecz na ostrych zakrętach ogranicza widoczność drogi. Trudno wtedy odpowiednio wcześnie zauważyć przeszkodę i przygotować się do manewru. Podczas ucieczek przed widmowymi pojazdami takie ograniczenie potrafi skutecznie zirytować.
Zdarza się również, że pickup zaklinuje się bez większego sensu w środowisku. Gra nie oferuje osobnej funkcji uwolnienia pojazdu, więc pozostaje wczytanie punktu kontrolnego.
Tajemnica miasteczka i eksploracja
Historia Truckful stopniowo odsłania się podczas wykonywania zleceń i poznawania mieszkańców. W tle pojawiają się informacje o dawnym wypadku, działaniach rządu i anomalii związanej z otaczającym osadę lasem. Brzmi to nawet ciekawie, ale poziom dialogów jest absurdalnie słaby, a humor wprost prostacki i celujący raczej w 8-letnie dzieci, co zupełnie przeczy próbie zrobienia z tego pewnego thrillera.
Klimat przedstawionego świata ma jednak pewien charakter. Kolorowa, miejscami wręcz kreskówkowa estetyka mieszkańców dobrze współgra z coraz bardziej niepokojącymi wydarzeniami. Do pierwszego starcia z szaloną ciężarówką dochodzi już w pierwszych minutach gry, a dalej jest tego więcej.
Świat podzielono na mniejsze strefy oddzielone ekranami ładowania. Poszczególne obszary odblokowują się wraz z postępami, a dostęp do części przejść wymaga odpowiednich modułów samochodu.
Eksploracja ma też wymiar praktyczny, a wprowadzone przez nas zmiany pozostają widoczne w świecie gry, ułatwiają późniejsze przejazdy i mogą otwierać nowe skróty tworząc z rozgrywki coś na wzór metroidvanii. Szkoda, że aż do przesady wykorzystano tutaj mechanikę przeganiania klaksonem stad zwierząt, bo te pojawiają się co chwilę i zawsze w tych samych miejscach - za 5 razem miałem tego serdecznie dość.
Problem w tym, że system eksploracji mocno ograniczają dostępne sloty na wyposażenie. Pickup ma trzy miejsca na moduły, przy czym jedno zajmuje nawigacja. Pozostają więc tylko dwa sloty na pozostałe gadżety, a przed rozpoczęciem zlecenia nie zawsze wiadomo, jakie przeszkody czekają na trasie. Jeśli zabraknie odpowiedniego sprzętu, trzeba wrócić do warsztatu, zmienić konfigurację samochodu i ponownie pokonać ten sam odcinek.
Szybkiej podróży nie ma, dlatego takie sytuacje potrafią niepotrzebnie wydłużać rozgrywkę. Problemem jest brak informacji, a nie sama konieczność planowania wyposażenia. Wystarczyłoby dokładniejsze przedstawienie warunków panujących na trasie, żeby przygotowanie do zlecenia stało się bardziej świadomą decyzją.
Progresja, która traci tempo
Rozwój samochodu opiera się na dwóch walutach. Gotówkę zgarniamy za realizację zleceń i cele opcjonalne, a następnie wydajemy na ulepszenia silnika, zawieszenia i opon. Pieniędzy jest na tyle dużo, że najważniejsze modyfikacje można odblokować stosunkowo wcześnie. W efekcie prowadzenie pickupa szybko staje się łatwiejsze, a dalszy rozwój traci część znaczenia.
Druga waluta, złom, służy do odblokowywania kolejnych elementów wyposażenia. Początkowo zachęca do zjeżdżania z głównych dróg i przeszukiwania mniej oczywistych zakamarków, ale z czasem jego zbieranie staje się monotonne. Zamiast odkrywać kolejne sekrety, zaczynamy przeczesywać obrzeża mapy w poszukiwaniu brakujących zasobów. Ta forma grindu sztucznie wydłuża progresję. Szczerze - to gra na max 10 godzin, a męczyłem ją ponad tydzień ze względu na przesadną monotonię.
Do samej rozgrywki (oprócz ciekawych mechanik) zachęciła mnie przede wszystkim wyjątkowa i naprawdę ładna oprawa wizualna. Sielska estetyka miasteczka, leśne drogi czy groteskowe projekty widmowych pojazdów tworzą dość osobliwą atmosferę. Oprawa jest prosta, ale bardzo przyjemna dla oka i przy okazji świetnie zoptymalizowana - bez problemów działa nawet na Steam Decku.
Więcej zastrzeżeń budzi udźwiękowienie dialogów. Zamiast pełnego voice actingu postacie posługują się przyspieszonym, pozbawionym emocji gaworzeniem. Przy krótkich wypowiedziach można to zaakceptować, ale dłuższe rozmowy stają się męczące. Nie dość, że delikatnie mówiąc nie dowożą pod względem treści to dodatkowo irytują samym dźwiękiem. Muzyka jest niezła, ale nie zapada w pamięci.
Truckful to produkcja, która potrafi zainteresować nietypowym połączeniem symulatora dostaw z dzwiacznym thrillerem, ale nie potrafi utrzymać tego zainteresowania przez całą rozgrywkę. Największym problemem jest monotonia kolejnych zleceń, którą pogłębiają powtarzalne aktywności, wymuszony backtracking i irytujące niedociągnięcia techniczne. Sytuacji nie ratują dialogi, których prymitywny humor skutecznie podkopuje atmosferę budowaną przez całkiem interesujący świat.
Szkoda, bo charakterystyczna oprawa graficzna, pomysłowy system transportu i kilka udanych mechanik zasługiwały na lepsze wykorzystanie. Truckful trochę mnie wymęczył, ale w małych dawkach potrafi dać trochę zabawy. Żałuję, że potencjał nie został w pełni wykorzystany, bo liczyłem na prawdziwą perełkę, a dostałem tytuł, o którym jutro zupełnie zapomnę.