Frontier Legends to nowy survial na dzikim zachodzie, który stawia na decyzje

Frontier Legends dostało nowy zwiastun rozgrywki, który skupia się na jednym z ważniejszych elementów gry, czyli rozbudowie własnej osady. Materiał z narracją Brendana Huntera pokazuje, jak z niewielkiego obozu powstaje pełnoprawne miasteczko.

Zbieranie surowców, stawianie budynków i planowanie układu osady to tylko początek. Dochodzą decyzje, które szybko przestają być czysto ekonomiczne. Sąsiedzi potrafią sprawić problemy, a niektóre konflikty kończą się wymianą ognia.

Każdy wybór wpływa na to, jak wygląda życie na pograniczu. Zaniedbana osada zaczyna się sypać, dobrze zarządzana przyciąga nowych mieszkańców i rośnie.

Demo już za chwilę. Można sprawdzić grę przed premierą

Najważniejsza wiadomość jest prosta. Demo Frontier Legends pojawi się 16 kwietnia na Steamie. Premiera pełnej wersji planowana jest na wiosnę tego roku na PC, w tym na Steamie i Epic Games Store.

Na start trafiamy na Dziki Zachód jako świeżak prosto z pociągu. Dalej wszystko zależy od decyzji. Można zostać łowcą, handlarzem, szeryfem albo bandytą i prowadzić ukryty obóz gdzieś na uboczu.

Świat reaguje na działania gracza. Pogoda się zmienia, pojawiają się losowe wydarzenia, a wyprawa poza miasteczko potrafi szybko wymknąć się spod kontroli. Do tego dochodzą dzikie konie, które można oswoić i wykorzystać podczas podróży.

Planowany jest też tryb współpracy, gdzie będzie można wspólnie budować i handlować albo pójść w drugą stronę i napadać na innych graczy.

Pierwszy materiał wygląda raczej fatalnie i to zarówno od strony wizualnej, jak i technicznej. Niska wydajność, paskudna grafika i koszmarne animacje strzelania wprost odstraszają od zabawy.

Jeśli jakimś cudem demo dowiezie tempo i swobodę, Frontier Legends może wbić się w lukę między survivalami a grami o Dzikim Zachodzie, których nadal jest zaskakująco mało.

Avatar photo
SpecterVi
Artykuły: 845