Recenzja Winter Burrow – cozy survival, w którym największym przeciwnikiem jest backtracking
Na papierze wszystko się tu zgadza. Winter Burrow to cozy survival o małej myszce, która wraca do rodzinnej nory w środku zimy, próbuje ją odbudować, odnaleźć porwaną przez drapieżnika ciotkę i jakoś przetrwać w świecie pełnym chłodu, głodu i… zadziwiająco agresywnych owadów. Inspiracje są jasne: od Don’t Starve, przez Stardew Valley, aż po miękką estetykę w stylu Animal Crossing i komiksowego Mouse Guard. Problem w tym, że choć klimat i oprawa potrafią zauroczyć, to jako gra całość okazuje się boleśnie zachowawcza, powolna i oparta na męczącym bieganiu tam i z powrotem.