Nightholme: nowy horror PvPvE stawia na zdradę i ryzyko

Debiutancki projekt studia Studio Ellipsis to sieciowa gra PvPvE, w której do jednej sesji trafia 12 osób. Każdy zaczyna jako tzw. Grimrunner, łowca potworów eksplorujący mroczne miasto i jego okolice. Już na starcie pojawia się decyzja, która ustawia cały przebieg rozgrywki, wybór archetypu poprzez wypicie Nocturnu w obozie.

Zamiast klasycznych celów mamy raczej intencje. Jedni ruszą na polowanie na bossa Gloomfienda i jego cenny łup, inni skupią się na zadaniach dla frakcji albo zbieraniu zasobów. Nic nie stoi też na przeszkodzie, żeby po prostu okradać innych graczy. Sojusze są chwilowe, zdrada wpisana jest w system.

To nadaje całości wyraźnie nieprzewidywalny charakter. Każda sesja może potoczyć się zupełnie inaczej.

Potęga kusi, ale zdradza pozycję

Najciekawszy element Nightholme to balans między dwiema formami postaci. Grimrunner działa z ukrycia, planuje i obserwuje. Jest słabszy, ale trudniejszy do wykrycia. Transformacja w Grimspawna daje natychmiastową przewagę w walce, jednak jednocześnie zdradza pozycję wszystkim w okolicy.

To ryzyko wpisane jest w cały system rozwoju. Siła rośnie wraz z działaniami w trakcie meczu, eliminowaniem przeciwników, interakcjami z otoczeniem czy przetrwaniem kolejnych starć. Można szybko przyspieszyć progres, ale kosztem bezpieczeństwa.

W centrum wszystkiego znajduje się Terror Seed, najcenniejszy zasób na mapie. Nie jest wymagany do ucieczki, ale tylko on pozwala realnie wzmocnić postać na kolejne podejścia. Mniejsze wersje zamieniają się w walutę, większe zmieniają sposób działania transformacji i wzmacniają konkretne style gry.

Wyjście z mapy to dopiero połowa sukcesu

Sesję można zakończyć w dowolnym momencie, po walce, wykonaniu zadania czy zdobyciu wartościowego łupu. Kluczowe jest jednak to, co uda się wynieść. W Nightholme rozwój nie opiera się wyłącznie na sprzęcie, równie ważna jest wiedza o świecie, przeciwnikach i zachowaniach innych graczy.

To podejście przypomina rosnący trend w grach extraction, gdzie doświadczenie gracza bywa ważniejsze niż statystyki postaci. Jeśli ten kierunek się utrzyma, kolejne produkcje mogą jeszcze mocniej pójść w stronę nieprzewidywalnych, społecznych starć zamiast klasycznych trybów PvP.

Nowy zwiastun rozgrywki pokazuje te założenia w praktyce, a zainteresowani mogą już zapisać się do zamkniętej bety planowanej na lato 2026 roku

Avatar photo
SpecterVi
Artykuły: 845