Recenzja Eriksholm: The Stolen Dream

Eriksholm: The Stolen Dream to udany debiut studia River End Games, który od pierwszych chwil potrafi zachwycić oprawą wizualną i atmoferą, ale jednocześnie nieco rozczarowuje zbyt restrykcyjnym podejściem do mechanik skradania. To tytuł, który wygląda i brzmi jak produkcja AAA, ale oferuje doświadczenie bardziej przypominające grę logiczną niż kreatywną infiltrację. Robi to dobrze, ale nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału.

Recenzja gry Eriksholm The Stolen DreamRecenzja gry Eriksholm The Stolen Dream
Gaming Mode
Recenzja gry Eriksholm The Stolen Dream
Recenzja gry Eriksholm The Stolen Dream

Ciekawa historia w interesującym świecie

Fabuła koncentruje się wokół Hanny, młodej kobiety, która po wyzdrowieniu z tajemniczej choroby musi odnaleźć swojego brata Hermana. Gdy policja nachodzi ją w mieszkaniu to w ciągu kilku chwil ich przechytrza i znika z pola widzenia. Patrole zalewają całą dzielnicę w poszukiwaniu obojga rodzeństwa, a Hanna wyrusza w ciekawą podróż, w której jej zadaniem nie będzie jedynie odnalezienie brata. To przystępna, osobista historia bez bombastycznych wstawek czy skomplikowanych konspiracji – po prostu opowieść o sile więzów rodzinnych.

Od samego początku trzeba pochwalić wprost pre-renderowane sekwencje filmowe. Nie są generowane na żywo, ale powstały w całości na silniku gry i ich jakość po prostu zachwyca. Animacje twarzy i gra aktorska są naprawdę imponujące – widać tu ogromne przywiązanie do tego elementu i spory budżet, który zostały włożony na ten element produkcji. Subtelność aktorskich występów, jak na przykład ukrywana przez postać wrażliwość, są uchwycone tu z niezwykłą precyzją i sprawiają, że nawet prosta historia ma spory ładunek emocjonalny.

Recenzja gry Eriksholm The Stolen Dream
Recenzja gry Eriksholm The Stolen Dream

Największą siłą narracji jest sposób budowania świata przez środowisko. Wczesne rozdziały szczególnie błyszczą w tym aspekcie – obserwowanie, jak społeczność solidaryzuje się wobec przemocy ze strony sił porządkowych, podsłuchiwanie rozmów mieszkańców i odczuwanie napięcia między mieszkańcami a policją tworzy niesamowicie autentyczną atmosferę. Dialogi napisane bardzo naturalnie, a brytyjski dubbing zasługuje na szczególne uznanie.

Niestety, wraz z rozwojem akcji, narracja traci nieco na sile. Osobisty konflikt między społecznością a władzą ustępuje miejsca bardziej generycznemu antagoniście, którego motywacje pozostają słabo rozwinięte. To fajna i wyróżniająca się przygoda, która mogłaby być czymś więcej.

Sama podróż Hanny i jej towarzyszy prowadzi przez bardzo różnorodne mapy umiejscowione w alternatywnej Skandynawii początku XX wieku. Od zatłoczonych slumsów i podziemnych kopalni, przez porty handlowe i więzienia, aż po imponujące fortece z epoki średniowiecza przystosowane do współczesnych aktualnych militarnych. Każda z ośmiu lokacji kampanii ma swój unikalny charakter i skutecznie podkreśla skalę konfliktu oraz pokazuje, jak głęboko sięga korupcja dotykająca całego regionu.

Recenzja gry Eriksholm The Stolen Dream
Recenzja gry Eriksholm The Stolen Dream

Nieco za bardzo oskryptowane skradanie

Na papierze Eriksholm: The Stolen Dream ma wszystkie składniki ciekawej gry skradankowej: izometryczny widok idealny do planowania taktycznego, kilku bohaterów z unikalnymi umiejętnościami i zróżnicowane środowisko. Hanna może przeciskać się przez wentylację, Alva wspina się po rurach i rozbija światła, podczas gdy Sebastian stawia na bardziej bezpośrednie podejście.

Problem polega na tym, że każde starcie przypomina z góry określoną zagadkę z jednym zamierzonym rozwiązaniem. To nie jest Shadow Tactics czy Desperados, gdzie można podchodzić do celów z różnych stron, wykorzystując różne kombinacje postaci i możliwości otocznia. Zamiast tego, osiągnięcie sukcesu przypomina tu podążanie zgodnie z określonym z góry scenariuszem. Nie ma tu większego pola do inwencji, a próby wyjścia poza schemat kończą się natychmiastową porażką i powrotem do punktu kontrolnego.

Recenzja gry Eriksholm The Stolen Dream
Recenzja gry Eriksholm The Stolen Dream

W bardziej zamkniętych lokacjach jest to szczególnie widoczne – etapy to niemal tory przeszkód, w którym trzeba zaplanować dokładnie drogę do celu biorąc pod uwagę zachowanie strażników, a także samo otoczenie. Szeleszczące podłogi czy skupiska ptaków trzeba tu odpowiednio wykorzystać na swoją korzyść, ale prawie zawsze zgodnie z odgórnym scenariuszem. Warto wspomnieć, że gra doskonale tworzy napięcie w momentach, w których zgranie kilku postaci, ruchomego otoczenia i działań strażników prowadzi do osiągnięcia celu.

Warto docenić, że sztuczna inteligencja przeciwników jest całkiem niezła, a ich zachowania prezentują się dość naturalnie. Wrogowie mają własne osobowości, rozmawiają ze sobą, a podsłuchiwanie ich konwersacji może dostarczyć wskazówek co do sposobu pozbycia się ich. Gdy strażnik zniknie, jego koledzy reagują w sposób wiarygodny – nie wracają bezmyślnie do patrolu, ale zaczynają węszyć jeszcze bardziej.

Recenzja gry Eriksholm The Stolen Dream
Recenzja gry Eriksholm The Stolen Dream

Poziom trudności wydawał mi się całkiem nieźle wyważony – potrzeba tu trochę skupienia i zdrowego rozsądku, ale zadania są logiczne i przemyślne. Osiem fabularnych rozdziałów ukończyłem w jakieś 7 godzin, co wydaje się dość średnim wynikiem jak na mocno liniową produkcję pozbawioną jakichkolwiek aspektów, które skłaniałyby do ponownego przejścia.

Eriksholm: The Stolen Dream wyceniono jednak na 150 zł, więc wyraźnie poniżej dzisiejszych standardów najdroższych produkcji. Na pytanie czy to odpowiednia cena za krótką i bardzo liniową produkcję z mocnymi walorami artystycznymi i przyjemną rozgrywką musicie odpowiedzieć sobie sami. Szkoda, że zabrakło tu nawet polskiej wersji kinowej.

Uczta wizualna

Pisząc o Eriksholm, nie da się nie wspomnieć o aspekcie, w którym produkcja ta po prostu błyszczy. To przepiękna gra, która ożywia nordyckie otoczenie z pomocą świetnego oświetlenia i ogromnegpo przywiązania do detali. Jest to tym bardziej imponujące, że tytuł działa na niesławnym Unreal Engine 5 zachowując bardzo dobrą wydajność. Nawet w rozdzielczości 4K nie miałem problemów z utrzymaniem stabilnych 120 (!) klatek na sekundę na Nvidia RTX 4080, a charakterystyczne przycięcia występowały tu bardzo sporadycznie.

Recenzja gry Eriksholm The Stolen Dream
Recenzja gry Eriksholm The Stolen Dream

Co ciekawe, w grze nie znajdziemy zaawansowanych skalerów rozdzielczości (w opcjach możemy ją dostosować za pomocą procentowych ustawień) – ze względu na dobrą optymalizację nie jest to spora wada, ale rozwiązanie od Nvidii zagwarantowałoby tu lepszą ostrość obrazu, zwłaszcza w trybie DLAA. Osoby ze słabszymi komputerami czy posiadacze Steam Decka nadal zagrają w Eriksholm bez większych problemów, jednak po redukcji rozdzielczości obraz będzie bardziej rozmazany niż przy innych opcjach, takich jak AMD FSR 3 czy Intel XeSS.

Podsumowując

Eriksholm: The Stolen Dream to kompetentna gra skradankowo-logiczna, która stawia przede wszystkim na kreację odpowiedniej atmosfery. Udaje się stworzyć piękne, nastrojowe doświadczenie z przyjemną historią i solidną realizacją techniczną. Świat wykreowany przez River End Games zachwyca swoją szczegółowością i podejściem artystycznym, które wybiega ponad produkcje tworzone z nieporównywalnie większym budżetem.

Recenzja gry Eriksholm The Stolen Dream
Recenzja gry Eriksholm The Stolen Dream

Jednak restrykcyjne podejście do mechanik skradania nieco rozczarowuje. Praktycznie każde starcie to z góry określona zagadka, która nie pozwala na kreatywne wyzwanie i odbiera swobodę działania. Rozgrywka jest satysfakcjonująca, ale po prostu nie rozwija skrzydeł. Jeśli wspomniane ograniczenia nie są dla Was decydujące to Eriksholm: The Stolen Dream nadal ma do zaoferowania wiele zapadających w pamięci momentów ubranych w bardzo artystyczną i dopracowaną estetykę. Przed zakupem polecam sprawdzić ciągle dostępne demo na Steam, które pozwala rozegrać pierwszy rozdział historii.

Eriksholm: The Stolen Dream: to piękna wizualnie i dopracowana technicznie gra skradankowo-logiczna, która cierpi z powodu zbyt restrykcyjnego podejścia do rozgrywki i krótkiego czasu potrzebnego do jej ukońćzenia. Mimo ograniczeń pozostaje solidnym debiutem studia z ogromnym potencjałem na przyszłość. SpecterVi

7.5

von

10

2025-07-19T14:14:31+02:00

Wybrane dla Ciebie
MEMORIAPOLIS wraca. Przebudowane BANNERS & WONDERS już dostępne na Steam
MEMORIAPOLIS wraca. Przebudowane BANNERS & WONDERS już dostępne na Steam
God of War: Sons of Sparta – Recenzja. Gra, która nie miała odwagi być lepsza
God of War: Sons of Sparta – Recenzja. Gra, która nie miała odwagi być lepsza
MotoGP 26 zmienia sposób jazdy. Nowa fizyka i kariera oparta na decyzjach
MotoGP 26 zmienia sposób jazdy. Nowa fizyka i kariera oparta na decyzjach
18 lat historii i nagły koniec. Kultowe studio zamknięte
18 lat historii i nagły koniec. Kultowe studio zamknięte
Ludzie jako zasób. Hull Rupture pozwala to sprawdzić już teraz
Ludzie jako zasób. Hull Rupture pozwala to sprawdzić już teraz
Wybicie jednego gniazda zmieni całą planetę. Ambitny survival obiecuje skalę AAA, ale gameplay budzi pewne wątpliwości
Wybicie jednego gniazda zmieni całą planetę. Ambitny survival obiecuje skalę AAA, ale gameplay budzi pewne wątpliwości
Fanatastyczny RPG dla fanów Gothica dostępny po polsku
Fanatastyczny RPG dla fanów Gothica dostępny po polsku
Glina, pot i łzy: garncarska bijatyka od Double Fine debiutuje na rynku
Glina, pot i łzy: garncarska bijatyka od Double Fine debiutuje na rynku
Rewolucja w Transport Fever 3 – mody nie tylko dla graczy PC!
Rewolucja w Transport Fever 3 – mody nie tylko dla graczy PC!
Recenzja Darwin’s Paradox! – Ośmiornica w świecie retro-futuryzmu
Recenzja Darwin’s Paradox! – Ośmiornica w świecie retro-futuryzmu
Assassin’s Creed Black Flag Resynced bez tajemnic i z datą premiery!
Assassin’s Creed Black Flag Resynced bez tajemnic i z datą premiery!
All Hail The Orb – tani kliker z motywem kultem i kaczkami podbija Steam
All Hail The Orb – tani kliker z motywem kultem i kaczkami podbija Steam