Recenzja gry Cross Blitz (wczesny dostęp)

Cross Blitz to wydana we wczesnym dostępie gra karciana, doskonale łącząca w sobie elementy znane z gatunku RPG z mocno losową, a jednocześnie strategiczną rozgrywką. Tworzona przez malutkie studio The Arcade Crew produkcja błyskawicznie wciąga swoim nietuzinkowym podejściem do pirackich przygód i przyjemnie szybką rozgrywką. Twórcy mają przed sobą jeszcze trochę pracy, ale już teraz wyłania się z tego naprawdę niezła produkcja!

[steam item = 1619520]

Recenzja gry Cross Blitz

Nie jestem specjalnym fanem karcianek, ale od czasu do czasu lubię spędzić czas przy dobrej grze w tym gatunku. Przy Cross Blitz liczyłem na prostą i przyjemną rozgrywkę, jednak tytuł zaskoczył mnie swoją złożonością. Nie dajcie się zwieść uroczej kolorowej grafice stylizowanej na produkcje z ery SNES, bo pod jej płaszczem twórcy schowali naprawdę rozbudowane mechanizmy.

Przede wszystkim mamy tu na start dostępnych ponad 200 kart, a do pełnej premiery jest jeszcze całkiem długa droga. Daje to ogromne możliwości planowania różnych układów i oferuje bardzo dużą swobodę przy podejściu do rozgrywki. Każda karta reprezentuje unikalną zdolność, a ich synergia i odpowiednie umiejscowienie na planszy stają się kluczowe w osiąganiu sukcesów podczas potyczek. Tworzenie talii daje sporo frajdy i w wielu sytuacjach pozwala popisać się zdolnościami strategicznymi i umiejętnością planowania ruchów z wyprzedzeniem. Nie zawsze jest to łatwe zadanie, bo element losowości potrafi wielokrotnie odmienić losy bitwy, ale pozytywnie wpływa na dynamizm i świeżość rozgrywki.

Tryb fabularny w Cross Blitz, czyli Fables

Główny tryb, w którym większość z graczy spędzi najwięcej czasu to Fables. Cross Blitz oferuje bajkową historyjkę podaną w mocno żartobliwym, pełnym dziwacznych postaci pirackim świecie. Fabuła jest bardzo prosta i nie mamy żadnego wpływu na jej rozwój czy dialogi. Twórcy określają grę jako hybrydę dynamicznej karcianki z elementami RPG, więc spodziewałem się trochę więcej w tym temacie.

Mimo kilku ciekawszych momentów, stanowiła ona dla mnie przede wszystkim przyjemne tło dla kolejnych starć, ale nie wzbudziła mojego zainteresowania. Większość napotkanych postaci ma dosłownie kilka zdań do powiedzenia i po walce zupełnie już nie pamiętałem o czym była wcześniej mowa.

Sama rozgrywka ma już wyraźnie więcej głębi. W Cross Blitz podróżujemy po małych lokacjach, w których oprócz walk możemy spotkać sprzedawców, liczne skarby i miejsca do tworzenia kolejnych kart z wykorzystaniem zdobytych podczas starć materiałów. Wiele elementów i potyczek jest zupełnie opcjonalnych, ale dokładne zwiedzanie ma wymierne korzyści i bywa kluczowe dla sukcesu na polu bitwy.

Elementy znane z gier RPG to przede wszystkim rozwój postaci i talii kart. Za każde wygrane starcie otrzymujemy punkty doświadczenia, a po osiągnięciu kolejnego poziomu można je przeznaczyć na ulepszenie naszych możliwości. Podobne zagrywki spotykamy dziś praktycznie w każdej produkcji, ale i tutaj motywują one do zaliczania kolejnych wyzwań. O ile sama wygrana jest naszym głównym celem, tak twórcy zadbali też o bonusowe zadania, których wykonanie premiowane jest dodatkową gotówką. Przeznaczymy na zakup kolejnych kart bądź artefaktów potrafiących znacząco wpłynąć na starcia.

Wymagania dodatkowe są dość spore, bo przykładowo jednocześnie trzeba wygrać w odpowiedniej ilości tur, zachować konkretną ilość zdrowia i zabić wyznaczoną ilość wskazanych potworów. I tak, w większości przypadków nie miałem większych szans na zaliczenie wszystkiego za pierwszym podejściem, więc do starć często podchodziłem wielokrotnie, co znacząco wydłużało czas rozgrywki.

Zawartości jest tu od groma. Na start twórcy udostępnili dwie postacie, gdzie każda z nich ma swoją własną historię podzieloną na trzy rozdziały, a do momentu opuszczenia wczesnego dostępu mają dojść kolejne trzy. Ukończenie dostępnego trybu fabularnego zajęło mi prawie 20 godzin, ale jak wspomniałem wcześniej starałem się grać bardzo dokładnie i często ponawiałem starcia w celu uzyskania większych bonusów. Co ważne, nie czułem znużenia rozgrywką i przez cały czas bawiłem się dobrze, ale starałem się odpowiednio dawkować sobie tę przygodę.

Równie ważne jest to, że w trybie fabularnym Cross Blitz już teraz jest bardzo dopracowaną grą, niemal pozbawioną błędów. Najwięcej pracy wymaga tu ogólny balans rozgrywki, bo część walk jest bardzo prosta, a w niektórych miałem czasem ochotę powyrywać sobie włosy z głowy. Nie jestem specem w gatunku, ale nierówny poziom trudności moim zdaniem powinien zostać w przyszłości nieco wyrównany. Przydałyby się też standardowe ustawienia skomplikowania rozgrywki, bo dzięki temu każdy mógłby dostosować grę pod siebie.

Roguelite o niepokojącej nazwie Tusk Tales

Twórcy oprócz standardowych historii przygotowali dodatkowo rozbudowany tryb roguelite, w którym każda rozgrywka jest w pewnym sensie unikatową przygodą, dzięki losowo generowanym mapom, różnym bossom i kartom. Zasady są dość proste – im dalej w las, tym gra rzuca coraz trudniejsze wyzwania, a przegrana kończy zabawę.

Mamy tu 7 różnych regionów, gdzie każdy kończy się walką z mocnym przeciwnikiem. Wygrana daje nam konkretne wzmocnienia, które – zwłaszcza w kumulacji – odmieniają znacząco rozgrywkę. Losowość nie zawsze działa na naszą korzyść, bo w trybie roguelite mamy dużo mniejszą kontrolę nad talią kart i często o naszym sukcesie decyduje szczęście.

W Tusk Tales brak balansu doskwiera jeszcze bardziej niż w trybie fabularnym, więc polecałbym wrócić do niego bliżej oficjalnej premiery. Na obecnym etapie jest raczej frustrujący, ale widać w nim duży potencjał na wiele kolejnych godzin zabawy.

Cross Blitz to „idealna gra na Steam Decka”

Cross Blitz w większości ogrywałem na Steam Decku i to właśnie w takiej formie bawiłem się najlepiej. Pięknie kolorowa pixel-artowa grafika błyszczała na OLEDowym ekranie sprzętu od Valve, a sterowanie z pomocą touchpada doskonale sprawdziło się w tej produkcji. Wszystkie napisy są w pełni czytelne, a niewielkie obciążenie podzespołów pozwala na wiele godzin rozgrywki na jednym ładowaniu. Jak dla mnie właśnie Steam Deck i podobne handheldy sprawdzają się świetnie do takich mniejszych produkcji, w których jedno posiedzenie może trwać 15 minut, jak i 3 godziny.

Podsumowując

Recenzowany Cross Blitz zaoferował mi dużo więcej zabawy niż się spodziewałem i to pomimo faktu, że nie jestem fanem karcianek. Starcia są szybkie i dynamiczne, a gra wielokrotnie zaskakuje swoją złożonością i pomysłowością. Zdecydowanie lepiej odebrałem tryb fabularny niż roguelite i to przede wszystkim on mnie solidnie wciągnął, ale w przyszłości może się jeszcze sporo w tym temacie zmienić. To już teraz bardzo dopracowany tytuł, który poza problemami z balansem rozgrywki sprawia wrażenie kompletnej gry. Z przyjemnością wrócę do niego w celu poznania kolejnych historii.

Cross Blitz (wczesny dostęp): to tytuł godny polecenia dla wszystkich miłośników starć opartych o talie kart. Trochę szkoda, że elementy RPG to tak naprawdę proste systemy rozwoju postaci i ekwipunku, a fabuła pełni tylko rolę (urokliwego!) tła dla kolejnych walk. Paweł Mikulski

7.5
von 10
2023-12-10T14:31:57+0100

Zapowiedź rozwoju Cross Blitz na najbliższe miesiące – premiera pełnej wersji planowana jest za 12-14 miesięcy

Paweł Mikulski

Paweł Mikulski

Zapalony gracz i miłośnik technologii. Lubię grać zarówno na PC, jak i konsolach, ale moje największe odkrycie to Steam Deck.

Artykuły: 297