Grudniowe rozdawnictwo to czas, kiedy emocje biorą górę nad chłodną oceną. Wczorajszy (28 grudnia) prezent, czyli SKALD: Against the Black Priory, stał się tego idealnym przykładem. Choć recenzenci pieją z zachwytu nad fabułą i klimatem, spora część społeczności graczy skwitowała prezent krótkim: „serio?”.
Ostatni dzwonek na „retro perełkę”
Macie czas tylko do dzisiaj (29 grudnia) do godziny 17:00, aby przypisać SKALD do swojego konta.
Dlaczego warto, mimo że gra wygląda jakby uruchomiono ją na kalkulatorze? Bo to jeden z najlepszych przedstawicieli gatunku dark fantasy ostatnich lat. Jeśli przymkniecie oko na surową, pikselową oprawę („retro” to tutaj mało powiedziane), znajdziecie tam gęstą atmosferę rodem z horrorów Lovecrafta i świetnie napisane dialogi.
Traktujcie to jako ciekawostkę do biblioteki – może kiedyś, w deszczowy wieczór na słabszym laptopie, okaże się strzałem w dziesiątkę. Za darmo uczciwa cena.
Co dalej? O 17:00 liczymy na zmianę klimatu
Nie da się jednak ukryć, że apetyty na końcówkę roku są znacznie większe. Komentarze w sieci jasno wskazują, że gracze są już nieco zmęczeni „indykami” i czekają na coś z nowocześniejszą oprawą.
Punktualnie o 17:00 Epic Games Store odsłoni kolejną kartę. Czego możemy się spodziewać?
- Zmiana tempa: Po powolnym, turowym RPG, historia rozdawnictwa sugeruje, że Epic często rzuca na „odtrutkę” coś nastawionego na akcję.
- Przecieki: Internetowi detektywi sugerują, że dzisiejszy tytuł może być nastawiony na kooperację i dynamiczną rozgrywkę (w kuluarach mówi się m.in. o serii Orcs Must Die! lub grach wyścigowych, ale na potwierdzenie musimy poczekać).
Jedno jest pewne – o 17:00 oferta zostanie podmieniona. Ustawcie budziki, bo jeśli dzisiejszy tytuł okaże się hitem, serwery mogą tradycyjnie odmówić posłuszeństwa.