Super Meat Boy 3D już dostępny. Klasyk zmienia perspektywę i podnosi poprzeczkę

Super Meat Boy 3D trafił dziś na rynek i robi coś, czego seria wcześniej nie próbowała, przenosi precyzyjną platformówkę do pełnego 3D, co od razu zmienia tempo i sposób poruszania się po poziomach.

Gra pojawiła się jednocześnie na PC, PlayStation 5, Nintendo Switch 2 oraz Xbox Series X|S – również w Xbox Game Pass PC/Ultimate.

Premiera nie przeszła bez echa. Pierwsze recenzje wskazują na solidny poziom, średnia ocen zatrzymała się w okolicach 78 punktów, a część redakcji podkreśla, że to kontynuacja godna oryginału. Nie wszyscy są jednak bezkrytyczni. Pojawiają się głosy, że przejście do trzeciego wymiaru momentami odbiera serii jej charakterystyczną czytelność. Nasza recenzja powinna pojawić się do końca tygodnia.

Więcej przestrzeni, więcej błędów

Zmiana perspektywy robi największą różnicę w samej rozgrywce. Skakanie między ścianami i omijanie pił tarczowych działa podobnie jak wcześniej, ale dochodzi głębia, która utrudnia ocenę odległości. Tu nie wystarczy pamięć mięśniowa z poprzednich części. Trzeba się przestawić.

Śmierć wraca często. Bardzo często. Poziomy są krótkie, ale wymagają perfekcji. Kilka sekund nieuwagi i zaczynamy od początku. Znany rytm serii pozostaje, tylko teraz łatwiej się pomylić.

Bossowie, Dark World i stara szkoła bólu

Na trasie pojawiają się starcia z bossami oraz alternatywne poziomy Dark World, które podkręcają trudność jeszcze bardziej. To nie jest kosmetyczna zmiana. Te etapy potrafią zatrzymać na dłużej niż główna ścieżka.

Całość spina charakterystyczny humor i absurdalna fabuła. Kostka mięsa ratuje dziewczynę z bandaży porwaną przez płód w słoju w smokingu. Brzmi znajomo, tylko teraz wszystko dzieje się w 3D.

Jeśli ten kierunek się przyjmie, inne klasyczne platformówki mogą pójść tą samą drogą i spróbować sił poza 2D.

Avatar photo
SpecterVi
Artykuły: 845