Premiera INDUSTRIA 2 przesuwa się w ostatniej chwili, a gracze zamiast dzisiejszego debiutu dostali nową datę i… fragment ścieżki dźwiękowej na otarcie łez.
Sequel klimatycznego FPS-a od Bleakmill trafi na rynek 29 kwietnia i będzie dostępny na PC w sklepach Steam, Epic Games Store oraz GOG. Opóźnienie nie wynika z problemów wydawniczych, tylko z prostego powodu, zespół potrzebuje więcej czasu, by dopiąć projekt na poziomie, który sobie założył.
Zamiast premiery pojawił się drobny gest w stronę graczy. Utwór „Hint Of Light” autorstwa No Bloom Now, pochodzący z oficjalnego soundtracku INDUSTRIA 2, trafił na platformy streamingowe.
To niewielka rekompensata, ale pokazuje, że twórcy chcą utrzymać zainteresowanie projektem w czasie dodatkowych prac.
Małe studio, duże ambicje
Autorzy nie kryją, że skala projektu zaczęła ich momentami przerastać. Prace nad kampanią FPS z wysoką jakością wykonania prowadzi zaledwie ośmioosobowy zespół rozproszony po świecie.
W oficjalnym komunikacie pojawia się wprost przyznanie, że balansowanie między ambicją a codzienną rzeczywistością finansową to spore wyzwanie. Twórcy podkreślają jednak, że reakcje testerów i porównania do takich serii jak Half-Life, BioShock czy Resident Evil są dla nich ogromną motywacją.
Powrót do alternatywnej rzeczywistości
INDUSTRIA 2 pozostaje narracyjną grą FPS, w której śledzimy losy kobiety uwięzionej w równoległym wymiarze. Akcja toczy się w surowym, borealnym krajobrazie przejętym przez agresywną sztuczną inteligencję.
Rozgrywka łączy eksplorację, walkę i zbieranie zasobów, a system fizyki i diegetyczny ekwipunek spajają interakcje ze światem. Na miejscu jest też rozwój uzbrojenia, pięć broni można modyfikować dodatkami w rodzaju tłumików czy powiększonych magazynków.
Walka stawia na intensywność, przeciwnicy to mechaniczne byty, które rozpadają się w efektowny, momentami niepokojący sposób. Całość uzupełnia pełny dubbing i dynamiczna muzyka, która ma podkreślać klimat tej dziwnej, industrialnej rzeczywistości.
Kolejne przesunięcie premiery przez małe studio pokazuje, jak trudno dziś dowieźć ambitne projekty bez większego zaplecza finansowego.




