Testament: The Order of High-Human – test wersji demonstracyjnej na Steam Decku

Testament: The Order of High-Human to dość ciekawe połączenie RPG akcji z perspektywy pierwszej osoby z mocnymi elementami metrodvanii. Gra trafi do sprzedaży już 13 czerwca, a poniżej znajdziecie moje pierwsze wrażenia z wersji demonstracyjnej na Steam Decku.

[steam item = 2176430]

Na wstępie zaznaczę, że demo nie specjalnie mnie zachwyciło. Oczywiście na pierwszy rzut oka widać, że nie mamy tu do czynienia z wysokobudżetową produkcją i biorę poprawkę na ograniczenia. Niestety, moim zdaniem same podstawy rozgrywki wymagają jeszcze sporo pracy i nie wyobrażam sobie premiery, która będzie miała miejsce już za tydzień.


Jak wspomniałem na początku, Testament: The Order of High-Human to dość intrygujące połączenie gatunku akcyjnego RPG oparte o rozwój umiejętności znany z klasycznych metroidvanii. Pierwsze minuty tutaj budzą oczywiste skojarzenia z The Elder Scrolls: Skyrim, jednak czar pryska bardzo szybko. W dostępnym materiale produkcja sprawia wrażenie niezwykle korytarzowej i idzie się tu niemal jak po sznurku.

W ciągu kilku chwil gra uczy walki mieczem, skradania czy strzelania z łuku i niestety żaden z tych elementów nie wydaje się być gotowy. Walka mieczem jest powolna i toporna, a jednocześnie brakuje tu wrażenia jakiejkolwiek wagi broni. Niby mamy proste kombinacje i możliwość wykonania uniku (który odnawia się kilka sekund…), ale akcji zupełnie brakuje dynamizmu. Łuk chyba wypada najlepiej, choć wymaga przyzwyczajenia, bo ciężko ocenić wysokość celowania do odległości przeciwników. Najgorsze zostawiłem na koniec – skradnie. Sztuczna inteligencja przeciwników jest niezwykle słaba i w bardzo łatwy sposób można ich obejść – wystarczy znaleźć się za ich plecami, wcisnąć odpowiedni przycisk i ci bez żadnej animacji po prostu padają. Nie rozumiem po co twórcy wprowadzili taką mechanikę, skoro poza całkowitym uproszczeniem rozgrywki nic do niej nie wnosi. 




Testament: The Order of High-Human posiada standardowe drzewko rozwoju postaci, gdzie za punkty doświadczenia odblokujemy kolejne możliwości dla bohatera. Wyróżnia się tym, że wraz z progresem otrzymujemy kolejne możliwości poruszania się (np. bieg po specjalnych ścianach niczym w Prince of Persia) i jeśli w pełnej wersji mapa będzie otwarta to zapewne z ich pomocą dostaniemy się do niedostępnych wcześniej miejsc. Może być to całkiem ciekawa mechanika, która wprowadzi pewien powiew świeżości do dość skostniałej rozgrywki.


Pod względem technicznym jest nieźle – Testament: The Order of High-Human uruchamia się na Steam Decku bez żadnych problemów, a po odpowiednim ustawieniu detali pozwala na rozgrywkę w dość stabilnych 40FPS. Gra działa na Unreal Engine 4 i niestety występują tu przycinki podczas eksploracji, jednak ze względu na korytarzową strukturę nie są bardzo częste. Pobór energii jest wysoki, więc czas pracy na baterii to niewiele ponad 1.5 godziny.




Podczas grania zaobserwowałem bardzo irytujący ghosting (brzydkie rozmycie przy każdym ruchu broni) i jak się okazało, można go wyeliminować po wybraniu ustawienia Anti Aliasing na Epic. Jeśli chodzi o skalowanie ekranu to twórcy udostępnili tylko AMD FSR 1.0 oraz Nvidia DLSS (dla kart RTX).  Jeśli planujecie grać w 40FPS na Steam Decku to tryb Quality to moja rekomendacja, jednak po ustawieniu limitu na 30FPS rozgrywka w natywnej rozdzielczości wydawała się solidna. Wybór należy do Was.

Testament: The Order of High-Human posiada pełne wsparcie dla gamepada oraz możliwość wyboru wielkości napisów dialogowych, więc i pod tym względem nadaje się całkiem nieźle do przenośnej rozgrywki. Otrzymałem dodatkowo nieoficjalną informację, że premierowa wersja będzie miała zapis postępów rozgrywki w chmurze. 




Jeśli ograliście demo na festiwalu Steam to dajcie znać jakie są wasze wrażenia. Testament: The Order of High-Human to raczej nie będzie zła gra, ale wspomniane w tekście elementy irytowały mnie na tyle mocno, że ciężko było mi się cieszyć z rozgrywki. Mam nadzieję, że przynajmniej część z nich zostanie zbalansowana i poprawiona, bo to ostatecznie może być całkiem udany tytuł. Być może po odblokowaniu kolejnych umiejętności gra zyska na głębi i dynamice? Nie skreślam jej, ale delikatnie ostrzegam przed pochopnym zakupem. 

Paweł Mikulski

Paweł Mikulski

Zapalony gracz i miłośnik technologii. Lubię grać zarówno na PC, jak i konsolach, ale moje największe odkrycie to Steam Deck.

Artykuły: 297