Wrażenia z dema Layers of Fear – Unreal Engine 5 na Steam Decku

Sprawdzam na Steam Decku wersję demonstracyjną pierwszego całkiem dużego tytułu na Unreal Engine 5 na Steam Decku, czyli Layers of Fear. Jest to mocno rozbudowany remake zawierający dwie części gry uzupełniony o zupełnie nowy rozdział historii. Wersja testowa jest dość krótka i zawiera trzy wyrwane z kontekstu etapy, ale pozwala zapoznać się z wieloma zmianami, które zostały tu wprowadzone.

[steam item = 1946700]

Jeśli nie kojarzycie tytułu, Layers of Fear jest psychologicznym horrorem mocno zainspirowanym przez P.T. Pierwotnie został wydany w momencie największego hajpu na tego typu produkcje i osiągnął bardzo duży sukces. Gracze pokochali niezwykle artystyczną wizję świata, intrygującą fabułę i umiejętne budowanie grozy, czy też przedstawienie obłędu głównego bohatera. 

https://www.youtube.com/watch?v=N6LONjhhD8I

W demie widać, że rozgrywka została całkiem mocno rozbudowana, a nawet pojawiają się drobne elementy walki i zabawy w chowanego. Oczywiście ciężko wyrokować coś więcej na podstawie tak krótkiego fragmentu, jednak odniosłem wrażenie, że dzięki tym zabiegom gra zyskała na dynamice, a budowany nastrój nadal trzyma bardzo wysoki poziom.


Koniecznie spróbujcie zagrać w słuchawkach, bo został tu dodany świetny system dźwięku przestrzennego – podobne rozwiązanie wcześniej można było spotkać choćby w Hellblade. Za Layers of Fear odpowiada nasze polskie studio Bloober Team, które w tym momencie tworzy nową wersję jednej z najważniejszych gier w historii gatunku survival horror, czyli Silent Hill 2.

Trzymam za nich mocno kciuki, bo jeśli wszystko pójdzie dobrze to dostaniemy fenomenalną grę w nowej odsłonie, a Bloober trafi do prawdziwej ekstraklasy twórców gier.


Demo zwróciło moją uwagę nie tylko dlatego, że bardzo miło wspominam produkcję, ale przede wszystkim jest to pierwszy porządny tytuł stworzony od podstaw na Unreal Engine 5. Jako osoba grająca głównie na PC i Steam Decku wzdrygałem się na samą myśl o tym silniku i problemach technicznych, które trapiły większość tytułów napędzanych przez jego poprzednią wersję. Żeby nie trzymać Was w niepewności to od razu powiem, że niepotrzebnie.


Oczywiście Layers of Fear to mocno zamknięta, korytarzowa i liniowa gra, więc ciężko na jej podstawie przewidywać wydajność bardziej otwartych tytułów. Mimo to jestem zaskoczony zarówno pod względem wydajności, jak i poziomu jakości oprawy wizualnej. Na Steam Decku można pozwolić sobie na średnio-niskie ustawienia graficzne wspomagając się skalowaniem obrazu przy pomocy świetnej technologii TSR. Gra utrzymuje niemal idealne 40 klatek na sekundę, a przycinki zostały praktycznie wyeliminowane.

Domyślnie przy próbie uruchomienia występuje błąd, jednak wystarczy wymusić w ustawieniach Proton Experimental – problem powinien zostać naprawiony przed premierą i o ile pozostałe etapy będą podobnie działać to jestem pewny zielonej weryfikacji od Valve.


Layers of Fear to jeden z najładniejszych i najlepiej zoptymalizowanych tytułów, które miałem okazję sprawdzić na Steam Decku i daje dużą nadzieję, że inne gry na Unreal Engine 5 również będą się pięknie skalować do słabszych sprzętów.

Demo dostępne będzie do 30 maja, więc jeśli chcecie je sprawdzić to warto się pospieszyć. Layers of Fear trafi do sprzedaży na Steam, PS5 i Xbox Series już 15 czerwca.


Paweł Mikulski

Paweł Mikulski

Zapalony gracz i miłośnik technologii. Lubię grać zarówno na PC, jak i konsolach, ale moje największe odkrycie to Steam Deck.

Artykuły: 297