Forgive me Father 2 – wrażenia z rozgrywki oraz data premiery we wczesnym dostępie

Wczoraj całkiem niespodziewanie dostałem możliwość sprawdzenia wersji demo polskiej gry Forgive Me Father 2, więc chętnie podzielę się z wami moimi pierwszymi wrażeniami. Jeśli nie kojarzycie tytułu, jest to kontynuacja udanego boomer shootera, który bardzo spodobał się graczom. Dziś na Steamie ma 86% pozytywnych recenzji z ponad 1600 ocen. To kawał dobrej gry, więc jeśli lubicie klimatyczne strzelanki w starym stylu, które wyróżniają się świetnym klimatem to koniecznie się tym zainteresujcie. Zwłaszcza, że do 5. października kupicie grę o połowę taniej, czyli za 44,24 zł.

Forgive me Father 2 – wrażenia z wersji demo

Demo oferuje dwa krótkie poziomy, których akcja odbywa się na terenie szpitala psychiatrycznego i portowego miasteczka spowitego w mgle. Pierwsze skojarzenia, których twórcy oczywiście się nie wstydzą to Lovecraft i jego kultowe Cthulhu. Na pewno nie liczyłbym tu na głęboką opowieść, bo to nadal typowy klasyczny fps, w którym walczymy często z hordami wrogów próbując przeżyć i odblokować kolejne przejścia umożliwiające dalszy progres. Świetne projekty przeciwników, pełne detali lokacje w połączeniu z bardzo przyjemną grą światła i cienia potrafią tu nawet wprowadzić w stan lekkiego horrorowego niepokoju. 

Dużą rolę będzie odgrywać tu system obłędu, który jednocześnie wzmocni naszą postać – jednak nie za darmo. Klimat buduje też latarka rodem z Amnesia The Bunker, którą trzeba pilnować i doładowywać w czasie rozgrywki.

Tytuł wyewoluował na każdym polu, a pierwsze co rzuca się w oczy to mocno poprawiona oprawa wizualna. Otoczenie i efekty zyskały mnóstwo nowych detali, jest bardzo nastrojowo, całkiem mrocznie, a wykorzystanie techniki cell shadingu nadaje tu komiksowego sznytu. Taka stylistyka świetnie pasuje do dynamicznej akcji i mam wrażenie, że dodatkowo ją podkręca. 

A strzela się tu po prostu świetnie. Każda z broni ma słabsze i mocniejsze strony, ale nawet podstawowe pukawki mają tu kopa i sieją zniszczenie. Amunicji nie ma tu dużo, więc ciągle warto dostosowywać się do zagrożenia, a w spokojniejszych sytuacjach pomagać sobie nożem. Trzeba być w ruchu, bo stanie w miejscu prowadzi do błyskawicznej śmierci. 

Demo jest mocno ograniczone, ale widać, że w pełnej wersji dostaniemy sporo możliwości dostosowania rozgrywki i broni pod swój styl. Do odblokowania będzie wiele atutów i różnych narzędzi zagłady, co powinno bardzo pozytywnie wpłynąć na zróżnicowanie rozgrywki. 

Dynamizm walk jest bardzo fajnie wyważony i nie ma tutaj chaosu typowego dla gatunku – Forgive Father 2 to produkcja mniej szalona niż choćby Doom Ethernal czy Turbo Overkill i ostatecznie takie podejście bardzo mi się podoba. Demo wprost pochłonąłem i nie mogę się doczekać, aż w moje łapy wpadnie pełna wersja. 

Na koniec wspomnę jeszcze o drobnych wadach – przede wszystkim optymalizacja potrzebuje sporo pracy. Choć tytuł wygląda bardzo ładnie to nie jest przeładowany najnowocześniejszymi technologiami, które usprawiedliwiały by ciągłe spadki klatek niezależnie od ustawień graficznych, nawet na potężnym sprzęcie. Oprócz tego szwankuje jeszcze nieco sztuczna inteligencja, której skrypty nie zawsze chcą się od razu załączać. Mam też wrażenie, że w wielu miejscach brakuje podkładu dźwiękowego.  To oczywiście problemy, które są charakterystyczne dla wczesnych wersji i mam nadzieję, że przed premierą wszystko będzie załatane.

Data premiery wczesnego dostępu Forgive Me Father 2 oraz publiczne demo

W momencie nagrywania filmu data premiery nie była mi znana, jednak twórcy podzielili się już informacją, kiedy Forgive Me Father 2 zadebiutuje na Steam we wczesnym dostępie – w produkcję zagramy już 19. października 2023. Jeśli tytuł Was zainteresował to oczywiście warto dodać go sobie już teraz do listy życzeń, a chętni mogą już zagrać w bezpłatne demo.


Paweł Mikulski
Paweł Mikulski

Zapalony gracz i miłośnik technologii. Lubię grać zarówno na PC, jak i konsolach, ale moje największe odkrycie to Steam Deck.

Artykuły: 270