Recenzja Metal Gear Solid: Master Collection – leniwe porty znakomitych gier

Metal Gear Solid: Master Collection to wyczekiwana kompilacja kultowej serii, która ukazała się na wielu platformach 24 października. Kolekcja ta gromadzi jedne z najbardziej wpływowych i docenionych przez krytyków gier w historii, oferując szansę na ponowne przeżycie lub doświadczenie po raz pierwszy kultowej już narracji, jak i innowacyjnych mechanik rozgrywki, które sprawiły, że Metal Gear Solid stał się ukochaną serią wielu graczy.

Seria Metal Gear Solid odmieniła świat gier na zawsze

Znaczenie serii Metal Gear Solid w branży gier jest nie do przecenienia. Stworzone przez legendarnego Hideo Kojimę, produkcje te w pewien sposób zrewolucjonizowały sposób opowiadania historii w grach wideo, łącząc niesamowicie rozbudowane kinowe przerywniki filmowe z wciągającą rozgrywką. Seria wprowadziła złożone postacie, zawiłe fabuły i prowokujące do myślenia tematy, takie jak wojna, polityka i natura ludzkości.

Jednym z najważniejszych aspektów Metal Gear Solid jest komentarz polityczny. Gry poruszają złożone tematy, takie jak rozprzestrzenianie broni jądrowej, spiski rządowe i etyka działań wojennych. Dzięki wciągającej narracji i zapadającym w pamięć postaciom, Metal Gear Solid skłania do refleksji nad rzeczywistymi problemami, zapewniając jednocześnie rozrywkę. Seria odcisnęła niezatarte piętno na krajobrazie gier i do dziś inspiruje innych deweloperów.

U podstaw Metal Gear Solid leży unikalna struktura rozgrywki, która kładzie nacisk na skradanie się i taktyczną akcję szpiegowską. Gracze są zachęcani do unikania bezpośredniej konfrontacji, gdy tylko jest to możliwe, wykorzystując kamuflaż, odwracanie uwagi i ciche przejęcia, poruszając się po obszarach najeżonych wrogami. Seria cechuje się również bardzo rozbudowanym projektem poziomów, który nagradza eksplorację i strategiczne myślenie.

Metal Gear Solid: Master Collection zawiera trzy główne tytuły z serii

  1. Metal Gear Solid – debiutująca w 1998 roku na konsoli PlayStation, gra pozwala pokierować losami Solida Snake’a – żołnieża, którego celem jest zatrzymanie zagrożenia nuklearnego spowodowanego przez FOXHOUND – wyspecjalizowaną jednostkę wojskową. Ta szpiegowska przygoda odmieniła gry wideo na zawsze.
  2. Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty – Pierwotnie wydana w 2001 roku na konsolę PlayStation 2, gra podąża za bohaterem Raidenem, który infiltruje organizację terrorystyczną znaną jako Dead Cell. Wprowadza nowe mechaniki rozgrywki, takie jak strzelanie z perspektywy pierwszej osoby i ulepszone opcje skradania się.
  3. Metal Gear Solid 3: Snake Eater – wydany w 2004 roku na PlayStation 2 przenosi nas w czasy zimnej wojny. Gracze wcielają się w rolę Naked Snake’a (później znanego jako Big Boss), który wyrusza na misję na terytorium Związku Radzieckiego. Gra zawiera elementy survivalowe i skomplikowany system kamuflażu.

Oprócz tego otrzymujemy możliwość sprawdzenia korzeni serii, czyli METAL GEAR [z 1987 r.] i METAL GEAR 2: Solid Snake [z 1990 r.], będących wiernym przeniesieniem oryginalnych gier.
Kolekcja posiada również bonusową zawartość w postaci ścieżki dźwiękowej, komiksów, a także portów klasycznego Metal Gear [z NES oraz FC] oraz Snake’s Revenge [NES].

Na bogato, jednak bez usprawnień graficznych

W porównaniu do poprzednich wydań tych gier, Metal Gear Solid: Master Collection niestety nie wprowadza znaczących ulepszeń. Kolekcja zawiera dosłownie identyczną oprawę wizualną jak wydany kilka lat temu Metal Gear Solid: HD Collection.

Nie ulepszono nawet rozdzielczości i płynności – pierwszy Metal Gear Solid to dosłownie ta sama gra, w którą graliśmy na pierwszym PlayStation, działająca w rozdzielczości 320×240 w 30 klatkach na sekundę. W przypadku MGS 2 oraz 3 możemy „cieszyć się” natywnym 1280×720 sztucznie przeskalowanym do FullHD, na szczęście w 60 FPS.

Wersja PC nie posiada żadnych ustawień graficznych, jednak moderzy w pocie czoła pracują nad wsparciem dla wyższych rozdzielczości oraz monitorów szerokokątnych. Nie wszystko działa jeszcze idealnie, ale już na wczesnej wersji moda można cieszyć się zdecydowanie lepszą oprawą wizualną. Wszystko wskazuje na to, że dzięki uporowi graczy, edycja ta będzie definitywną do ogrywania tej serii.

Jest też nadzieja, że twórcy sami dokonają pewnych poprawek – w pierwszej łatce doczekaliśmy się bowiem możliwości zapisu postępów rozgrywki w chmurze.

Odnoszę wrażenie, że jedyną zaletą wydania pakietu ponownie jest możliwość ogrania tych ponadczasowych produkcji na nowoczesnych platformach. Niewielkim plusem jest to, że wszystkie regionalne wersje gier są tu zawarte, zapewniając graczom kompleksowe doświadczenie niezależnie od ich lokalizacji.

Metal Gear Solid: Master Collection na Steam Decku

Niestety, w tym momencie nie zalecam grania w Metal Gear Solid: Master Collection na Steam Decku. Kompilację trapią liczne problemy, a domyślnie Metal Gear Solid 2 oraz 3 nawet się nie włączają – graczom udało się znaleźć na to rozwiązanie, jednak gry potrafią się nadal zawiesić w określonych miejscach poczas rozmów przez radio. W pełni grywalny jest za to Metal Gear Solid 1 oraz zawartość bonusowa (poza ścieżką dźwiękową oraz komiksami).

Brak usprawnień graficznych to nie jedyne wady Metal Gear Solid: Master Collection

Jedną z nich jest jakość dźwięku. W wielu miejscach pojawiają się przycięciach i zniekształceniach podczas przerywników filmowych lub sekwencji dialogowych. Chociaż nie ma to znaczącego wpływu na rozgrywkę, może być irytujące dla graczy, którzy cenią sobie wysokiej jakości dźwięk. To rozczarowujące, że takie problemy utrzymują się w zremasterowanej kolekcji, w której dbałość o szczegóły powinna być najważniejsza. Gracze jak to gracze, i w tym przypadku wzięli sprawę w swoje ręce. Mod naprawiający Metal Gear Solid 2 oraz Metal Gear Solid 3 w wersji PC jest już dostępny do pobrania.

Kolejnym rozczarowującym brakiem jest Metal Gear Solid: The Twin Snakes. Pierwotnie wydany na GameCube w 2004 roku, The Twin Snakes był remakiem oryginalnego Metal Gear Solid ze zaktualizowaną grafiką i mechanikami rozgrywki. Produkcja miała swoje wady i przez wiele osób została uznana za „tę słabszą odsłonę”, jednak dziś mogłaby się okazać dużo bardziej akceptowalna dla nowych graczy. Ze względu na dostępność jedynie na pojedynczej platformie, tytuł ominął całą rzeszę miłośników serii. Choć to tylko plotka, prawdopodobnie brak The Twin Snakes spowodowany został problemami licencyjnymi między KONAMI, a Nintendo.

Oceniając Metal Gear Solid: Master Collection, należy wziąć pod uwagę wrażenia użytkownika i dostępność Jednym z aspektów wartych odnotowania jest brak dedykowanego programu uruchamiającego dla całej kolekcji. Zamiast tego każdą grę trzeba uruchamiać osobno, a przed dotarciem do rozgrywki za każdym razem trzeba przeklikać się przez niepotrzebny launcher.

Recenzowana przeze mnie wersja na PC cierpi dodatkowo przez beznadziejne wsparcie dla klawiatury i myszy. Według pierwszych zapowiedzi, produkcje miały działać jedynie z gamepadem, ale twórcom udało się wprowadzić podstawową obsługę klasycznych peryferii. Urządzenia w tym momencie nieudolnie emulują działanie kontrolera, bez odpowiednich oznaczeń i z niezwykle nieprzyjemnym celowaniem symulującym pracę gałki analogowej.

Podsumowanie

Ponadczasowa narracja i innowacyjna mechanika rozgrywki oraz dostępność na nowoczesnych platformach sprawiają, że mimo wszystko zestaw ten może okazać się atrakcyjnym wyborem zarówno dla długoletnich fanów, jak i nowicjuszy. Mimo problemów, wszystkie produkcje są w pełni grywalne i nadal oddają ducha serii. Szkoda, że KONAMI nie zrobiło nic, aby doświadczenie było dla graczy bardziej wygodne, nowoczesne i usprawnione.

Metal Gear Solid: Master Collection: To niesamowicie leniwe porty, poniżej wszelkich standardów. Samą konwersję oceniłbym na naciąganą piątkę, a gry to dla mnie ciągle tłusta dycha. Zawsze jest ciężko w takich przypadkach postawić ostateczny werdykt, więc wyciągnąłem z tego po prostu średnią. Choć nie jest to duże pocieszenie to pamiętajcie, że zawsze mogło być gorzej – porty Metal Gear Solid nawet nie zbliżają się do poziomu Silent Hill HD Collection. Paweł Mikulski

7.5
von 10
2023-10-28T22:30:51+0200

Paweł Mikulski

Paweł Mikulski

Zapalony gracz i miłośnik technologii. Lubię grać zarówno na PC, jak i konsolach, ale moje największe odkrycie to Steam Deck.

Artykuły: 297