RIPOUT – recenzja gry (wczesny dostęp)

RIPOUT to kosmiczna strzelanka we wczesnym dostępie, która łączy w sobie elementy horroru, akcji i science-fiction. Choć stworzona przez małe niezależne studio, oferuje graczom dość ekscytujące i momentami mrożące krew w żyłach doświadczenie osadzone w kosmicznych głębinach. RIPOUT to tytuł w dużym stopniu nastawiony na tryb internetowej kooperacji, ale nawet i w pojedynkę można się tu całkiem dobrze bawić.

[steam item = 1558830]

RIPOUT czerpie inspiracje z klasyki horrorowego kina i … Doom 3

Świat RIPOUT pogrążony jest w wojnie pomiędzy ludzkością a enigmatyczną obcą siłą znaną jako The Spiral. Gracze wcielają się w żołnierzy Sentient Weapon Soldiers, wysoko wykwalifikowanych agentów wyposażonych w zaawansowaną technologię regeneracji biotycznej. Jako jeden z tych żołnierzy, twoim zadaniem jest odeprzeć bezlitosny atak Spirali i odkryć sekrety stojące za ich inwazją.

RIPOUT to mroczny i złowieszczy wszechświat wypełniony statkami kosmicznymi, opuszczonymi stacjami kosmicznymi i tajemniczymi planetami. Deweloperzy wykonali świetną robotę, tworząc poczucie izolacji i strachu podczas poruszania się po tych nieznanych środowiskach. No i nie da się, się ukryć, że głównym źródłem inspiracji dla twórców była seria filmów o Obcym oraz nieco zapomniany już Doom 3. Twórcy trochę przesadzają z jump-scareami, ale potrafią stworzyć całkiem przyzwoity klimat.

Pet Gun zmienia warunki rozgrywki

Produkcja oferuje kilka wyróżniających ją mechanik rozgrywki. Jedną z nich jest jest Pet Gun, który służy zarówno jako broń, jak i towarzysz podczas całej podróży. Nie tylko zapewnia dodatkową siłę ognia, ale także oferuje zdolności pomocnicze, takie jak leczenie lub odwracanie uwagi wrogów.

Oprócz pistoletu „na zwierzaki”, mamy tu dostęp do broni bocznej i do walki wręcz. Każdy typ ma swoje mocne i słabe strony, pozwalając na różne style gry w zależności od indywidualnych preferencji. Oprócz broni, gracze mogą także zbierać rozrzucone po poziomach stworki. Można je wykorzystać strategicznie, aby uzyskać tymczasowe wzmocnienia lub wymienić na cenne zasoby. Stacje ulepszeń są rozrzucone po całej grze, zapewniając możliwość ulepszania broni i zbroi. Ulepszenia te mają kluczowe znaczenie dla przetrwania coraz trudniejszych starć ze Spiralą.

Roguelite to nie zawsze dobry pomysł

RIPOUT początkowo obiecuje całkiem satysfakcjonującą rozgrywkę, która potrafi wciągnąć i zachęca do eksperymenotwania. Misje są tu dość zróżnicowane i całkiem wymagające, jednak niczym specjalnie nie zaskakują. Raz odpieramy hordy wrogów, a innym musimy odzyskać cenne artefakty lub wyeliminować kluczowe cele. Za poprawnie wykonane zadania otrzymujemy nagrody, które pozwalają nam skorzystać z coraz to lepszych broni i ulepszeń postaci.

Gra oferuje dość wysoką regrywalność dzięki mechanice roguelite, zapewniając, że żadna misja nie jest identyczna. Proceduralnie generowane poziomy dostarczają pewnien powiew świeżości, jednak dość szybko stają się mimo wszystko powtarzalne i coraz mniej zaskakujące. Po kilku godzinach miałem wrażenie, że widziałem już wszystko i nie miałem już ochoty podejmować się kolejnych zadań. To tytuł, który zadebiutował dosłownie kilka dni temu we wczesnym dostępie, więc jest spora nadzieja, że w przyszłości pojawi się tu dużo więcej atrakcji.

Solidna oprawa wizualna i problemy techniczne

Oprawa wizualna jest bardzo mocną stroną produkcji. Świetnie prezentuje się oświetlenie, efekty postprocessowe i projekt maszkar, co potrafi znakomicie zbudować mroczny klimat. Lokacje są dość zróznicowane i mają mnóstwo detali, jednak w kilku miejscach udało mi się trafić na bardzo przeciętne tekstury.

Co ważne, gra ma dość niskie wymagania i działa bez większych problemów na słabszych sprzętach. RIPOUT już teraz posiada przyzwoitą optmalizację, zwłaszcza jak na wczesny dostęp. Na mocnych komputerach nie powinno być większych problemów z ogrywaniem produkcji nawet przy bardzo wysokiej liczbie klatek, jednak występują tu miejsca, w których wydajność spada drastycznie. Kilka misji ogrywałem nawet na Steam Decku i prawie zawsze sprzęt generował minimum 30 klatek, a często bliżej 60. Gra działa w oparciu o Unreal Engine 4 i niestety twórcom nie udalo się w pełni wyeliminować największej bolączki tego silnika, którą są drobne przycinki.

Kilka poprawek przydaloby się sterowaniu, szczególnie dla graczy korzystających z kontrolera. Wydaje się nieco niezgrabne i czasami nie reaguje, co nacząco utrudnia precyzyjne ruchy podczas intensywnych sytuacji bojowych. Korzystanie z myszki jest w tym momencie zdecydowanie wygodniejsze, jednak nadal nie tak płynne jak powinno to wyglądać w strzelance.

RIPOUT to niezła gra, ale czy to wystarczy?

W RIPOUT grało mi się dobrze przez kilka godzin, jednak niewielka różnorodność terenów i misji bardzo szybko osłabiła moją chęć powrotu do tej produkcji. Większość zadań przeszedłem w trybie kooperacji i to właśnie tam miałem największą przyjemność z grania, bo w przypadku rozgrywki solo monotonia dopadała mnie dużo szybciej. Jest tutaj potencjał na bardzo dobrą grę, ale trzeba w nią włożyć zdecydowanie więcej pracy. Elementy takie jak przyjemność ze strzelania, projekt świata i ciekawa mechanika Pet Gun dają nadzieję na przyszłość.

RIPOUT (Wczesny Dostęp): Gra zapewnia kilka godzin przyjemnej, wymagającej i klimatycznej rozgrywki, jednak wymaga jeszcze sporo pracy i ogromu nowej zawartości. Ocena nieco na zachętę, bo fundamenty są tutaj bardzo solidne i w przyszłości to może być naprawdę dobra gra. Paweł Mikulski

7
von 10
2023-10-29T17:38:14+0100

Paweł Mikulski

Paweł Mikulski

Zapalony gracz i miłośnik technologii. Lubię grać zarówno na PC, jak i konsolach, ale moje największe odkrycie to Steam Deck.

Artykuły: 297